Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Polska jest kluczowym miejscem na mapie JTI

red.
Rozmowa z Edoardo Volettim, Prezesem Zarządu JTI Polska.

Jak w Pana ocenie zmieniła się w ostatnim czasie rzeczywistość biznesowa w Państwa branży i jak JTI Polska odnajduje się na polskim rynku tytoniowym?

Kiedy JTI w 2007 r. wchodziło do Polski zaczynaliśmy od skromnych 5 proc. udziału w polskim rynku. Przez te wszystkie lata udało nam się zrobić gigantyczny postęp, staliśmy się drugim największym graczem na polskim rynku tytoniowym z udziałami na poziomie ok. 30 proc. a jedna z naszych marek stała się największą w kraju. Udało nam się także zbudować niezwykle silną pozycję w kategorii papierosów elektronicznych, a dzisiaj rozpoczynamy swoją przygodę w kategorii nowatorskich wyrobów i technologią rodem z Japonii.

Firma JTI Polska istnieje od 2007 roku. Jak dużym jest obecnie przedsiębiorstwem i ile zatrudnia osób? Jakie inwestycje zostały poczynione w naszym kraju?

Mogę śmiało powiedzieć, że Polska jest kluczowym miejscem na mapie JTI. Działamy w 130 krajach i to właśnie w Polsce mamy największe na świecie centrum produkcyjne, zatrudniające 2 tys. osób. W 2007 r. zaczynaliśmy z jedną fabryką – teraz mamy ich cztery na powierzchni ponad 155 tys. metrów kwadratowych i zaopatrujemy 70 krajów na świecie.

W Starym Gostkowie firma wytwarza obecnie papierosy, tytoń do palenia, cygara, cygaretki i tytoń fajkowy, płyn do papierosów elektronicznych, saszetki z nikotyną i wkłady do wyrobów z podgrzewanym tytoniem.

Dodatkowo, w Warszawie mieści się nasze biuro zarządu, które koordynuje pracę struktury handlowej. Pracuje w niej ponad 400 osób na terenie całej Polski. Nasze praca polega na działaniach związanych z codzienną sprzedażą naszych produktów, współpracy z dystrybutorami i partnerami biznesowymi, co jest m.in. możliwe dzięki naszemu świetnemu zespołowi w terenie! W Warszawie otworzyliśmy też Globalne Centrum Usług Biznesowych, którego rolą jest obsługa biznesowa JTI na całym świecie w obszarach takich jak zarządzanie zasobami ludzkimi, finanse, marketing i sprzedaż, kwestie prawne i regulacyjne czy globalny łańcuch dostaw – czyli w kluczowych obszarach naszej działalności. W centrum pracuje już ok. tysiąca osób. W całej Polsce JTI zatrudnia łącznie blisko 3,5 tys. ludzi. To pokazuje, że coraz bardziej się liczymy dla międzynarodowego biznesu. Świadczy o tym też kwota inwestycji JTI w Polsce. Tylko w nasze nowoczesne fabryki JTI zainwestowało już blisko 1,3 miliarda dolarów.

Co zadecydowało, że fabryka firmy powstała koło Łodzi, w Starym Gostkowie? Czy centrum produkcyjne będzie jeszcze powiększane?

Stary Gostków ma centralną lokalizację, jest blisko Łodzi i Warszawy, mamy tu dostęp do dobrej infrastruktury. Z regionu rekrutujemy wykwalifikowanych pracowników. Nasz rozwój tutaj nie byłby też możliwy bez przychylnego klimatu inwestycyjnego i otwartości lokalnej administracji. Rozwijamy się cały czas – właśnie do naszego portfolio dołączyła marka Ploom X, czyli urządzenie do podgrzewania tytoniu. Wkłady do niego są produkowane w naszej najnowszej fabryce wyrobów nowatorskich w Starym Gostkowie. Jest to jedyna taka fabryka JTI na świecie poza Japonią i będzie ona sukcesywnie rozwijana.

