Miasto zawarło ugodę z wykonawcą Kilińskiego i chce dalej sądzić się z wykonawcą trasy Górnej

Marcin Bereszczynski
Marcin Bereszczynski
Przebudowa ulicy Kilińskiego bardzo się przedłużyła. Rozliczenia trwały jeszcze dłużej i zakończyły się ugodą miasta z wykonawcą.
Przebudowa ulicy Kilińskiego bardzo się przedłużyła. Rozliczenia trwały jeszcze dłużej i zakończyły się ugodą miasta z wykonawcą. archiwum Dziennika Łódzkiego
Udostępnij:
Na mocy ugody miasto zapłaci wykonawcy przebudowy ulicy Kilińskiego 380 tys. zł. Przeznaczyło też 200 tys. zł na skargę kasacyjną od wyroku w sprawie pomiędzy miastem i wykonawcą trasy Górnej.

Miasto zawarło ugodę z wykonawcą przebudowy Kilińskiego na odcinku od Tuwima do Piłsudskiego. Zarząd Inwestycji Miejskich uznał, że część prac była wykonana wadliwie i nie wypłacił wykonawcy 500 tys. zł. Firma wystąpiła do sądu z roszczeniem 600 tys. zł. Uznała, że pieniądze zostały niesłusznie potrącone. W wyniku ugody osiągnięto kompromis, na mocy którego miasto wypłaci wykonawcy 380 tys. zł. Nie spowoduje to zwiększenia kosztów tej inwestycji. Rada Miejska zatwierdziła przekazanie 380 tys. zł dla wykonawcy.

- Zdarzają się takie przypadki. To normalne. Wykonawca przedstawił argumenty i spotkaliśmy się z nim po środku. Zawarliśmy ugodę i pieniądze musimy wypłacić - powiedziała Agnieszka Kowalewska-Wójcik, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich.

Rada Miejska podjęła także decyzję o przekazaniu 200 tys. zł na złożenie skargi kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi w sprawie roszczeń wykonawcy trasy Górnej. W maju zapadł wyrok, że miasto musi zapłacić 24 mln firmie Mosty Łódź za zwiększone koszty budowy wiaduktu. Dodatkowo musi zapłacić 8 mln zł odsetek i kosztów sądowych. Miasto stało na stanowisku, że wykonawca miał mieć zapłacone za wykonaną pracę ryczałtem, bez względu na zakres prac, bo realizował inwestycję w formule "projektuj i buduj".

Sąd pierwszej instancji powołał biegłego, który przyznał rację miastu. Wykonawca miał sam dobrać technologię budowy wiaduktu nie zwiększając nakładów zamawiającego. Wyrok sądu był jednak niekorzystny dla miasta, które odwołało się do sądu apelacyjnego. W drugiej instancji sąd zasięgnął opinii innego biegłego, która dla miasta była niekorzystna. Wyrok oznaczał, że miasto musi zapłacić 32 mln zł. Zaraz po wyroku prawnicy miejscy zapowiadali skargę kasacyjną, która niebawem zostanie złożona.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rosja niszczy ukraiński przemysł

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zenek

Sra nie sądzi - to jest to co mi pierwsze przyszło do głowy! Widzę że nie byłem pierwszy. Rizliczcie HZ, TK, WT - jaki wałek poszedł na wybudowanej działce Misztala...

G
Gość
20 września, 12:56, Łodzianin:

Ludzie czy Wy jesteście normalni? Właśnie ta Zdanowska nie chciała płacić za fuszerkę, a sąd nakazał i to jest dopiero chore.

Miasto podpisze umowę na jakiś remont, firma później wystawi fakturę na 3 razy tyle i trzeba będzie zapłacić. K....

Dobry dowcip.

Ł
Łodzianin
Ludzie czy Wy jesteście normalni? Właśnie ta Zdanowska nie chciała płacić za fuszerkę, a sąd nakazał i to jest dopiero chore.

Miasto podpisze umowę na jakiś remont, firma później wystawi fakturę na 3 razy tyle i trzeba będzie zapłacić. K....
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie