Przetarg na tysiąc rowerów dla systemu wojewódzkiego łódzkiego

Marcin Darda
Jeśli przetarg przebiegnie bez żadnych komplikacji, jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa systemu wojewódzkiego roweru publicznego. Powstanie 125 samoobsługowych stacji w 10 miastach województwa łódzkiego.

O ogłoszeniu przetargu na dostawę, uruchomienie i eksploatację samoobsługowych stacji roweru publicznego poinformował wczoraj marszałek województwa Witold Stępień (PO). Projekt nosi nazwę „Rowerowe Łódzkie”. Otwarcie ofert planowane jest na 13 marca.

- Jest szansa na to, żeby pierwsze stacje powstały już w wakacje - zapowiada marszałek Witold Stępień. - Wprawdzie wykonawca będzie miał dwa miesiące na zrobienie parkingów, a pięć na wykonanie stacji rowerowych, ale szybkość ma być ważnym kryterium przetargowym i możliwe, że firmy zaproponują wcześniejsze wykonanie.

Według projektu powstanie 15 parkingów dla rowerów i 125 stacji rowerowych dla ponad tysiąca jednośladów. System wojewódzkiego roweru ma być zintegrowany z transportem lokalnym, jednak przede wszystkim z siecią Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej.

Dlatego stacje i parkingi rowerowe zostaną postawione w Koluszkach, Kutnie, Łasku, Łowiczu, Pabianicach, Sieradzu, Skierniewicach, Zduńskiej Woli, Zgierzu oraz w Łodzi. W stolicy województwa stanie w sumie 14 stacji, zlokalizowanych przy ulicach: Szaniawskiego (Łódź Andrzejów), Sikorskiego (Arturówek), Rodziny Poznańskich (Fabryczna), Dąbrowskiego (Dąbrowa), Inflanckiej (Marysin), Pomorskiej (Stoki), Maszynowej (Widzew), Pabianickiej (Pabianicka), 11 Listopada (Radogoszcz), Sanitariuszek (Lublinek), Kilińskiego (Chojny), Wielkopolskiej (Żabieniec), Nowogrodzkiej (Niciarniana) i al. Unii Lubelskiej (Kaliska).

Poprzez dialog techniczny do przetargu dopuszczono firmy oferujące rowery trzeciej i czwartej generacji, czyli dokowane w stacjach i wyposażone w GPS, zatem takie, których nie trzeba wpinać do stacji. W przyszłości system wojewódzki będzie mógł być skoordynowany z systemem miejskiego roweru w Łodzi.

Projekt „Rowerowe Łódzkie” wart jest 17 mln zł, z czego 12 mln zł współfinansuje Unia Europejska.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

zbierając dotacyjne miliony wydają na konsumpcję i ruszają gospodarkę a przy okazji dają zarobić kolejnym biznesmenom co znów wydają na konsumpcję i przy okazji dają zarobić ..... hahahaha i tylko słychać ich śmiech jak śmieją się z solidarnych roboli co dla nich obalili PRL i zostali ich osobistymi niewolnikami.

p
podatnik

Unia nie ma własnych pieniędzy.

Za WSZYSTKO płacimy my podatnicy.

Na rowerze miejskim miasto powinno zarabiać a n ie do niego dokładać.

z
za pieniądze podatników ,

dla garstki użytkowników jaką są rowerzyści i to zaledwie przez kilka miesięcy w roku.
Jak widać cwaniaczek od rowerków ma się nadal bardzo dobrze, wszak takie projekty do tanich należą. Ostatnio zafundował mieszkańcom Olsztyna (za 50 tys zł!!) projekt "uspokojenia" ruchu w centrum. Jak widać warto było przed laty pod szyldem GPO szczekać pod UMŁ, wymusić podpisanie tzw karty brukselskiej , można teraz spokojnie żyć na koszt podatników fundując im absurdalne i niszowe projekty za grubą kaskę

Dodaj ogłoszenie