Jak Polska plasuje się w tej branży w Europie i na świecie?

Polska jest największym producentem wyrobów tytoniowych w Unii. Produkcja w Polsce zaspakaja prawie 40 proc. całego rynku wspólnotowego, co pokazuje, jak ważna jest to gałąź gospodarki. Podatki akcyzowe i VAT na wyroby tytoniowe stanowią istotne źródło dochodów dla budżetu państwa: w 2022 roku zasiliły budżet kwotą ponad 34 miliardów złotych. Dodatkowo, wysoka produkcja eksportowa i wynagrodzenia w branży tytoniowej przyczyniają się do znaczących przychodów z podatków dochodowych.

Co uznaje Pan za największe współcześnie przeszkody dla prowadzenia biznesu?

Najtrudniejsza jest niepewność regulacyjna. W przypadku naszej branży chodzi przede wszystkim o przejrzystą, przewidywalną i zbalansowaną politykę akcyzową, a w tej było ostatnio dużo zmian. Z pewnością dobrym ruchem ze strony administracji państwowej było wprowadzenie tzw. kalendarza podwyżek rozpisanego do 2027 r. Trzeba pamiętać, że każda niezapowiedziana i gwałtowna podwyżka akcyzy to ryzyko wzrostu szarej strefy,o czym dobitnie przekonuje się wiele krajów, np. Francja, w której udział nielegalnych papierosów stanowi blisko 45 proc.! Idea “przewidywalnego i zrównoważonego” opodatkowania nie dotyczy tylko akcyzy, ale zasadniczo wszystkich podatków nakładanych na producentów. Przykładem jest regulacja dotycząca zarządzania odpadami i rozszerzonej odpowiedzialności producentów, która będzie obejmować odpady generowane przez konsumentów. Aby uniknąć nieproporcjonalnych obciążeń kluczowe jest, aby stawki opłat były transparentne i konsultowane z biznesem.

W branży wyrobów tytoniowych nowością były papierosy elektroniczne. Czy wkrótce pojawi się kolejne rozwiązanie?

W ostatnim czasie szczególną popularność zyskują m.in. tzw. jednorazowe papierosy elektroniczne. Systematycznie rośnie także rynek nowatorskich wyrobów tytoniowych, czyli tzw. podgrzewaczy. Ta kategoria stanowi dziś ponad 10 proc. całego rynku wyrobów tytoniowych w Polsce, a w Warszawie to już ponad 25 proc. Widząc ten trend również JTI wprowadziło we wrześniu w Polsce Ploom X – urządzenie do podgrzewania tytoniu i jestem pewien, że jest to bardzo konkurencyjny produkt.

Czy dostrzegalna w wielu środowiskach moda na niepalenie ma znaczący wpływ na branżę tytoniową?

Obecnie współistnieją różne kategorie produktów: papierosy tradycyjne, e-papierosy, podgrzewacze tytoniu. Przyglądamy się szybko rosnącej kategorii podgrzewaczy, które odpowiadają na potrzeby współczesnych konsumentów. Naszym klientom dajemy wybór z każdej kategorii.

Firma JTI Polska kolejny rok z rzędu znalazła się w czołówce najlepszych pracodawców w Polsce i na świecie. Co Pana zdaniem decyduje o tak wysokiej pozycji?

Stawiamy ludzi na pierwszym miejscu i to nie jest tylko slogan. Nasi pracownicy po prostu dobrze się u nas czują, są szanowani i akceptowani bez względu na pochodzenie czy orientację. Nie tolerujemy dyskryminacji, mobbingu, nierównego traktowania i mamy mechanizmy, które temu zapobiegają.

