Murale PRL w Łodzi. Niewiele z nich się zachowało [ZDJĘCIA]

dem
Mural miał nie tylko pomysłowy obrazek jako temat główny, ale i spełniał ważną rolę społeczną - ostrzegał przed zgubnymi efektami palenia papierosów. Reklama została namalowana latem 1987 roku. Pośpiech podyktowany był względami bezpieczeństwa związanymi z wizytą Jana Pawła II w Łodzi - rusztowania musiały zostać zdemontowane przed rozpoczęciem pielgrzymki. Papieros został zamalowany w 1999 roku.
Mural miał nie tylko pomysłowy obrazek jako temat główny, ale i spełniał ważną rolę społeczną - ostrzegał przed zgubnymi efektami palenia papierosów. Reklama została namalowana latem 1987 roku. Pośpiech podyktowany był względami bezpieczeństwa związanymi z wizytą Jana Pawła II w Łodzi - rusztowania musiały zostać zdemontowane przed rozpoczęciem pielgrzymki. Papieros został zamalowany w 1999 roku. Bartosz Stępień / www.murale.mnc.pl
Udostępnij:
Murale PRL w Łodzi. Pierwsze łódzkie murale powstały w latach 60. XX wieku. Ich twórcy zaczęli je masowo malować w latach 70. i 80. Miały zamaskować potężne szare ściany i ożywić pejzaż miasta. Raczej nie należy ich utożsamiać ze współczesnymi reklamami. Miały być raczej wizytówką przedsiębiorstw, którym były dedykowane. Murali propagandowych praktycznie nie było.

Prace nad tworzeniem murali trwały od kilku dni do kilku tygodni. Zwykle malowały je dwie, trzy osoby. Autorzy byli absolwentami akademii plastycznych. Najbardziej znane PRL-owskie murale to marynarz Baltony, motyl Peweksu i Papieros. Najdłuższy łódzki mural miał 270 metrów. Został namalowany dla ZPW "Wiosna Ludów" u zbiegu al. Włókniarzy i ul. Legionów. Więcej na stronie www.murale.mnc.pl

CZYTAJ INNE ARTYKUŁY

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Znam temat mój Tata to malował ,miłe wspommiemia
J
Josh
Pierwsze zdjęcie to lokalizacja Zgierska przy Straży Pożarnej.
U
Przecież ta cała Uć to upadłe miasto jak upadłe PRL !
M
Murale to nie nowośc
Niby absurd komuny, ale akurat ten nikomu nie szkodził. Więc nie wiem po co taka twarda krytyka. Ja bym raczej powiedziała, że mural ( nad którym wszyscy tak ostatnio pieją z zachwytu ) to nic nowego. To już było znane w czasach PRL. Więc współcześnie wyważono tylko otwarte drzwi . Wtedy i teraz to pudrowanie zruinowanej architektury miasta. I to wszystko.
M
Men' EL
Te zdjącja doskonale przedstawiają jak wygląda Łódź. Ohydne i obskurne kamienice. Brud i tony śmieci na miejscach które kiedyś były trawnikami.
Setki ton piachu na jezdniach, pozostałość po zimowej walce z gołoledzią.
Nikt tego nie sprząta, licząc zapewne, że deszcz to zmyje a wiatr wymiecie.
Jak hanka wyobraża sobie zorganizowanie zielonego expo w tym syfie?
m
ma
"Pełne wykonanie zadań produkcyjnych drogą do poprawy stopy życiowej ludzi pracy". Na terenie zakładów "Ortal" przy Hipotecznej, obecnie wyburzonych.
Ł
Łodzianin
To były farby a teraz pomalują a na drugi rok nic nie widać
d
dsd
Super fotki
k
kierowniku
A czego zabrakło? Mimo że mieszkam w tym mieście od zawsze nie wszystkie lokalizację odgadłem, czy to taki problem dla autora oprócz głupawego czasami opisu zamieścić gdzie dany mural się znajduje?
G
Gość
fanie spedalonego pisiorskiego prezesa?
S
Szobtar
Bawiłeś się w piłkę, to znaczy że byłeś piłką?
B
Bevan
Wydaje mi się, że właśnie w tym ich urok. Upiększają niewielkim kosztem szarą rzeczywistość.
T
Tynki?
Lepsza szara ściana niż murale, dzięki którym o Łodzi mówi się w całej Polsce i nie tylko? Jasne, że jak każdy wytwór sztuki nie mogą się każdemu podobać, ale warto je jednak docenić. Fortuny nie kosztują.
B
Bartosz
Ah te lata 90. Pamiętam jeszcze ich niepowtarzalny klimat, żadna z obecnych uciech nie jest w stanie zastąpić zabawy w piłkę na podwórku pod trzepakiem czy gum turbo z kiosku ruchu.
i
izia
Nowe tynki, a nie idiotyczne murale, które dają zarobić kolesiom synusia po szkole plastycznej, tynki pani barbie!!!
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie