Miasto sprzeda ZDiI

Monika Pawlak
Radni chcieli poznać fachowe wyceny wartości Zakładu Drogownictwa i Inżynierii
Radni chcieli poznać fachowe wyceny wartości Zakładu Drogownictwa i Inżynierii Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Komisja finansów Rady Miejskiej dyskutowała we wtorek nie tylko o podwyżce opłat za żłobki. Równie burzliwie spierali się radni o planowaną przez miasto prywatyzację Zakładu Drogownictwa i Inżynierii, choć ostatecznie zaopiniowali ten projekt pozytywnie. Podobnie jak dofinansowanie z budżetu miasta - w wysokości 1 mln zł - dla Miejskiej Areny Kultury i Sportu, spółki zarządzającej Atlas Areną.

Miasto chce sprzedać Zakład Drogownictwa i Inżynierii, bo spółka potrzebuje kapitału. Aby umocnić pozycję na rynku usług drogowych ZDiI powinna wybudować wytwórnię mas bitumicznych. Inwestycja jest szacowana na około 6 mln zł.

- Spółka nie ma pieniędzy, a miasto nie może sfinansować inwestycji, bo taka pomoc byłaby sprzeczna z prawem - mówi Agnieszka Graszka, p.o. dyrektora wydziału gospodarowania majątkiem magistratu. - Spółka przegrywa z konkurencją, bo ma wyższe ceny. W tym roku Zakład Drogownictwa startował w dziesięciu przetargach i wszystkie przegrał.

Radni wypytywali o kondycję finansową ZDiI. Okazało się, że rok 2010 spółka zamknęła zyskiem około 200 tys. zł, ale na koniec lutego tego roku ma około 800 tys. straty. Powód? Akcja zima, w której nie uczestniczyła, czyli nie zarabiała na odśnieżaniu ulic.

- A za ile miasto chce sprzedać spółkę? - pytał Piotr Adamczyk, radny PiS. - W uchwale jest mowa o pięciu milionach, a to śmieszna kwota.

Dyrektor Graszka wyjaśniła, że cenę ustali przetarg i oferty nabywców. Ale radni chcieli poznać kwotę na jaką wycenił ZDiI rzeczoznawca. Według różnych sposobów szacowania spółka jest warta od 7,6 do 16 mln zł.

- To dlaczego tych kwot nie ma w projekcie uchwały? - pytał radny Witold Rosset z PO.
Usłyszał, że cenę wywoławczą w przetargu ustali prezydent Łodzi. Z tym stanowiskiem komisja się jednak nie zgodziła i przegłosowała poprawkę do uchwały. Komisja ustaliła, że zgadza się na sprzedaż spółki, ale za cenę nie niżsą niż 15,9 mln zł. Ile ostatecznie miasto na tej transakcji zarobi - pokaże wynik przetargu.

Znacznie mniej emocji towarzyszyło dyskusji na temat dofinansowania Miejskiej Areny Kultury i Sportu. Chodzi o 1 mln zł z budżetu miasta, który spółka potrzebuje na zapłacenie... miastu czynszu dzierżawnego i podatku od nieruchomości za Atlas Arenę.

- Nie mamy wyjścia, bez pomocy miasta spółka straci płynność finansową - tłumaczył radny Witold Rosset.

MAKiS ma 3,9 mln zł straty za 2010 rok, na ten rok także jest planowana strata w wysokości 3,1 mln zł. Zdaniem prezesa spółki Krzysztofa Maciaszczyka o ujemnym wyniku finansowym decydują wysokie koszty. MAKiS rocznie płaci miastu około 3,5 mln zł czanszu dzierżawnego i 500 tys. zł podatku od nieruchomości.

Decyzjami komisji finansów na środowej sesji zajmie się Rada Miejska. Dyskusja zapowiada się burzliwie.

Zakupy z „dark store” coraz popularniejsze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie