Procesja Bożego Ciała w Łowiczu z darmowymi maseczkami [ZDJĘCIA]

Wojciech Kubik
Wojciech Kubik
Dziś przed południem w Łowiczu odbyła się tradycyjna, jedna z większych w kraju, procesja Bożego Ciała. I choć z powodu epidemii wprowadzono obostrzenia, to jednak wiernych oraz gości z całego kraju nie brakowało.

Do ostatniej chwili ważyły się losy łowickiej procesji Bożego Ciała, którą starano się zorganizować tak, aby nie łamać epidemicznych przepisów. Tuż przed wyjściem wiernych na Stary Rynek organizatorzy upominali, aby zachowywać odstępy oraz zakładać maseczki ochronne. W przypadku tych ostatnich z pomocą pospieszyło łowickie starostwo, które sfinansowało zakup dużej ilości maseczek. Bezpłatnie oferowano je wszystkim, którzy nie mieli własnych.

Procesja przeszła przez Stary Rynek, zatrzymując się przy czterech ołtarzach, przy których odczytywano fragmenty ewangelii w różnych językach. I chociaż z powodu koronawirusa przemarsz nie był tak liczny i widowiskowy jak w latach minionych, to i tak przyciągnął do Łowicz wielu turystów. Na gości zaś czekały tradycyjne stragany oraz wesołe miasteczko, tym razem rozstawione w różnych częściach miasta.

Procesja z tradycjami

Łowicka procesja Bożego Ciała w 2014 roku została wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Wiąże się z nią również wiele ludowych tradycji. Pośród zwyczajów, związanych z obchodami Bożego Ciała zachowała się tradycja, że uczestnicy procesji zbierają kwiaty i gałązki roślin, którymi były ozdobione ołtarze. Gałązki wtykano w strzechy chałup i innych zabudowań, by ochronić je od pożaru i piorunów a wkładane w narożniki stodoły, miały ustrzec zbiory przed robactwem i szkodnikami. Lekkie uderzenie gałązką po twarzy i i powiedzenie „Żebyś był zdrowy" miało zapewnić zdrowie, a także wpłynąć na uspokojenie niespokojnych dzieci.

Podtrzymaniem starej tradycji jest uczestniczenie w procesji w strojach łowickich - tradycyjnych pasiakach. Miejscowa legenda głosi, że mundury gwardii szwajcarskiej wzorowane są na łowickich pasiakach. Podobno jakiś przedsiębiorczy łowiczanin zawiózł próbkę wielobarwnego samodziału i pokazał go Ojcu Świętemu. Ten tak zachwycił się tkaniną, że kazał swoim Szwajcarom uszyć z niej mundury. Inni mówią, że to właśnie jeden z prymasów, któremu spodobały się stroje gwardii szwajcarskiej, postanowił ubrać w podobne stroje swoich „Księżakow". Wielobarwne pasiaki do dziś fascynują i ściągają do Łowicza tłumy. źródło: katedra.łowicz.pl

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie