MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Marek Dziuba uważa, że ŁKS Łódź powinien być bardziej polski

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Marek Dziuba
Marek Dziuba Fot. ŁKS Łódź
ŁKS Łódź z hukiem spada z PKOEkstraklasy, po rocznym zaledwie w niej pobycie. Spada jak najbardziej zasłużenie, był najsłabszym zespołem elity,

Kibice klubu z alei Unii mają nadzieję, że ełkaesiacy pójdą śladem Lechii Gdańsk, która po rocznym „czyśćcu” w I lidze wraca do elity. Jest jednak i druga strona medalu, czyli Wisła Krakowa, która po sensacyjnym zdobyciu Pucharu Polski zupełnie zagubiła się w I lidze.

- Wcale nie będzie łatwo na zapleczu ekstraklasy - uważa Marek Dziuba, ŁKS, Widzewa oraz reprezentacji Polski - Kandydatów do awansu będzie więcej, oprócz naszej drużyny i choćby wspomnianej Wisły Kraków. Zapewne znienacka wystrzeli też trzecia siła, bo znajdzie się hojny sponsor.

Zdaniem Marka Dziuby konieczne są szybkie zmiany w składzie, choć jego zdaniem trenerem zespołu nadal powinien być Marcin Matysiak. - Pokazał się, poza kilkoma wpadkami, a mam na myśli brak zmian podczas meczów, że wie o co w trenerce chodzi. Ponadto to swój chłopak, bo przecież Zduńska Wola jest od Łodzi rzut beretem. W klubie przeszedł właściwie wszelkie szczeble szkoleniowe od juniorów, poprzez rezerwy, aż do pierwszego zespołu. Nie wypowiem się co do sztabu szkoleniowego, bo on wie najlepiej co i jak. Kadra na pierwszą ligę? Trzeba koniecznie postawić na piłkarzy związanych z ŁKS i dawać im więcej szans na pokazanie się, jak choćby Jędrzejowi Zającowi, Antoniemu Młynarczykowi, czy choćby Janowi Łabędzkiemu, który po niesławnym incydencie podczas mistrzostw świata, odstawiony został od składu pierwszej drużny i jakby zniknął. Któż nie popełniał błędów młodości? Jest jeszcze Mieszko Lorenc, będący na wypożyczeniu do Wisły Płock. Przed kontuzją grał naprawdę dobrze. Jestem pewien, że spokojnie znajdzie wspólny język z Marcinem Matysiakiem, w końcu obaj są ze Zduńskiej Woli. Moim zdaniem nie na darmo do ŁKS przyszedł Robert Graf, który odpowiada za pion sportowy, w tym za transfery. Z powodzeniem pracował choćby w Rakowie Częstochowa i uważam, że do Łodzi trafią piłkarze spod Jasnej Góry, którzy nie będą się mieścić w kadrze drużyny, którą ponownie objął Marek Papszun.

Nasz rozmówca przeciwny jest z kolei zbyt dużej liczbie obcokrajowców nie tylko w klubie z alei Unii 2, ale również innych z ekstraklasy i I ligi. - Dochodziło do takich absurdrów, że w składzie wyjściowym mieliśmy jednego Polaka - mówi. - Nie tędy droga. W ŁKS musi się to zmienić. Proszę mi powiedzieć, co z klubem wiąże choćby takiego Rizę Durmisiego, który wypowiada się publicznie, że już szuka sobie nowego pracodawcy. Nawet kibiców ma przeciwko sobie, W nowym, już pierwszoligowym ŁKS nie widzę miejsca dla Antona Fase, który nie zdążył nawet zadebiutować w pierwszej drużynie, Adriena Louveau, Leventa Gulena, a nawet Stipe Jurića. Oni nie wnieśli wiele do drużyny. Uważam też, że nie był to udany sezon dla Pirulo. Zastanowiłbym się natomiast nad Danim Ramirezem. Moim zdaniem to z kolei piłkarz, który w pierwszej lidze może dać wiele pozytywnych impulsów zespołowi. Rewolucja kadrowa i to szybko, bo przecież liga startuje już 20 lipca. Generalnie jednak ŁKS powinien być bardziej polski, bardziej swój, łódzki. Klub bez wątpienia zyska na tym finansowo, bo jeśli w zespole będzie więcej miejscowych i będą nieźle grali, to i kibiców przybędzie. Jestem zdania, ze nawet w pierwszej lidze frekwencja na poziomie 12-15 tysięcy jest spokojnie do osiągnięcia.

Zdaniem Marka Dziuby konieczna jest także bardziej ścisła współpraca z zespołem drugoligowych rezerw, które prowadzi trener Marcin Pogorzała i które spokojnie utrzymały się w lidze, choć są beniaminkiem. - Przyjrzałbym się także zawodnikiem trzeciego zespołu rywalizującego w lidze czwartej - dodaje. - Tam są młodzi chłopcy, wychowankowie klubu, których poczynaniami kieruje trener Marcin Zasada. Może warto któregoś z nich zaprosić na trening pierwszego zespołu? To już nie jest ekstraklasa, ale I liga.
Dodajmy, że na nowym zespołem w I lidze została Kotwica Kołobrzeg i jest pierwszy w historii klubu awans na zaplecze ekstraklasy. Punktu do awansu brakuje siedleckiej Pogoni.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Euro 2024: STUDIO-EURO ODC-3 PRZED MECZEM POLSKA - AUSTRIA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki