Najmniejsze firmy w dużych tarapatach finansowych. Ucierpiały głownie handel, a także transport. Rośnie lista dłużników!

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska

Wideo

Blisko 12 tys. właścicieli jednoosobowych firm ma poważne kłopoty. Nie radzą sobie finansowo, a ich dane trafiły do rejestru dłużników. Wielu za tę sytuację wini pandemię koronawirusa, z którą zmagamy się od półtora roku.

Już 6,2 mld zł mają do oddania właściciele najmniejszych, bo zaledwie jednoosobowych firm. W całym kraju problemy ma ponad 182 tys. osób, a w samym województwie łódzkim jest ich niemal 12 tys. W naszym regionie łączny dług najmniejszych firm przekracza 418 mln zł.

- Od czerwca zeszłego roku liczba zadłużonych jednoosobowych firm spadła, ale ich zadłużenie cały czas rosło – mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów. - To wyraźny sygnał, że część przedsiębiorców poradziła sobie z kryzysem i wyszła na prostą. Niestety, w dużej mierze najmniejsze firmy, które miały problemy finansowe przed pandemią i w czasie jej trwania, nadal mają trudności z regulowaniem swoich zobowiązań i pogłębiają zadłużenie. W grudniu zeszłego roku wartość nieopłaconych przez 187 tys. najmniejszych firm zobowiązań sięgnęła 6,36 mld zł.

Gdzie najwięcej dłużników?

Najbardziej zadłużone maleńkie firmy działają w branży handlowej i w sumie mają do spłacenia ponad 1,6 mld zł. Ponad połowa tego długu to zobowiązania ponad 20 tys. firm zajmujących się handlem hurtowym, a reszta detalistów. Wśród nich jest właściciel niewielkiego sklepu osiedlowego w centrum Łodzi.

- Przed pandemią radziłem sobie całkiem dobrze, może nie zarabiałem bardzo dużo, ale mogłem sie spokojnie utrzymać - mówi właściciel sklepiku. - Gdy zaczął się koronawirus, miałem nadzieję, że będę mógł liczyć na klientów z sąsiedztwa. Tymczasem wiele starszych osób, które głównie się u mnie zaopatrują, bało się wyjść z domu, a bliscy czy sąsiedzi robili im raz w tygodniu duże zakupy w marketach. Okazało się, że obroty spadły, aż w końcu nie zapłaciłem w terminie jednego czy dwóch rachunków i tak trafiłem do rejestru dłużników. Gdyby nie covid, to by mnie to nie spotkało.

Transport i budowlanka też w kłopotach

Drugie w kolejności pod względem zadłużenia są firmy działające w transporcie. Ponad 20 tys. małych przewoźników musi spłacić zobowiązania na łączną kwotę 917 mln zł.

– Największym problemem przewoźników są przede wszystkim długie terminy zapłaty w branży transportowej, które standardowo sięgają 60 dni - mówi Andrzej Kulik, ekspert Rzetelnej Firmy.

Niechlubne podium zamykają najmniejsze firmy z branży budowlanej. Ponad 33 tys. z nich ma do spłacenia ponad 860 mln zł.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie