Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego w Krakowie [ZDJĘCIA, WIDEO]

Katarzyna Kojzar
Katarzyna Kojzar
Bogusław Świerzowski / krakow.pl
Bogusław Świerzowski / krakow.pl Anna Kaczmarz
Udostępnij:
Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego w Krakowie. Msza w bazylice Mariackiej rozpoczęła się w południe. Przyciągnęła tłumy przyjaciół i fanów Zbigniewa Wodeckiego.

Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego. Tłumy krakowian przyszły pożegnać Zbyszka Wodeckiego [ZDJĘCIA]

Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego w Krakowie. Artysta spocznie na Cmentarzu Rakowickim

Uroczystość miała charakter prywatny, ale mimo tego na krakowski Rynek przyjechały tłumy. Tuż przed południem hejnaliści pożegnali Zbigniewa Wodeckiego. Z Wieży Mariackiej rozbrzmiały dźwięki utworu Louisa Armstronga "What a Wonderful World".

Zbigniewa Wodeckiego żegnają także jego przyjaciele - znani artyści, nie tylko z Krakowa. Wśród gości pojawili się Jolanta Kwaśniewska, Aleksandra Kwaśniewska z mężem Kubą Badachem, Alicja Majewska, Olaf Lubaszenko, Jacek Wójcicki. Tuż przed rozpoczęciem nabożeństwa wielbiciele twórczości Wodeckiego żegnali artystę, bijąc brawo. Mszę odprawił bp Tadeusz Pieronek.

W specjalnie odgrodzonej części Bazyliki Mariackiej w bocznych nawach znalazło się miejsca dla fanów artysty. Pod ołtarzem stanął duży czarno-biały portret Zbigniewa Wodeckiego i wielki bukiet kwiatów.

Psalmy w trakcie ceremonii zaśpiewały przyjaciółki zmarłego - Beata Rybotycka i Elżbieta Towarnicka. Jedną z pieśni na trąbce zagrał kuzyn Zbigniewa Wodeckiego. Homilię wygłosił ks. prof. Roberta Tyrała.

Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego w Krakowie. "Tam gdzie był, grał i śpiewał, tam budził nadzieję i radość wokół siebie"

Po tej stronie życia bowiem nie zobaczymy już naszego zmarłego: męża, ojca, dziadka, przyjaciela, znajomego, człowieka którego kochali inni ludzie nie zobaczymy, bo poszedł po najważniejszą nagrodę najważniejszego Fryderyka czy światowe Grammy po nagrodę do innego świata do Boga! - rozpoczął prof. Tyrała.

Ks. prof. Tyrała podkreślił, że życie i muzyczne powołanie Zbigniewa Wodeckiego, było "wypełnieniem misji bycia dla innych." Duchowny wspominał artystę jako zawsze uśmiechniętego. "Tam gdzie był, grał i śpiewał, tam budził nadzieję i radość wokół siebie; pozytywnie patrzący na życie".

"Żył dla innych, nie da siebie. Była w nim bowiem ta boża iskra, która kazała mu właśnie otworzyć się na innych ludzi" - dodał.

Duchowny podkreślił, że dla Zbigniewa życie zmieniło się, ale nigdy się nie skończy. "Prosimy dla niego o radość śpiewania i grania przed Miłosiernym Bogiem, który oczyszcza ze wszelkiego grzechu"- zakończył.

Na koniec mszy świętej został odczytany list od prezydenta RP, Andrzeja Dudy.

"W sposób mistrzowski bawił się konwencją. Przyznawał, że wciąż uczy się muzyki. Szukał, odkrywał, poznawał - szczególnie dla swoich słuchaczy"- pisał prezydent. Dodał, że "wieloktrotnie udowadniał, że dobra muzyka znajduje się blisko nas. Mówił, że musimy tylko nauczyć się słuchać".

Następnie został odczytany list w imieniu rodziny.

Zawsze nabierał w Krakowie sił. Dziś za to gniazdo życiowe dziękuje z drugiej strony i opowiada tam w górze historie i teraźniejszość swojego miasta

Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego w Krakowie. "Rodzina zawsze była dla niego fascynacją"
"Pierwsze słowo "dziękuję" kierujemy do Boga - za 67 lat życia najdroższej osoby, która była obdarowana talentami i potrafiła przemienić je w wielkie dobro. Nasz kochany Zbigniew Wodecki przy wielkiej naturalnej zdolności, otwartości na wielu ludzi mógł stworzyć z talentów coś wspaniałego" - odczytano.

Rodzina zaznaczyła życie Zbigniewa Wodeckiego nie było usłane płatkami róż. Podkreślili, że rodzina zawsze była dla niego fascynacją. "Rodzinne spacery po ulicy Grodzkiej, gorąca czekolada, codzienne scalanie rodziny, setki telefonów z tras koncertowych" - wspominali bliscy. Podkreślili, że Kraków był miejscem jego dumy. "Zawsze nabierał w Krakowie sił. Dziś za to gniazdo życiowe dziękuje z drugiej strony i opowiada tam w górze historie i teraźniejszość swojego miasta" - dodali.

Rodzina podziękowała także wiernym słuchaczom i fanom talentu Zbigniewa Wodeckiego. Słowo "dziękuję" skierowali także do najbliższych przyjaciół artysty.

Po mszy kondukt żałobny wyruszy spod Bazyliki Mariackiej na Cmentarz Rakowicki. Trumna zostanie złożona w rodzinnym grobowcu, gdzie pochowani są rodzice artysty - Irena i Józef Wodeccy.

Rodzina zaapelowała, by nie przynosić kwiatów i wiązanek. Proszą o przekazanie datków na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci.

Przypomnijmy, że Zbigniew Wodecki wybitny skrzypek, muzyk i trębacz zmarł w poniedziałek 22 maja w jednym z warszawskich szpitali. Miał 67 lat.

Zbigniew Wodecki nie żyje [ARCHIWALNE ZDJĘCIA]

Wideo

Materiał oryginalny: Pogrzeb Zbigniewa Wodeckiego w Krakowie [ZDJĘCIA, WIDEO] - Gazeta Krakowska

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
HANA
ŻEGNAJ MISTRZU
G
Gosc
I tak cie nikt niel lubi i slucha.
....
Czy Pani w glanach z ręką w kieszeni idąca za trumną (zdjęcie: 1,7,8) to córka Zbigniewa Wodeckiego? I jak tu dziwić się, że Sikorowski w podkoszulku.
Ł
Łupaszko
Odszedł wspaniały muzyk i ciepły, pogodny człowiek, a przynajmniej takim się jawił, bo nie miałem przyjemności spotkać go osobiście. Pozostawił żal i pustkę w sercach swoich najbliższych i wiernych słuchaczy i wielbicieli swojego niepospolitego talentu.
Tym większy żal, że część uczestników pogrzebu nie wiedziała, z jakim taktem, wyczuciem i umiarem należy ubrać się na taką uroczystość. Gołe nogi, odkryte stopy, czarne koszule, dżinsowe ubiorki i sandałki... Pogrzeb to nie plaża. Nie wybieg. To ta ostatnia chwila, w której oddajemy szacunek komuś, kto odchodzi, nie ma miejsca na ładny wygląd, jest powinność właściwego ubioru. Zacne i znane persona, często uchodzące za autorytety, powinny to wiedzieć. Przypomina się Bolek na pogrzebie Siedzikówny i Salmonowicza.
J
Jonasz
Spadaj, po prostu, w obliczu śmierci Wodeckiego, spadaj z neta
J
Jonasz
Umarł Król Muzyki, a Polaczki swoje....Ech Polsko, Polsko !
j
ja
artykuł dotyczy pogrzebu Wielkiego Muzyka a ty ni z gruszki ni z pietruszki.Kompletne bezinteligencie.
b
be inteligencji
pewno na słowo pedofil nie ale ale cytujesz nazwisko i zmyślone epitety.Każdy może usunąć każdy wpis.
W
WitTar
nieopisana strata, odszedl wspaniały człowiek, wielki artysta. zostawił po sobie pamięć i radość przez łzy...
S
Stanisława
Czy mogłabyś nie pluć mową nienawiści ? Opanuj żółć proszę.
Dodaj ogłoszenie