W ramach certyfikacji Top Employer audytorzy skrupulatnie sprawdzają praktyki HR, więc nie są to puste słowa. Laur Top Employer potwierdza też, że mimo niezwykle wymagającego rynku pracy jesteśmy w stanie zaoferować atrakcyjne warunki, odpowiadające na potrzeby dzisiejszego pracownika. Dzisiaj młodzi ludzie bardzo stawiają na rozwój i my im go umożliwiamy –czy poprzez szkolenia, czy możliwość zmiany stanowisk w obrębie firmy i mam tu na myśli także wymiany międzynarodowe. Chcę zwrócić uwagę, że Top Employer to niejedyne nasze wyróżnienie. W konkursie portalu Markapracodawcy.pl zostaliśmy nagrodzeni za nowoczesne standardy w obszarze budowania relacji z pracownikami, za promowanie inkluzywności, respektowanie work-life balance, a także za odpowiedzialne podejście do dobrostanu fizycznego i psychicznego pracowników. Jesteśmy w gronie najlepszych i jesteśmy z tego bardzo dumni.

Niedawno JTI Polska nawiązała współpracę z policją w zakresie zwalczania nielegalnej produkcji i handlu wyrobami tytoniowymi. Na czym ona polega i czy udaje się uszczelnić rynek?

W 2015 r. udział nielegalnych papierosów w polskim rynku wynosił blisko 20 proc. Szara strefa rosła systematycznie od mniej więcej 2012 r. i była konsekwencją corocznych, niezapowiedzianych podwyżek podatku akcyzowego. Warto zaznaczyć, że podatki w paczce papierosów stanowią ponad 80 proc. ich ceny i każda gwałtowna zmiana podatkowa sprawiała, że konsumenci poszukiwali tańszych, nielegalnych wyrobów na bazarach i targowiskach. Miało to także swoje odzwierciedlenie w spadających wpływach budżetowych z tytułu akcyzy. JTI od wielu lat współpracuje z polskimi służbami i administracją państwową w celu ograniczania szarej strefy. Przez lata udało się wdrożyć wiele rozwiązań legislacyjnych, które uszczelniły rynek wyrobów tytoniowych. Ponadto prowadzimy szkolenia dla funkcjonariuszy, pomagamy w rozpoznawaniu nielegalnych wyrobów oraz działamy w wymiarze operacyjnym. Podpisanie współpracy z polską Policją jest kolejnym kamieniem milowym w walce z tytoniową szarą strefą, a dzięki wysiłkowi polskich służb państwowych, racjonalnej i przewidywalnej polityce akcyzowej nielegalny rynek jest dziś na poziomie ok. 5 proc., a wpływy budżetowe z tytułu akcyzy od wyrobów tytoniowych systematycznie rosną.

Jest Pan w Polsce od ponad roku: co się Panu spodobało najbardziej, a co szczególnie zadziwiło?

Podoba mi się panująca tu energia i atmosfera. Wszystko szybko się zmienia, widzę silny i dynamicznie rozwijający się rynek pracy, kwitnący biznes. W samej tylko Warszawie krajobraz ewoluuje w dużym tempie. Widzę też, że Polacy mają wysokie standardy w osiąganiu swoich celów i dostrzegam silną postawę „can do”. Przyjeżdżając do Warszawy, spodziewałem się miasta bardziej „tradycyjnego”. Tymczasem z przyjemnością zauważyłem, że Warszawa ma dwie „dusze” – tę starą i tę nowoczesną, które świetnie ze sobą współgrają. Bardzo mi się to podoba!

Włosi są znani z zamiłowani do kuchni. Co Panu najbardziej zasmakowało w Polsce?

Pierogi! (śmiech)

Czy może już być Pan przewodnikiem po naszym kraju dla swoich gości?

Widziałem już kilka miast w Polsce, miałem okazję trochę podróżować. Bardzo spodobał mi się Gdańsk, który podobnie jak stolica łączy w sobie tradycję i nowoczesność. Kiedy mam gości w Warszawie, zazwyczaj w pierwszej kolejności idziemy do Browarów Warszawskich, stamtąd często udajemy się w stronę Starego Miasta. Myślę, że mógłbym zostać dobrym przewodnikiem (śmiech)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki