Połowa najlepszych licealistów nie trafia na łódzkie uczelnie

Maciej Kałach
Olimpijczycy z I LO nie wybiorą łódzkich uczelni
Olimpijczycy z I LO nie wybiorą łódzkich uczelni Krzysztof Szymczak
Kamil Rychlewicz z I Liceum Ogólnokształcącego w Łodzi w wakacje zdobył srebrny medal na Międzynarodowej Olimpiadzie Matematycznej w Kolumbii oraz drugie miejsce w paryskich Mistrzostwach Świata w Grach Matematycznych i Logicznych. Trzecioklasistę chętnie przyjmie każda uczelnia, którą sobie wybierze.

- Zamierzam studiować na Uniwersytecie Warszawskim, bo tam od lat spotykają się znajomi z olimpiad. No i z tą uczelnią związane są najlepsze nazwiska w świecie polskiej matematyki - zapowiada Rychlewicz.

Żadna uczelnia nie wzgardziłaby także Kosmą Nykielem, kolejnym trzecioklasistą z I LO. Nykiel interesuje się prawie każdym aspektem funkcjonowania miasta, m.in. rewitalizacją i zrównoważonym transportem. Już w pierwszej klasie zdobył tytuł laureata olimpiady geograficznej, w ubiegłym roku przywiózł srebro z Międzynarodowej Olimpiady Geograficznej w Kolonii. W 2008 roku, dzięki wszechstronnym zainteresowaniom, wygrał pół miliona złotych jako zwycięzca teleturnieju dla szóstoklasistów "Eureko, ja to wiem!", który był emitowany przez Polsat.

- Będę studiował na University College London, ale zdobyte tam wykształcenie chcę wykorzystać dla dobra Łodzi - obiecuje Nykiel.

Z trójki olimpijczyków, spotkanych w I LO w Łodzi, chyba nie wyjedzie na studia Patryk Kośka, odnoszący sukcesy na olimpiadzie wiedzy o prawach człowieka. - Chcę studiować medycynę w Łodzi, w Warszawie lub Krakowie. Plan B to Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego - mówi Kośka.

Według dyrektor Ewy Wojciechowskiej, w I LO co roku w ogólnopolskich konkursach odnosi sukcesy około stu osób. Z tej liczby 20-30 to laureaci i finaliści olimpiad rankingowych, czyli branych pod uwagę przez twórców zestawień najlepszych szkół, w tym najbardziej znanego Fundacji Edukacyjnej "Perspektywy". Według tegorocznej edycji, osiem szkół z naszego województwa zanotowało w olimpiadach 63 sukcesy, z czego uczniowie I LO zdobyli aż 33 tytuły laureata (13) lub finalisty (20).

XII LO w Łodzi obecność w rankingu zawdzięcza czterem finalistom. Dyrektor Tomasz Derecki ustalił losy kilku olimpijczyków, którzy ukończyli jego szkołę przez ostatnie trzy lata.

- Z trzech olimpijczyków z fizyki jeden wybrał szkołę lotniczą, drugi Politechnikę Warszawską. Trzeci został w naszym mieście i studiuje na Politechnice Łódzkiej. Z finalistów z geografii jeden wybrał PŁ, drugi Szkołę Główną Handlową w Warszawie, gdzie studiuje także prawo. Olimpijczyk z matematyki wybrał UŁ - wylicza dyrektor.

W rankingu można znaleźć także placówki z mniejszych ośrodków województwa. Technikum w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Męckiej Woli figuruje tam dzięki czterem sukcesom. - Większość najlepszych absolwentów wybiera ochronę środowiska albo leśnictwo w Poznaniu lub Tucholi, gdzie istnieje mocna wyższa szkoła zawodowa - przyznaje Piotr Gutbier, dyrektor z Męckiej Woli. - Łódź przyciąga utalentowanych w zakresie chemii.

UŁ, aby nie tracić kandydatów-olimpijczyków, przyznaje im stypendium - tysiąc złotych miesięcznie na pierwszym roku. Pieniądze trafiają do osób z tytułem laureata.

- W przedostatniej rekrutacji, gdy program ruszył, w naborze uczestniczyło 13 laureatów, a 10 osób rozpoczęło studia. W ostatniej z 10 kandydatów-laureatów na nasze studia zdecydowało się pięciu. Wzbogaciliśmy ofertę: jeśli laureat uznaje, że może rozpoczynać drugie studia, także będzie otrzymywał po 1000 złotych miesięcznie na roku pierwszym - deklaruje Tomasz Boruszczak, rzecznik UŁ.

Podwójnym studentem UŁ jest już olimpijczyk, wychowany przez Publiczne Liceum Ogólnokształcące Uniwersytetu Łódzkiego - studiuje prawo i ekonomię. Ogólniaki prowadzone przez uczelnie to jeden ze sposobów, aby nie wypuszczać perełek z rąk.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
M
Kosma jest tak oddany Łodzi, że nie wyobrażam sobie, żeby mógł zostać obrzydliwym Londynie. Wróci do nas, naprawiać to, co złe ;)
g
graduate
wiekszosc z tych co skosztuja normalnosci za granica
nie bardzo chca wracac do miejscowego smrodku, ktorym rzadza kliki i uklady
S
Student
Nie znasz chłopaka to się nie wypowiadaj, moim zdaniem będziemy dumni z jego czynów dla miasta za te naście lat.
D
Darek
W tym mieście nikomu nie zależy na profesjonalizmie przy doborze miejskich kadr. Tutaj liczy się tylko przynależność partyjna. Dlatego Łódź wygląda jak wygląda.Dlatego najwspanialsze projekty albo upadają, albo są przez polityczną władzę przechwytywane i dewaluowane.
:)
nie zmarnowali sobie zycia i nie wrócili to tej zapadłej opanowanej przez politruków dziury. Tutaj fachowiec to przekleństwo, bo może zakłócić spokojne trwanie przy korycie.
a
absolwent
ale zdobyte tam wykształcenie chcę wykorzystać dla dobra Łodzi ;) już to widzę jak wróci :) hahaha
Dodaj ogłoszenie