Protesty po orzeczeniu TK ws. aborcji. Blokada ulic i manifestacja pod domem poseł Anny Milczanowskiej w Radomsku [ZDJĘCIA, FILMY]

Małgorzata Kulka
Małgorzata Kulka
Protesty po orzeczeniu TK ws. aborcji. Blokada ulic i manifestacja pod domem poseł Anny Milczanowskiej w Radomsku M. Kulka
26 października w ramach ogólnopolskiego Strajku Kobiet w Radomsku na ponad pół godziny zablokowano ruch na rondzie przy MDK. Potem uczestnicy protestu ruszyli pod dom poseł PiS Anny Milczanowskiej.

Kobiety znów wyszły na ulice w proteście przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. W poniedziałek (26 października) w wielu polskich miastach odbyły się kolejne protesty. Tym razem demonstranci sparaliżowali ruch na najważniejszych drogach i skrzyżowaniach w swoich miastach.

Do ogólnopolskiego protestu samochodowego przyłączyli się także radomszczanie z Magdaleną Spólnicką (szefową radomszczańskiej PO) na czele. Zmotoryzowani protestujący na około pół godziny zablokowali rondo Niepodległości (przy MDK) w Radomsku nie tylko autami, wspierali ich piesi spacerujący po pasach w obrębie skrzyżowania.

Powiedzieć, że kobiety są wściekłe, to nic nie powiedzieć! Dlatego wszystkie ręce na pokład! Prawa zdobywa się w walce! Będziemy walczyć z tym rządem nawet w czasie pandemii! Włączamy się w ogólnopolski protest samochodowy - czytamy na facebookowej stronie wydarzenia.

W każdym aucie biorącym czynny udział w proteście umieszczono w oknach plakaty. Plakaty trzymali także piesi uczestnicy manifestacji. Protestujący wykrzykiwali hasła przeciw władzy PiS, także te wyjątkowo wulgarne. Po odblokowaniu skrzyżowania i krótkich wystąpieniach przed MDK (m. in. przedstawieniu listy posłów, którzy podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego) uczestnicy protestu ruszyli pod biuro poselskie poseł Anny Milczanowskiej, by zapalić tu kolejne znicze.

Strajk Kobiet Radomsko 2020. Protest pod domem poseł Anny Milczanowskiej

Następnie protestujący przeszli pod dom posłanki PiS z Radomska, gdzie kontynuowano manifestację i wzywano posłankę do konfrontacji. Na koniec pod domem poseł Anny Milczanowskiej zostawiono plakaty z hasłami:

"Myślę, czuję, decyduję", "Rząd nie ciąża, da się usunąć", "Macie krew na rękach"...

Protestującym cały czas towarzyszyła policja. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że w kulminacyjnym momencie w proteście udział brało około 300 osób.

Poniedziałek to piąty dzień protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który zakazuje wykonywania zabiegu przerwania ciąży w przypadku stwierdzenia ciężkiego uszkodzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby. Orzeczenie oznacza de facto praktycznie całkowity zakaz aborcji, bowiem przesłanka - uważana przez prawicowe środowiska za tzw. przesłankę eugeniczną, była powodem ponad 90 proc. takich zabiegów wykonywanych dotychczas w Polsce.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.