Początek zimy tylko w teorii: "Nic nie wskazuje na to, żeby czekały nas syberyjskie mrozy"

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Grzegorz Gałasiński
We wtorek (22 grudnia) o godz. 5.48 rozpocznie się astronomiczna zima. Jednak pogoda jest wiosenna. A w najbliższych dniach będzie... jeszcze cieplej.

Noc z piątku na sobotę była niemal letnia. O godz. 23.30 termometry na łódzkim lotnisku pokazały 10 stopni. W weekend w słońcu ludzie zdejmowali czapki i rozpinali kurtki. Ale będzie jeszcze cieplej. Dzień przed Wigilią termometry we Wrocławiu mogą pokazać 15 stopni. W Łodzi pojawiły się bazie, a znad Jeziorska wciąż nie odleciały żurawie. Zimy nie ma.

W kalendarzu już zima

We wtorek, dokładnie o godz. 5.48, nastąpi przesilenie zimowe i rozpocznie się astronomiczna, a także kalendarzowa zima. Potrwa 90 dni, aż do 20 marca przyszłego roku.

Ten dzień, a także kilka kolejnych, będą najkrótszymi dniami w roku. Słońce wzejdzie o godz. 7.48, a zajdzie o godz. 15.35. Dzień będzie trwał 7 godzin i 47 minut i będzie krótszy od najdłuższego dnia roku o 8 godzin i 54 minuty. - Podczas górowania Słońce będzie nad horyzontem naprawdę nisko - mówi Piotr Borasa, pracownik Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego w Łodzi.

W poniedziałek (21 grudnia), o godz. 11.41 Słońce było niecałe 15 stopni nad horyzontem. To niewiele więcej niż odległość odmierzona na oko zaciśniętą ludzką pięścią.

- To właśnie mały kąt padania promieni słonecznych odpowiedzialny jest za panujące zimą zimno - wyjaśnia Borasa.

Potem dnia zacznie przybywać. Drugi dzień świąt będzie już o minutę dłuższy, a w Nowy Rok słońce zajdzie już siedem minut później!

Na termometrach wiosna

Tymczasem za oknami zimy nie widać. W weekend słupki termometrów w regionie pokazywały 9 - 10 stopni, a w wyjątkowo ciepłym słońcu - nawet kilkanaście. Apogeum ciepła ma przypaść dzień przed Wigilią. W regionie temperatura może osiągnąć 11 - 12 stopni, w drugi dzień świąt również będzie około 10.

Mało świąteczna pogoda sprawia, że przyroda wariuje.

- Wyszedłem na balkon i zobaczyłem na nim wielką, brzęczącą muchę. Nigdy nie widziałem czegoś takiego w drugiej połowie grudnia - dziwi się pan Wojciech, mieszkaniec Łodzi.

W stolicy regionu na wierzbach pojawiły się pierwsze bazie. Trawniki są jasnozielone, a w słonecznych miejscach szokują łodzian świeże, pomarańczowe margaretki. Natomiast w łódzkim ogrodzie botanicznym część roślin ma już mocno nabrzmiałe pąki.

W powiecie poddębickim można wąchać pierwsze fiołki i różowe prymulki. Pojawiły się w ogródkach przy południowych, osłoniętych od wiatru ścianach. Natomiast na łąkach nad Wartą można znaleźć stokrotki.

Także zwierzęta nie zachowują się, jakby rozpoczynała się zima. Nad Jeziorskiem stacjonuje jeszcze około 60 żurawi oraz setka dzikich gęsi. Normalnie ptaki te powinny odlecieć w październiku. Także borsuki oraz wiewiórki, które już dawno powinny zapaść w sen zimowy, harcują po lasach. - To nie są normalne zjawiska o tej porze roku - podkreśla Zdzisław Cyganiak, obserwator przyrody z Wartkowic.

Nie każda zima jest zimna

Wyjątkowo ciepły początek zimy zapewniło centralnej Polsce ciepłe i wilgotne powietrze znad Atlantyku. Przyczyną może być zmiana klimatu, jak i wyjątkowo silny prąd El Nino. Według oceny amerykańskiej agendy National Centers for Environmental Information tegoroczny listopad był w skali globu najcieplejszy w całej 136-letniej historii pomiarów. Także grudzień prawdopodobnie będzie cieplejszy od średniej.

Jednak w naszej strefie klimatu umiarkowanego zdarzały się zarówno zimy ciepłe, jak i zimne. Wyjątkowo ciepłe były w latach 1988/89 i 1989/90. 21 lutego 1990 roku zanotowano w Łodzi plus 17,5 stopnia.

Natomiast rekord zimna w regionie padł 23 stycznia 2006 roku w Sulejowie. Nad ranem było tam minus 32,1 stopnia. W Łodzi najzimniej było 30 stycznia 1997 roku - minus 30,3 stopnia.

To jednak nic w porównaniu z najmroźniejszą w historii zimą 1928/29. Po wyjątkowo ciepłym listopadzie i zwyczajnym grudniu z początkiem stycznia przyszedł mróz, który trzymał do kwietnia. W tym czasie padł historyczny rekord zimna w Polsce. 10 lutego w należącej wtedy do Polski Hanusowszczyźnie (województwo nowogródzkie) zanotowano minus 43 stopnie. Na dzisiejszym terenie Polski najzimniej było 11 stycznia 1940 roku w Siedlcach - minus 41 stopni.

Nie będzie mroźnej zimy

Na razie nic nie wskazuje na to, by zima AD 2015/2016 była mroźna. Zwierzęta i rośliny w tym roku nie przygotowywały się do tęgiej zimy: było mało babiego lata, mrówki nie budowały dużych kopców, a rośliny wydały w tym roku mało owoców.

- Zima będzie dynamiczna, z częstymi opadami deszczu, mżawki i wilgotnego śniegu - zapowiada Zdzisław Cyganiak. - Nic nie wskazuje na to, żeby czekały nas syberyjskie mrozy. Śnieg będzie padał, ale długo się nie utrzyma - dodaje.

Ciepła aura nie zaszkodziła przyszłorocznym plonom, pozwoliła za to oziminom nadrobić skutki jesiennej suszy. Także rozbudzonym roślinom na razie nic nie grozi. - Ale przy ciepłej zimie dobrze będą się rozmnażać grzyby, bakterie, wirusy czy komary - przewiduje Cyganiak.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.
Kto w Polsce oczekuje Syberyjskich mrozów? Chyba tylko bezmózgi. W ogóle zima w mieści to tylko kłopoty. Wtedy kiedy śnieg pada, kiedy zalega i kiedy się topi. Zaspy, błoto pośniegowe, ślizgawica. To największe marzenia Łodzian wg DŁ. Przy łagodnych zimach mniej szkód na drogach, trawnikach, drzewach. Zaoszczędzone na tym i odśnieżaniu pieniądze można przeznaczyć na dodatkowe remonty.
Dodaj ogłoszenie