Odnaleziono groby dzieci zamordowanych w obozie przy Przemysłowej w Łodzi

Anna Gronczewska
Udostępnij:
Po blisko 80 latach odkryto, gdzie pochowano siedemdziesięciu siedmiu małych więźniów obozu przy ul. Przemysłowej. Odkrycia dokonali historycy z Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu.

Okazało się, że pochowano je na cmentarzu św. Wojciecha przy ul. Kurczaki. Zdaniem Piotra Maja, dyrektora Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu to odkrycie ma ogromne znaczenie.

- Zapomniano o tych dzieciach, my odnaleźliśmy miejsce ich pochówku – mówi dyrektor Piotr Maj. - Odnaleźliśmy te miejsca na podstawie kwerendy archiwów. Nasi historycy porównali listy zgonów z księgą pochówków jaka została nam wypożyczona przez kierownictwo cmentarza. Historycy muzeum odnaleźli 77 miejsc pochówków. Dokumenty zawierają imiona i nazwiska pochowanych ofiar, daty ich urodzin i śmierci, datę i godzinę pogrzebu oraz dokładną lokalizację dawnych grobów.

Niestety zachowały się tylko dwa groby. W jednym z nich pochowany Jurek Rutkowski, który został zamordowany gdy miał 9 lat. Jego grób ocalał dzięki pracownikom cmentarza. W drugim z grobów pochowano Zygmunta Olejniczaka, który w dniu śmierci miała 12 lat. Też był więźniem obozu przy ul. Przemysłowej.

- Niestety w innych grobach pochowane zostały już inne osoby – dodaje dyrektor Maj.

O wstrząsającym odkryciu dyrektor dr Ireneusz Maj zawiadomił Instytut Pamięci Narodowej, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów ds. ochrony miejsc pamięci.

Jako głównych odpowiedzialnych za zaniedbania i niezabezpieczenie miejsc pochówku ofiar obozu, dyrektor Muzeum Dzieci Polskich wskazuje powojenne władze Polski Ludowej.

- Ówczesne komunistyczne władze powinny zabezpieczyć groby i upamiętnić te miejsca – twierdzi dyrektor Maj. - Niestety, nie zrobiono tego nawet po upadku komuny. Nikt się tym nie zajął aż do teraz. Nie szukano tych grobów. Przez lata sprawę miejsc pochówku polskich dzieci przemilczano, pozwalając, by pamięć o tych niewinnych ofiarach się zatarła. Ale się nie zatrze,

przywrócimy pamięć o tych dzieciach, godnie je upamiętnimy. To moje zadanie, to cel Muzeum Dzieci Polskich. Być może już na początku przyszłego roku na cmentarzu Kurczaki stanie pomnik upamiętniający zamordowanych więźniów obozu przy ul. Przemysłowej.

Odnalezionymi miejscami pochówku zajmą się teraz prokuratorzy Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. To od nich zależeć będą dalsze decyzje w tej sprawie.

Dyrektor Muzeum wystąpił już do Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi z wnioskiem o wpisanie odkrytego i zachowanego miejsca pochówku 12-letniego Zygmunta do ewidencji grobów wojennych. Naukowcy z Muzeum Dzieci Polskich kontynuują poszukiwania kolejnych grobów – szacują, że możliwe będzie zlokalizowanie od 200 do 300 takich miejsc. Nie ma jednak pewności, czy wszystkie znajdują się na terenie obecnego cmentarza św. Wojciecha.

Ruszyła budowa bariery na granicy polsko-białoruskiej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie