Ogromna dziura stałym elementem alei Politechniki. Od tygodni głęboka wyrwa zdobi ulicę ZDJĘCIA

Anna Janiszewska
Anna Janiszewska
Grzegorz Gałasiński
Udostępnij:
Urzędnicy Zarządu Dróg i Transportu twierdzą, że dziury łatane są na bieżąco i wedle potrzeb. Ale potrzeby załatania ogromnej dziury w al. Politechniki, która powoduje niebezpieczne sytuacje w godzinach szczytu, nie zauważają...

Wielka dziura w al. Politechniki znajduje się na prawym pasie tuż przed skrzyżowaniem z ul. Wróblewskiego, jadąc nitką w kierunku ul. Obywatelskiej. Na początku lipca była niewielka, ale głęboka. Dało się ją jednak jakoś ominąć bez zjeżdżania na sąsiedni pas ruchu. Potem zaczęto zabezpieczać ją czerwono - białymi pachołkami, ale te najczęściej leżały na chodniku lub były rozjeżdżone. Minęło już 1,5 miesiąca, a urzędnicy Zarządu Dróg i Transportu zdają się nie zauważać problemu. Nadal próbują stawiać słupki, które raz są, a raz ich nie ma. Problem w tym, że wyrwa powiększyła się na połowę szerokości pasa. I kierowcy z tą ogromną dziurą nie radzą sobie w godzinach szczytu. Kiedy po południu auta jadą przez skrzyżowanie, zaczyna się robić zamieszanie.

Kierowcy, którzy ustawią się na prawym pasie służącym do jazdy prosto i skrętu w prawo w ul. Wróblewskiego, po dojechaniu do ogromnej dziury zaczynają hamować. Jedni czekają aż zwolni się sąsiedni pas i będą mogli ominąć dziurę, inni wymuszają pierwszeństwo. Są też tacy, którzy decyduję się wjechać w dziurę. Tworzą się korki i robi się niebezpiecznie.

Urzędnicy ZDiT twierdzą, że latem dziury łatane są według potrzeb, na bieżąco. Jeśli dziura w al. Politechniki czeka na załatanie już 1,5 miesiąca, strach pomyśleć jak "łatanie na bieżąco" wygląda w przypadku kilkudziesięciu innych dziurawych łódzkich ulic.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Ogromna dziura stałym elementem alei Politechniki. Od tygodni głęboka wyrwa zdobi ulicę ZDJĘCIA - Express Ilustrowany

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
19 sierpnia, 12:42, Dziurą za Hanką:

Już czas nadać nazwę - dziura im. Hanki Zdanowskiej

20 sierpnia, 0:36, Gość:

Piedrolisz przygłupie

Łódź pod względem stanu nawierzchni to katastrofa.

Ta choroba to łunerfoza hankoza zjadająca pieniądze na remonty

G
Gość
Uwaga, uwaga

TAM JEST REMONT SKRZYŻOWANIA.

REMONT

REMONT

Już rozumiecie?
G
Gość
19 sierpnia, 12:42, Dziurą za Hanką:

Już czas nadać nazwę - dziura im. Hanki Zdanowskiej

Piedrolisz przygłupie

G
Gość
20 sierpnia, 0:00, Gość:

A gdzie jest teraz ten hankowy debil co bluzga mięsem a problemów nie widzi?

Ten debil donosi na sąsiadów na Bałutach. A w wolnych chwilach nienawidzi Hanki.

G
Gość
A gdzie jest teraz ten hankowy debil co bluzga mięsem a problemów nie widzi?
G
Gość
Nie ma się czym przejmować. Najważniejsze, ze powstają kolejne woonerfy. A dziury były,są i będą bo pani Hania walczy z samochodziarzami. Co prawda, sama porusza się służbową Toyotą ale ona przecież może bo podobno kocha Łódź.
k
keram
Ja zgłaszałem dziurę w jezdni trzykrotnie mailem przez trzy miesiące, po miesiącu pojawił się też kolorowy słupek który był najczęściej przewrócony i rozjeżdżony i dopiero po trzech miesiącach dziurę tę naprawiono.
D
Dziurą za Hanką
Już czas nadać nazwę - dziura im. Hanki Zdanowskiej
Dodaj ogłoszenie