Pasaż Róży przy Piotrkowskiej nabiera blasku [ZDJĘCIA]

Łukasz Kaczyński
W zaawansowaną fazę wchodzą prace nad Pasażem Róży, instalacją rozpoczętą przez Joannę Rajkowską podczas festiwalu Łódź Czterech Kultur 2013. Lustrzane wzory pokryły już jedną ścianę oficyny przy ul. Piotrkowskiej 3.

- Gdy będą po obu stronach, ujrzymy siebie w odbiciach, rozkawałkowanych i nie dających się złożyć w całość - mówi Rajkowska. - To próba złożenia wysiłkiem milionów lusterek i tysięcy gestów świata, który rozpadł się na wiele kawałków. Mam nadzieję, że ten wysiłek widać i że ludzie będą się tu dobrze czuć.

Nie w Bydgoszczy, ale w Łodzi

Projekt ma bardzo osobisty charakter. Podobną rzecz artystka realizowała w Bydgoszczy, ale przerwała, bo jej córka, Róża, zachorowała na nowotwór oczu. Rajkowska obiecała powrót do projektu, ale w większej skali. I zrobiła to w Łodzi. Pasaż mówi więc o próbie podniesienia się z nieszczęścia.

Pasaż Róży będzie dofinansowany w ramach "Mia100 kamienic". Sam remont podwórka to ponad 6 mln zł, koszt powstania Pasażu - ok. 300 tys. zł. Technologię umieszczania luster na elewacji opracowała specjalnie łódzka firma Atlas.

Nie sługuska, ale satelita

Prace Rajkowskiej czasem budzą sprzeczne uczucia. W Poznaniu nie udało jej się zrealizować "Minaretu", którym chciała pytać o poziom naszej tolerancji wobec Innego. Protestował przeciw niej m.in. kolektyw artystyczny The Krasnals, mający "wyjątkową niechęć do artystów, którzy uważają się za wieszczów, chcą rozwiązywać jakieś fundamentalne kwestie dla społeczeństwa (...) A te fundamentalne argumenty pieczętowane są ogromnym finansowaniem z pieniędzy publicznych".

- Ich działalność to spam - mówi Rajkowska, a na zarzut, że jest "sługuską Krytyki Politycznej" odpowiada: - W głębi duszy jestem osobą lewicową, ale uprawiam tę lewicowość w zupełnie inny jest sposób. Mam też wiele ideologicznych konfliktów z szefem KP, Sławkiem Sierakowskim. I on wie, że swoje racje potrafię artykułować publicznie i nasz spór jest widoczny. Sługuska? Czuję się raczej jak satelita. Wydaje mi się też, że pracuję krok dalej: przygotowuję grunt do pewnych wydarzeń, do uprawiania pewnych poglądów, idei. Jestem praktykiem, więc pracuję na innym poziomie, głębiej. Pracuję na innym poziomie: z ludzkimi instynktami, lękami, nie z ich poglądami.

Pod koniec lata 2014 Pasaż Róży, pierwsza odsłona cyklu "Diamenty Łodzi", ma być gotowy. Do oficyny mają wrócić mieszkańcy. Mają tam powstać także kawiarnie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie