PGE Skra wygrywa z Lotosem na zakończenie roku

Paweł Hochstim
PGE Skra wygrywa z Lotosem na zakończenie roku
PGE Skra wygrywa z Lotosem na zakończenie roku Krzysztof Szymczak
Niewiele ponad godzinę trwał ostatni tegoroczny mecz PGE Skry Bełchatów. Mistrzowie Polski w trzech setach pokonali Lotos Trefl Gdańsk, nie dając rywalom właściwie żadnych szans.

W ostatnich tegorocznych meczach trener PGE Skry Jacek Nawrocki intensywnie rotował składem. Przed świętami nie zabrał do Ljubljany na mecz Ligi Mistrzów Marcina Możdżonka i Michała Winiarskiego, a w czwartkowym spotkaniu z Lotosem Treflem Gdańsk zrezygnował z Daniela Plińskiego.

Za to w wyjściowym składzie, po raz drugi w tym sezonie znalazł się Wytze Kooistra. Co ciekawe, poprzednim razem Kooistra zagrał w pierwszej szóstce w... pierwszym meczu sezonu z Lotosem Treflem w Gdańsku.

Po grze PGE Skry widać było rozluźnienie, ale trudno, by było inaczej, skoro jej rywalem był najsłabszy zespół Plus Ligi, który momentami sam potrafi sobie robić krzywdę. Kapitalnie było to widać w drugim secie, gdy gdańszczanie prowadzili 14:11, by po chwili przegrywać... 14:19. Lotos Trefl, który do Bełchatowa przyjechał z nowym trenerem Dariuszem Luksem, miał w tym fragmencie olbrzymie problemy z odbiorem zagrywki Bartosza Kurka.

Reprezentant Polski, grający 82. mecz w tym roku, w jednym ustawieniu zaserwował cztery asy. W końcówce Lotos Trefl doszedł do mistrzów Polski na jeden punkt i było tylko 23:22. Co z tego, skoro później zepsuli dwie ostatnie zagrywki i podarowali PGE Skrze wygraną.

Nawrocki tylko w końcówkach setów wpuszczał na boisko podstawowych graczy - Mariusza Wlazłego, Miguela Falascę i Możdżonka. Bełchatowianie w ostatnim czasie bardzo mocno trenują, więc trener, jak tylko może, oszczędza tych, którzy w tym sezonie będą grali najwięcej. Wyjątkiem jest tylko Kurek, który gra właściwie zawsze, ale - jak sam mówi - on to uwielbia.

A w trzeciej partii nie było chyba kibica w hali Energia, któremu nie byłoby żal rywali z Gdańska. Na pierwszej przerwie technicznej PGE Skra prowadziła 8:2, a na drugiej... 16:2, by ostatecznie wygrać 25:10.

PGE Skra Bełchatów - Lotos Trefl Gdańsk 3:0 (25:20, 25:23, 25:10)

PGE Skra: Woicki, Winiarski, Kłos, Atanasijević, Kurek, Kooistra, Zatorski (libero) oraz Wlazły, Falasca, Możdżonek, Cupković. Trener: Jacek Nawrocki.

Lotos Trefl: Łomacz, Hietanen, Augustyn, Oivanen, Wdowin, Michał Kaczmarek, Bartosz Kaczmarek (libero) oraz Serafin, Świrydowicz, Wołosz, Szczurek. Trener: Dariusz Luks.

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie