Posłowie z regionu łódzkiego ukrywają swoich pomocników

Marcin Bereszczyński
Jan Tomaszewski wybrał na asystentkę córkę Małgorzatę
Jan Tomaszewski wybrał na asystentkę córkę Małgorzatę DziennikŁódzki/archiwum
Wszyscy parlamentarzy otrzymują po 11.650 zł miesięcznie na prowadzenie biur poselskich. Tylko od nich zależy, ilu zatrudnią w nich pracowników i jak wielu zaangażują społecznych asystentów. Nie wszyscy chcą ujawniać, kto im pomaga, choć na stronie internetowej Sejmu powinni wymienić swoich współpracowników. Co ukrywają?

Na pewno niczego nie ukrywa Jan Tomaszewski (PiS), który zaangażował do pomocy swoją 23-letnią córkę Małgorzatę. Jest ona asystentką społeczną łódzkiego posła. Jest to zgodne z prawem. Zabronione jest natomiast zatrudnianie członków rodziny w biurze poselskim.

- To najlepsze rozwiązanie, gdy jestem w Łodzi, a ona w Warszawie, gdzie studiuje psychologię - mówi Jan Tomaszewski. - Córka zastępuje mnie w stolicy i odbiera korespondencję. Często korzystam z jej rad. Komu mam ufać, jeśli nie własnemu dziecku. Często pytam jej, jak powinienem zareagować w trudnych sytuacjach. Jestem wybuchowy, a ona, jako przyszły psycholog, potrafi łagodzić moje reakcje.

Jan Tomaszewski ma czworo asystentów społecznych. John Abraham Godson (PO) zadeklarował, że zatrudnia dwóch pracowników i ma pięcioro asystentów. Dariusz Joński (SLD) ma oprócz biura poselskiego jeszcze trzy filie. Zatrudnia jedną osobę i ma dwóch asystentów. Aż 4 pracowników biura i jednego asystenta ma Krystyna Ozga (PSL). Tyle samo pracowników ma Tadeusz Woźniak (PiS). Robert Telus (PiS) ma zaś jednego pracownika i aż 5 asystentów. Tyle posłowie ujawnili na stronie Sejmu RP.

Niestety, nie wszyscy zdecydowali się ujawnić współpracowników. Andrzej Biernat (PO) nie wskazał ani swoich biur poselskich, ani pracowników. Na jego stronie można natomiast przeczytać, że ma aż 7 biur, w których zatrudnia jedną osobę i ma trzech asystentów.

Agnieszka Hanajczyk (PO) nie wpisała na sejmowym portalu żadnych danych. Na swoim portalu deklaruje, że ma trzy biura i dyrektora biura. Podobnie jest w przypadku Antoniego Macierewicza (PiS), czy Piotra Polaka (PiS), którzy na portalu Sejmu RP nie wykazali współpracowników, a na własnych stronach internetowych posiadają informacje o asystentach w swoich biurach poselskich.

CZYTAJ TEŻ:
* Łódź: nowi posłowie [LISTA]
* Kim są z zawodu kandydaci na posłów?
* Posłowie i senatorowie utoną w przywilejach

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
antypolityk
po co pisac o politycznych przekretach skoro i tak nie sa wyciagane konsekwencje....
ś
świstak
nie posłowie tylko posłowie PO i to w dodatku poseł BIERNAT!!!
Z
Zoff
Sprawdziłem na stronie Sejmu - nie ma tam posła o nazwisku Antoni Maciarewicz. Pan red. wymyślił sobie człowieka?
Dodaj ogłoszenie