Marek Solarewicz z ŁKS Commercecon: Nie będzie radości [wywiad]

R. Piotrowski
Trener Marek Solarewicz pracuje w ŁKS Commercecon od lata 2019 roku [Fot. Grzegorz Gałasiński]
Pandemia koronawirusa sparaliżowała wszystkie rozgrywki w kraju, w tym Ligę Siatkówki Kobiet. – Praca zespołu na razie została zawieszona – mówi w rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim” Marek Solarewicz, który sezon rozpoczął jako pierwszy trener ŁKS Commercecon, a zakończy go prawdopodobnie w roli asystenta Giuseppe Cuccariniego.

- Pytanie może i mało poważne w zwykłych okolicznościach, ale w takich przecież dziś nie żyjemy. Co słychać w drużynie aktualnego jeszcze mistrza Polski?
- Cóż można powiedzieć… Jeszcze tydzień temu przygotowywaliśmy się do meczu z Pałacem Bydgoszcz i rozpoczęcia fazy play-off. Potem pojawiła się informacja, że gramy bez udziału kibiców, w końcu także ta, że spotkanie zostało odwołane. Atmosfera się zmieniała. Dzisiaj jesteśmy zawieszeni w próżni.

- Jak to wygląda teraz od tzw. kuchni?
- Praca zespołu została zawieszona. Nawet siłownia FitFabric, z której korzystamy w trakcie sezonu została zamknięta, więc teraz dziewczyny muszą zadbać o siebie niejako same. Nasz trener przygotowania motorycznego Tomek Nagórka i fizjoterapeuta Łukasz Burtnik przygotowali zawodniczkom zestawy ćwiczeń funkcjonalnych.

- Dziwnie pytać o to w tych okolicznościach, ale wychodzi na to, że wkrótce trzeba będzie podsumować już ten sezon LSK.
- Trudno powiedzieć, czy to już czas na podsumowania czy jeszcze nie. Nie wiemy jeszcze czy sezon się zakończy. Jeśli uznane zostaną wyniki po rundzie zasadniczej - zdobędziemy brązowy medal. Nie będzie z tego powodu wielkiej radości. Nie sposób się przecież z niego cieszyć w takich okolicznościach i bez udziału kibiców.

- Rozmawialiśmy przed sezonem i abstrahując od tego, co dzieje się dzisiaj, trafnie przewidziałeś rozwój wypadków. Jesienią ŁKS Commercecon grał w kratkę, w 2020 roku wyglądało to znacznie lepiej.
- Pewne rzeczy w sporcie można przewidzieć. Ten nowo zbudowany zespół musiał pewne rzeczy wypracować od początku i między innymi dlatego w pierwszej części sezonu zdarzały się wzloty i upadki. Ta sinusoida charakteryzuje wszystkie budowane w podobny sposób drużyny, choć po pracy, którą wykonaliśmy w trakcie przerwy świąteczno-noworocznej pojawiła się większa stabilizacja. Zaczęliśmy regularnie wygrywać, a to było budujące i pomogło koniec końców zakończyć fazę zasadniczą na trzecim miejscu w tabeli.

- A można było zrobić coś więcej?
- Zawsze może być lepiej. My również mogliśmy zrobić więcej i nie mam tu na myśli wyłącznie miejsca w tabeli. Szkoda na przykład drugiego ligowego meczu z Chemikiem Police, bo o tym pucharowym nie ma sensu rozmawiać, tam bowiem w ogóle nie „dojechaliśmy” [ŁKS Commercecon przegrał w 1/4 finału Pucharu Polski 0:3 – przyp. red.]. Z drugiej strony zrewanżowaliśmy się Eneą PTPS Pile, DPD Legionovii, BKS-owi Stali Bielsko-Biała i Grot Budowlanym, czyli drużynom, z którymi przegraliśmy w pierwszej rundzie rozgrywek.

- Rolą trenera, poza oczywiście próbą osiągnięcia najlepszego wyniku z drużyną, jest rozwijanie indywidualnych umiejętności zawodniczek. Siatkarki ŁKS Commercecon zrobiły postęp?
- Rozwój sportowca jest pojęciem względnym, co innego oznacza w przypadku doświadczonej zawodniczki, co innego gdy mamy do czynienia z młodszą siatkarką. W przypadku tych pierwszych celem jest dojście do optymalnej dyspozycji. W przypadku młodych siatkarek – poszerzanie repertuaru, nauka nowych elementów.

- Przykład?
- Przykładem może być Ola Wójcik, która w drugiej części sezonu potrafiła dać zespołowi jeszcze więcej w ataku.

- W oczy rzucał się też skok jakościowy na pozycji rozgrywającej.
- Eva Mori ustabilizowała formę. W jej przypadku bardzo pomogła nam z kolei praca wykonana zimą w trakcie przerwy na turniej kwalifikacyjny w Apeldoorn do Igrzysk Olimpijskich. Zdecydowaliśmy się zrobić kilka kroków wstecz, zdecydowaliśmy się na doszlifowanie pewnych elementarnych rzeczy. Okazało się, że przyniosło to efekt. Evie na pewno pomogła również obecność Valerii Caracuta i nie tylko na parkiecie w trakcie meczów. Swoją obecnością pozytywnie wpłynęła na postawę Evy Mori.

- Co dalej? Po kilku wygranych meczach na początku roku twoje miejsce zajął Giuseppe Cuccarini. Pozostałeś w sztabie, ale czy ten sztab tak też może wyglądać również w przyszłym sezonie?
- W związku z tym, co dzieje się na świecie i w naszym kraju takie rozważania nie mają teraz sensu. Tylko spokój nas może uratować.

* * *

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Rozgrywki ligowe raczej nie będą wznowione. Natomiast istnieje prawdopodobieństwo, że ten sezon zakończy się bez wyłonienia mistrza Polski . Oznaczać to będzie, że ŁKS pozostanie mistrzem Polski na rok 2019/2020.

G
Gość

Budowlanych musi bardzo boleć, że trzeci rok z rzędu mimo wyższych dotacji z miasta są znów za ŁKS-em...

R
Rodowity Łodzianin ?
18 marca, 13:59, Gość:

na pewno ŁKS nic by więcej nie ugrał w Play off niż 3 miejce więc się powinni cieszyć bo pewnie nawet tego 3 miejsca by nie było

18 marca, 14:54, Gość:

a które miejsce w ubiegłym roku zajął ŁKS po rundzie zasadniczej?

18 marca, 16:17, Gość:

bure ha w tamtym roku po pierwsze nie było takiedeklsacji jaka zrobil Chemik z Rzeszowem,po drugie ni było tylu zespołow w play off,po trzecie Chemik z Rzeszowem nie grali od poczatku ply off tylko czekali aż do półfinałów,po trzecie ŁKS miał Bidias Efimienko czy Maska i duzo lepszy zespoł a po czwarte natrafił na Budowlanych w finale i gral wszystkie mecze mozna powiedziec u siebie .gdyby traili na Chemik który im nie lezy to by na pewno tego zlotego medalu nie wygrali

19 marca, 6:41, Gość:

Jesteś człowiekiem typu "jakby, gdyby"... Żyj w swoim świecie czerwona ruro i pamiętaj - ŁKS mistrzem Polski lamusie

WALCZYĆ TRENOWAĆ ŁKS MUSI PANOWAĆ ??️?

G
Gość
18 marca, 13:59, Gość:

na pewno ŁKS nic by więcej nie ugrał w Play off niż 3 miejce więc się powinni cieszyć bo pewnie nawet tego 3 miejsca by nie było

18 marca, 14:54, Gość:

a które miejsce w ubiegłym roku zajął ŁKS po rundzie zasadniczej?

18 marca, 16:17, Gość:

bure ha w tamtym roku po pierwsze nie było takiedeklsacji jaka zrobil Chemik z Rzeszowem,po drugie ni było tylu zespołow w play off,po trzecie Chemik z Rzeszowem nie grali od poczatku ply off tylko czekali aż do półfinałów,po trzecie ŁKS miał Bidias Efimienko czy Maska i duzo lepszy zespoł a po czwarte natrafił na Budowlanych w finale i gral wszystkie mecze mozna powiedziec u siebie .gdyby traili na Chemik który im nie lezy to by na pewno tego zlotego medalu nie wygrali

Jesteś człowiekiem typu "jakby, gdyby"... Żyj w swoim świecie czerwona ruro i pamiętaj - ŁKS mistrzem Polski lamusie

G
Gość
18 marca, 13:59, Gość:

na pewno ŁKS nic by więcej nie ugrał w Play off niż 3 miejce więc się powinni cieszyć bo pewnie nawet tego 3 miejsca by nie było

18 marca, 14:54, Gość:

a które miejsce w ubiegłym roku zajął ŁKS po rundzie zasadniczej?

18 marca, 16:17, Gość:

bure ha w tamtym roku po pierwsze nie było takiedeklsacji jaka zrobil Chemik z Rzeszowem,po drugie ni było tylu zespołow w play off,po trzecie Chemik z Rzeszowem nie grali od poczatku ply off tylko czekali aż do półfinałów,po trzecie ŁKS miał Bidias Efimienko czy Maska i duzo lepszy zespoł a po czwarte natrafił na Budowlanych w finale i gral wszystkie mecze mozna powiedziec u siebie .gdyby traili na Chemik który im nie lezy to by na pewno tego zlotego medalu nie wygrali

Na pewno to każdy umrze kiedyś. Innego na pewno nie ma, zwłaszcza w sporcie.

G
Gość
18 marca, 13:59, Gość:

na pewno ŁKS nic by więcej nie ugrał w Play off niż 3 miejce więc się powinni cieszyć bo pewnie nawet tego 3 miejsca by nie było

18 marca, 14:54, Gość:

a które miejsce w ubiegłym roku zajął ŁKS po rundzie zasadniczej?

bure ha w tamtym roku po pierwsze nie było takiedeklsacji jaka zrobil Chemik z Rzeszowem,po drugie ni było tylu zespołow w play off,po trzecie Chemik z Rzeszowem nie grali od poczatku ply off tylko czekali aż do półfinałów,po trzecie ŁKS miał Bidias Efimienko czy Maska i duzo lepszy zespoł a po czwarte natrafił na Budowlanych w finale i gral wszystkie mecze mozna powiedziec u siebie .gdyby traili na Chemik który im nie lezy to by na pewno tego zlotego medalu nie wygrali

G
Gość
18 marca, 13:59, Gość:

na pewno ŁKS nic by więcej nie ugrał w Play off niż 3 miejce więc się powinni cieszyć bo pewnie nawet tego 3 miejsca by nie było

a które miejsce w ubiegłym roku zajął ŁKS po rundzie zasadniczej?

G
Gość
18 marca, 13:59, Gość:

na pewno ŁKS nic by więcej nie ugrał w Play off niż 3 miejce więc się powinni cieszyć bo pewnie nawet tego 3 miejsca by nie było

Brednie. 2 lata temu i w zeszłym roku też miał nie ugrać. Sportu nie przewidzisz i nic nie ma "na pewno".

G
Gość

na pewno ŁKS nic by więcej nie ugrał w Play off niż 3 miejce więc się powinni cieszyć bo pewnie nawet tego 3 miejsca by nie było

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3