MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Proces w Łodzi autora kontrowersyjnej wystawy "Wagina polska". Prokuratura zarzuca mu obrazę uczuć religijnych. Jak zeznają świadkowie?

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Oskarżony Piotr Wygachiewicz - pseudonim Marcelo Zammenhoff  i jego obrońca, adwokat Bartosz Rodak
Oskarżony Piotr Wygachiewicz - pseudonim Marcelo Zammenhoff i jego obrońca, adwokat Bartosz Rodak Krzysztof Szymczak
Trwa proces Piotra Wygachiewicza, 53-letniego łódzkiego grafika i fotografa używającego pseudonimu Marcelo Zammenhoff, któremu prokuratura zarzuciła obrazę uczuć religijnych i publiczne znieważanie symboli narodowych.

Chodzi o jego kontrowersyjną wystawę pt. „Wagina polska”, która podczas międzynarodowego Fotofestiwalu była prezentowana w czerwcu 2021 roku na terenie kompleksu Off Piotrkowska w centrum Łodzi. W ramach ekspozycji można było zobaczyć fotografie odsłoniętych kobiecych narządów płciowych, w które wkomponowano symbole religijne i narodowe, jak na przykład wizerunki Matki Boskiej i papieża Jana Pawła II, różaniec i flagę polską. Artysta nie przyznaje się do winy. Grozi mu kara grzywny lub do dwóch lat pozbawienia wolności.

Proces w Łodzi: Prace wulgarne i obraźliwe

W Sądzie Okręgowym w Łodzi we wtorek 25 kwietnia zeznawali świadkowie: Iwona Kalenik, który była zbulwersowana wystawą oraz prof. Józef Robakowski, który wprawdzie bronił oskarżonego, ale nie był w stanie zinterpretować jego prac z cyklu „Wagina polska”. Oboje zgodzili się na publikację nazwiska i wizerunku.

Przeczytaj też o pierwszej rozprawie na procesie autora wystawy "Wagina polska"

Jako pierwsza zeznawała 52-letnia Iwona Kalenik zajmująca się zarządzaniem nieruchomościami, która przypadkiem wybrała się na wystawę „Wagina polska” i doznała wstrząsu.

- Prace te były obraźliwe, wulgarne i obrzydliwe. Bez żadnych wartości i poniżej wszelkiej krytyki. To nie była żadna sztuka, lecz coś na granicy pornografii. Obrażały religię, kobiety i władze państwa. Doznałam szoku. Jakim trzeba być człowiekiem, aby coś takiego pokazywać. Nie wyobrażam sobie, abym jako kobieta mogła takie treści zaakceptować. Autor tych dzieł powinien za nie przeprosić – oznajmiła Iwona Kalenik.

Proces w Łodzi: Jakie przesłanie? Nie wiem

Oskarżonego bronił za to znany artysta, 84-letni Józef Robakowski, który przedstawił się jako filmowiec, muzealnik i historyk sztuki. To on był kuratorem wystawy. Wyjaśnił, że od dawna zna Piotra Wygachiewicza i zapamiętał, że w młodości był on pacyfistą. Jeśli zaś chodzi o jego wystawę na Fotofestiwalu, to była to typowa retrospektywa będąca przekrojem jego 35-letniej twórczości, zaś prace z cyklu „Wagina polska” były jedynie jej fragmentem i na życzenie autora trafiły do osobnego, małego pomieszczenia, przy którym pojawiła się informacja, że są przeznaczone tylko dla dorosłych. Według profesora, wejścia miał pilnować strażnik, jednak Iwona Kalenik zeznała, że żadnego strażnika tam nie było.

Zapytany przez sędziego Tomasza Krawczyka, jaka wizja, koncepcja czy też przesłanie przyświecały autorowi „Waginy polskiej”, prof. Józef Robakowski odparł, że nie wie, po czym przyznał, że miał problemy z interpretacją tych dzieł.

od 7 lat
Wideo

Wybory na Litwie - Miażdżące zwycięstwo obecnego prezydenta

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki