Spór między burmistrzem Wielunia a łódzką Solidarnością swój początek ma na sesji rady miejskiej w Wieluniu 29 maja. Wówczas podczas dyskusji nad nadaniem nazwy nowego ronda w mieście radni miejscy zaproponowali nazwę „Solidarności”.
Paweł Okrasa sprzeciwił się temu pomysłowi twierdząc, że „Solidarność była przesiąknięta agentura”. Za sprawą naszej publikacji wypowiedź burmistrza dotarła do Zarządu Ziemi Łódzkiej NSZZ „Solidarność”, której przewodniczący Waldemar Krenc skierował do Okrasy pismo domagając się wycofania się przez burmistrza z tych słów. Krenc podkreślił, że „agenci” zdarzali się w każdej tego typu organizacji, co nie przekreśla jej dokonań w walce o wolność zarówno Polski jak i Europy środkowo-wschodniej.
Burmistrz Paweł Okrasa w odpowiedzi na pismo "Solidarności" nie wycofuje się z kontrowersyjnych słów, które wypowiedział na sesji. Okrasa wymienia listę "agentów" z Lechem Wałęsą na czele i pyta, czy te osoby nie należały do NSZZ "Solidarność".
-Zdaję sobie sprawę, że wielu działaczy Solidarności uczciwie i z pełnym zaangażowaniem walczyło o wolną Polskę – odpowiada burmistrz.
Okrasa podnosi jednak, że twierdzenie, że to "wyłącznie" Solidarność przyczyniła się do przywrócenia wolności w Europie środkowo-wschodniej jest oparte na micie tej organizacji. Burmistrz proponuje też konferencję w kinie "Syrena" w Wieluniu i dyskusję pomiędzy łódzką "Solidarnością" a Gminą Wieluń pod hasłem "Okrągły stół – sukces czy porażka?".
Jak jednak zapowiada przewodniczący łódzkiej „Solidarności”, w takiej konferencji udziału nie weźmie.
- Nie ten poziom, ja się nie będę szarpał. Jego ludzie wybrali po to, żeby rządził tą gminą. Niech się zajmie zarządzaniem, a nie naprawianiem historii – komentuje Waldemar Krenc.
iPolitycznie - 300 milionów Putina by skorumpować Świat
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?