PiS wygładził Samorządową Kartę Praw Rodzin, ale przeciw głosowali nawet radni PiS

Marcin Darda
Marcin Darda

Wideo

Klub PiS w sejmiku złagodził poprawionymi zapisami kwestionowaną przez Komisję Europejską Samorządową Kartę Praw Rodzin. Jeden opozycyjny klub wstrzymał się od głosu, drugi nie wziął udziału w głosowaniu. Liderzy obu uważają, że poprą tylko uchylenie SKPR.

Po tym jak Komisja Europejska wstrzymała 26 mln zł euro dla województwa łódzkiego i grozi wstrzymaniem ponad 2 mld euro na kolejną perspektywę unijną, rządzący województwem łódzkim PiS wziął się za nowelizację przyjętej w styczniu 2020 r. Samorządowej Kart Praw Rodziny. KE uznała, że SKPR "poddaje w wątpliwość zdolność samorządu do przestrzegania fundamentalnej zasady niedyskryminacji".

Na wniosek radnych PiS zwołano sesję nadzwyczajną

Przed ponad tygodniem list do pięciu samorządów województw w tym Łódzkiego, napisał wiceminister funduszy i polityki regionalnej Waldemar Buda (PiS), z prośbą o "analizę i weryfikację". Inne samorządy już swoje bardziej radykalne od łódzkiej karty uchyliły, w miniony czwartek chciał tego także opozycyjny klub Koalicji Obywatelskiej w łódzkim sejmiku na nadzwyczajnej sesji, ale PiS był przeciw, zapowiedziano zatem "kompromisowy projekt". Sesję nadzwyczajną na wniosek radnych PiS zwołano na wtorek (28 września) wieczorem. W porządku obrad wskazano, że SKPR będzie znowelizowana.

Co dokładnie oznacza nowelizacja?

Do Samorządowej Kart Praw Rodzin dodano coś w rodzaju preambuły, z której wynika, że "w sferze publicznej zaistniała błędna interpretacja' tego stanowiska, a nie wiąże się ono "z próbą naruszenia praw i wolności żadnych osób, ani ich dyskryminacji". Poza tym zmieniono punkt nr 11. Wcześniej brzmiał, iż sejmik dostrzega potrzebę „wzmacniania rodzin jako odstawowych wspólnot społecznych oraz zapewnienia ich ochrony przed wpływami ideologii podważających autonomię i tożsamość rodziny”.

Jak brzmi po zmianach? Otóż teraz PiS, który najpierw karty bronił uważając za doskonałą, zmienił znaczenie tego punktu na zdanie, iż sejmik widzi potrzebę "wzmacniania rodzin jako podstawowych wspólnot społecznych, szacunku dla ich autonomii i tożsamości", znikają zatem słowa o ''ideologiach podważających''.

Marcin Bugajski, szef klubu KO stwierdził wprost, że to nie nowelizacja tylko pudrowanie, które nie uruchomi funduszy dla Łódzkiego, zaproponował poprawkę, której wynikało, że "Łódzkie popierało, popiera i będzie popierać rodziny, ale uchyla uchwałę blokującą dostęp do funduszy UE", ale przepadła głosami PiS. Paweł Drążczyk (KO) i Marek Mazur (PSL) pytali jakie konkretnie wsparcie otrzymały rodziny dzięki karcie, skoro jest ono tylko stanowiskiem, ale nikt im na pytania nawet nie próbował odpowiadać. Przekaz opozycji był jeden: niby PiS wspiera rodziny, ale de facto absurdalnym uporem odbiera pieniądze z UE, nie tylko zresztą rodzinom.

Klub PSL wstrzymał się od głosu, choć jak mówił Marek Mazur, klub jest za uchyleniem karty, to nie chce głosowaniem przeciw nowelizacji sprawiać wrażenia, że popiera pierwotną wersję karty. Klub KO w ogóle nie wziął udziału w głosowaniu. Wcześniej głosowanie przeciw zapowiedziała Ewa Wendrowska, radna klubu PiS, ale należąca do Solidarnej Polski. Ostatecznie za padło 15 głosów, przeciw prócz radnej Wendrowskiej był także Paweł Sałek z PiS.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie