Nie będzie toalet w korytarzach [ROZMOWA]

rozm. Agnieszka Magnuszewska
Marcin Obijalski
Marcin Obijalski Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Rozmowa z Marcinem Obijalskim, dyrektorem biura ds. rewitalizacji i rozwoju zabudowy miasta.

Zaczął się kolejny rok, w którym realizowany jest program "Miasto kamienic". Czy mieszkańcy, którzy wprowadzili się do wyremontowanych budynków, zgłaszają w nich jakieś usterki?
Zdarza się. To coś naturalnego, że usterki pojawiają się po kompleksowych remontach, jak w przypadku ulicy Gdańskiej 35, gdzie z budynku pozostały tylko mury konstrukcyjne. Nie należy demonizować tego, że gdzieś są pęknięcia, coś przecieka czy coś jest niedokręcone. Problem jest dopiero w efekcie skali. Jeśli w danym budynku liczba usterek byłaby ogromna, wówczas bylibyśmy zaniepokojeni. Ale nie było jeszcze takiej sytuacji. Najważniejsza w procesie inwestycyjnym jest kwestia gwarancji. Te zapisy gwarantują przeglądy roczne w pierwszej fazie eksploatacji budynku z udziałem jego wykonawcy czy inwestora zastępczego. Jeśli podczas tych przeglądów stwierdza się usterki, spisywany jest protokół , który stanowi podstawę do usunięcia usterek.

W żadnej kamienicy nie wychodzi wilgoć?
Wilgoć pojawiła się w jednym budynku przy Wólczańskiej, ale nie we wszystkich mieszkaniach i tylko punktowo. W takich sytuacjach wykonawca również jest wzywany do usuwania usterek. Akurat na Wólczańskiej był problem z określeniem zakresu poprawek, ale paragrafy są od tego, by uświadomić wykonawcy obowiązek usunięcia usterek. Poza tym w przypadku wilgoci ważna jest eksploatacja lokali. To problem, z którym zderzamy się w wyremontowanych kamienicach. Ci, którzy się do nich wprowadzają, mieszkali wcześniej w lokalach, gdzie cyrkulacja powietrza była naturalna ze względu na nieszczelne okna i brak ocieplenia budynku. Teraz mają szczelne okna i nie otwierają ich, by zaoszczędzić na ogrzewaniu, a wilgoć powstająca w wyniku gotowania czy używania łazienki musi gdzieś uciec.

A ilu mieszkańców wraca do swoich dawnych domów, nadal jest ich około 40 procent?
Skala powrotów wzrasta w każdym roku realizacji programu "Miasto kamienic". W 2011 roku lokatorzy nawet nie mieli gdzie wracać, bo nie było wyremontowanych kamienic. W 2012 roku zaczęliśmy już ogłaszać przetargi, dotyczące kapitalnych remontów i wtedy liczba wykwaterowań była największa. Nadal jednak nie było wielu kamienic, dokąd wykwaterowani mogli wracać. Dlatego 2014 rok jest najbardziej miarodajny, bo pojawiła się już duża liczba kamienic wyremontowanych. Wówczas powrotów było około 50 proc. Drugie 50 procent to głównie ludzie, którzy stracili prawo do lokalu z racji długów albo zajmowali lokale socjalne. Takich lokali w wyremontowanych kamienicach nie ma.

A czynsz lokatorów nie odstrasza?
Na pewno nie, bo stawka bazowa to 9 zł. Co ważne, mieszkańcy mają możliwość zdecydowania się na mniejsze mieszkanie niż to, które zajmowali przez remontem. Bo założenie jest takie, że metraże lokali w wyremontowanych kamienicach mają mieć do 50 - 60 mkw. Jak w jednej z nich powstały lokale po 80 mkw., to musieliśmy się gęsto tłumaczyć. Jednak czasem konstrukcja kamienicy nie pozwala nam na przebudowę mieszkań. Także możliwość zamiany mieszkania na mniejsze to spore udogodnienie. Zwłaszcza dla starszych osób. Nawet jeśli wzrośnie im stawka czynszu, to przy mniejszym mieszkaniu opłaty będą mniejsze. A ci, którzy nadal chcą mieć duże mieszkanie, muszą liczyć się z tym, że przy wyższym standardzie lokalu stawka jest wyższa.

A co z dwudziestoma kamienicami remontowanymi w pierwszej kolejności, gdzie robiono głównie elewację?
Wracamy do nich. W budynku przy ulicy Bojowników Getta 2 zrobiliśmy już centralne ogrzewanie, a przy Bojowników Getta 9 zamierzamy je podłączyć w tym roku. Poza tym w ubiegłym roku przy ulicy Traugutta 8 i 10 przebudowaliśmy mieszkania. Udało nam się tam wykwaterować kilku lokatorów, którzy nie mieli tytułów prawnych do lokali, a zajmowali spore mieszkania. Dzięki temu zrobiliśmy kilkanaście mniejszych lokali.

Na Piotrkowską też zamierzacie wracać? Tam podłączenie ciepła już chyba odpada, bo nie będziecie przecież demontować nowej kostki?
Na Piotrkowską też zamierzamy powrócić, a jeśli chodzi o Dalkię, to w większości prowadzi ona swoje przyłącza od strony Sienkiewicza i takich przecznic jak Jaracza czy Próchnika. Nie musi więc wchodzić z pracami na Piotrkowską.

Czyli jest szansa, że w kamienicach na Piotrkowskiej, które wyremontowano od frontu, znikną toalety w korytarzu?
Oczywiście, takie jest założenie programu "Miasto kamienic". W 2011 roku można było podjąć dwie decyzje: albo nie robimy żadnych remontów i zlecamy dokumentację kompleksowych remontów, albo remontujemy elewacje na podstawie wcześniej przygotowanych projektów i pozwoleń. Zamierzamy wrócić do 14 - 15 kamienic. Niedopuszczalny jest wariant, że w rdzeniu strefy wielkomiejskiej zostawimy kamienice, gdzie są wspólne toalety.

Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

UOKiK i Inspekcja Handlowa będą monitorować ceny w sklepach.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gospodarz
A to prosty tekst.
g
gosc
twierdzi, że naturalna cyrkulacja powietrza wynikała z braku ocieplenia budynków - geniusz !
Dodaj ogłoszenie