MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rajd Dakar – Impreza na Bliskim Wschodzie ogromnym wyzwaniem sportowym, logistycznym. Perfekcja w każdym calu?

OPRAC.:
Mateusz Pietras
Mateusz Pietras
Trwa kolejna edycja Rajdu Dakar
Trwa kolejna edycja Rajdu Dakar FACEBOOK/KRZYSZTOF HOLOWCZYC
Po kilku dniach uczestnicy Dakaru opuszczają Al-Ulę. W sobotę przejadą do Al Hinakiyah, a w ślad za nimi podąży całą rajdowa karawana. Impreza w Arabii Saudyjskiej jest nie tylko wielkim wyzwanie sportowym, ale też logistycznym, z którym organizatorzy radzą sobie perfekcyjnie.

Rewolucja na przestrzeni dekad

Obecne Dakary nie mają wiele wspólnego z afrykańskimi rajdami z lat 80-ych ubiegłego wieku, które były romantyczną przygodą, a nie zaciętą rywalizacją światowych koncernów motoryzacyjnych. Właśnie komercjalizacja jest tym, co różni te epoki, chociaż także teraz dla większości uczestników start w Dakarze jest po prostu realizacją życiowych marzeń.

Obecnie ton wydarzeniu nadają jednak wielkie pieniądze, dlatego wszystko musi być zorganizowane perfekcyjnie. A nie jest to łatwe, biorąc pod uwagę, że na środku saudyjskiej pustyni trzeba zapewnić warunki pobytu dla 2-3 tysięcy osób. Tyle bowiem osób mieszka na biwakach - w kamperach, autobusach, ale przede wszystkim w swoich namiotach.

Zarządzająca Dakarem francuska organizacja A.S.O. wywiązuje się z tego zadania bardzo dobrze. Gdy zawodnicy przyjeżdżają w kolejne miejsce, wszystko jest już przygotowane. Rozstawione są wielkie namioty, w których mieszczą się biura rajdu, w tym prasowe, centrum medyczne, stołówka. Nie brakuje kontenerów z sanitariatami, w których od paru lat jest nawet ciepła woda. Każdy uczestnik rajdu ma wyznaczone miejsce na biwaku, duże zespoły zajmują nawet ponad tysiąc metrów kwadratowych.

Wymaga to dużej ilości energii wytwarzanej przez pracujące całą dobę potężne generatory. Hałasują niemiłosiernie, ale po kilku dniach już się na to nie zwraca uwagi. Tym bardziej, że towarzyszy im wszechobecny ryk silników spalinowych, przygotowywanych przez mechaników często także w nocy.

Rzesza osób zaangażowana w przedsięwzięcie

Wszystko to jest możliwe dzięki rzeszy pracowników, którzy dbają o czystość, bezpieczeństwo, a przede wszystkim zajmują się składaniem i przenoszeniem biwaków na kolejne miejsce. Organizatorzy posiadają kilka takich zestawów, więc gdy rano zawodnicy opuszczają jeden biwak, następny czeka już na nich gotowy kilkaset kilometrów dalej. Co ważne dla orientacji, układ wszystkich jest taki sam – centralnym miejscem jest stołówka, przed którą znajduje się duży plac ze sceną i ogniskiem.

Każdego dnia, gdy uczestnicy Dakaru wyruszają na bezdroża odcinka specjalnego, podąża za nimi zwykłymi drogami karawana pojazdów – samochody serwisowe, ciężarówki ze sprzętem, autobusy z obsługą. Wyczarterowane samoloty przewożą sędziów, dziennikarzy i ekipy telewizyjne, które muszą być na miejscu przed zawodnikami.

W sobotę do Al Hinakiyah wyruszy 418 pojazdów wszystkich klas. Łącznie pojedzie nimi 770 zawodników, w tym 27 kobiet. Najwięcej jest Francuzów, Hiszpanów i Holendrów. Polska ekipa liczy 24 osoby.

Al-Ula nie żegna definitywnie uczestników tegorocznego Dakaru. Powrócą tu 16 stycznia po pokonaniu tam i z powrotem całej Arabii Saudyjskiej. Trudy rajdu sprawią, że na biwaku będzie już jednak znacznie luźniej...

(PAP)

od 7 lat
Wideo

Michał Probierz o Ekstraklasie i Euro

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rajd Dakar – Impreza na Bliskim Wschodzie ogromnym wyzwaniem sportowym, logistycznym. Perfekcja w każdym calu? - Sportowy24

Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki