MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Sygnalizacja w środku lasu Okręglik między Łodzią a Zgierzem nie działa od 2 lat. Kosztowała ponad 100 tys. zł

Wiktor Przygocki
Wiktor Przygocki
Mijają prawie dwa lata od zamontowania sygnalizacji  w lesie na ul. Konstantynowskiej w Zgierzu.
Mijają prawie dwa lata od zamontowania sygnalizacji w lesie na ul. Konstantynowskiej w Zgierzu.
Mijają prawie dwa lata od zamontowania „sygnalizacji widmo” na ul. Konstantynowskiej w Zgierzu. Sygnalizacja świetlna, znajdująca się na drodze biegnącej przez las Okręglik, nadal pozostaje wyłączona. Kierowcy zastanawiają się, dlaczego światła nie działają. Pytają też ironicznie, po co instalować sygnalizację w środku lasu, skoro posłuży tam głównie dzikom i sarnom.

Kto chciał sygnalizacji w tym miejscu?
Światła zostały zamontowane w styczniu 2021 r., w rejonie ul. Kwasowej, gdzie znajduje się przystanek autobusowy. Powstały kilkaset metrów od najbliższych zabudowań. Koszt ich postawienia wyniósł ponad 100 tys. zł. Sygnalizację zamontowano, gdyż do zarządzającego drogą starostwa powiatowego wpływały prośby o poprawę bezpieczeństwa w tym miejscu.

Ich autorami byli mieszkańcy osiedla Piaskowice Aniołów. Skarżyli się oni, że nie mogą bezpiecznie przechodzić na drugą stronę ul. Konstantynowskiej, ponieważ samochody po drodze powiatowej pędzą, a kierowcy nie są skłonni przepuszczać pieszych.

Świateł nigdy nie udało się uruchomić - przez problem z podłączeniem.
Powodem, dla którego świateł nie uruchomiono od razu po ich postawieniu, było to, że pojawił się problem z podłączeniem prądu. Odległość od świateł do najbliższej skrzynki elektrycznej to ok. 400 metrów w linii prostej. Bogdan Jarota, zgierski starosta, dał wykonawcy czas na podłączenie prądu do końca listopada 2021 roku. Jak się okazało, pociągnięcie kabla było dla wykonawcy inwestycji zbyt dużym wyzwaniem. Terminu nie udało się dotrzymać, a sprawa trafiła do sądu. Tam zakończyła się ugodą.

Kierowcy liczą, że światła... pozostaną wyłączone.
Jak zapowiadali wiosną powiatowi urzędnicy, światła mają zostać uruchomione do końca bieżącego roku. Oczekują tego mieszkańcy osiedla Piaskowice Aniołów. Kierowcy natomiast - niekoniecznie. Nie przekonuje ich nawet argument, że światła mają być uruchamiane przez pieszego przyciskiem.

- Mogliby postawić sygnalizację świetlną przy cmentarzu kilkaset metrów dalej, gdzie na pasach bardzo często przechodzą piesi. Jaki jest sens stawiania świateł w środku lasu, gdzie w ciągu dnia przez jezdnię przechodzi może kilka osób? Im dłużej ta sygnalizacja jest wyłączona, tym lepiej dla płynności ruchu - mówi Andrzej, kierowca z Grotnik.

od 7 lat
Wideo

Precz z Zielonym Ładem! - protest rolników w Warszawie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Sygnalizacja w środku lasu Okręglik między Łodzią a Zgierzem nie działa od 2 lat. Kosztowała ponad 100 tys. zł - Express Ilustrowany

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki