MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rewitalizacja słynnej willi fabrykanta z Francji. Złodzieje ukradli w niej cenne dzieła sztuki. W rezydencji będzie przedszkole?

Wiesław Pierzchała
Wiesław Pierzchała
Zabytkowa willa Allarta z XIX wieku, która woła o pilny remont, wkrótce zostanie odnowiona.
Zabytkowa willa Allarta z XIX wieku, która woła o pilny remont, wkrótce zostanie odnowiona. Krzysztof Szymczak
Dawną świetność odzyska wreszcie zabytkowa willa Leona Allarta w Łodzi. To właśnie ona kilka lat temu padła ofiarą złodziei, którzy ukradli m.in. piękny żyrandol i cenne obrazy olejne. Niestety, policji nie udało się znaleźć sprawców i sprawa została umorzona. Po gruntownym remoncie w rezydencji będzie prywatne przedszkole.

Rezydencja stoi przy ul. Wróblewskiego 38. Od wielu lat jest pusta i wymaga pilnego remontu. Ten wkrótce się zacznie i potrwa dwa lata. Jak nas poinformował inwestor Jan Krajewski, po otrzymaniu wytycznych od konserwatora wojewódzkiego, co ma nastąpić lada moment, powstanie projekt i budowlany.

Zobacz więcej zdjęć

Zabytki w Łodzi: najazd włamywaczy

Do pamiętnej kradzieży doszło we wrześniu 2019 roku. Rabusie ukradli m.in. stylowy mosiężny żyrandol, dziewięć klamek do drzwi z XIX wieku oraz prawie 50 zdobień mosiężnych balustrady klatki schodowej. Jan Krajewski przyznaje, że zniknęły też trzy okazałe, zabytkowe obrazy nieznanego inwestorowi autora zdobiące klatkę schodową. Przedstawiały sceny z życia wiejskiego i ziemiańskiego.

Zabytki w Łodzi: willa i fabryka Francuza

Wszystko zaczęło się w 1878 roku, gdy Leon Allart od Augusta Kroeniga kupił działkę przy ówczesnej ul. Kątnej na obrzeżach miasta. Nabywca pochodził z rodziny fabrykanckiej działającej w miasteczku Roubaix w północnej Francji, które - podobnie jak Łódź i Manchester w Anglii - było wtedy symbolem przemysłu włókienniczego.

Po nabyciu parceli francuski inwestor zaczął stawiać fabrykę, domy dla robotników i kadry technicznej oraz rezydencję dla siebie i swojej rodziny. Jej pierwotny wygląd nie przetrwał do naszych czasów, bowiem w 1926 roku została przebudowana i rozbudowana, o czym świadczy data na wschodniej elewacji. Gospodarzem willi był wtedy Ernest Saladin, dyrektor Towarzystwa Akcyjnego Allart, Rousseau i spółka, a jednocześnie konsul Francji w Łodzi.

Zabytki w Łodzi: witraż ze słynnej pracowni

I właśnie z tego okresu pochodziły dekoracje i dzieła sztuki, jak na przykład sygnowany, zachowany w klatce schodowej witraż w stylu art deco. Został wykonany w 1926 roku w renomowanym Zakładzie Witrażów S.G. Żeleński w Krakowie. Była to jedna z najsłynniejszych pracowni witraży w Polsce, której wyroby trafiały także do łódzkich rezydencji. W końcu XIX wieku założył ją Stanisław Gabriel Żeleński, brat znanego literata i tłumacza Tadeusza zwanego Boyem.

Zabytki w Łodzi: fabryka "starych Francuzów"

Obok willi - po drugiej stronie ulicy - Leon Allart wybudował fabrykę nastawioną na przędzenie i farbowanie wełny czesankowej, która w końcu XIX wieku zatrudniała ponad tysiąc pracowników i produkowała wyroby warte ponad trzy miliony rubli. Co ciekawe, w okresie międzywojennym działały w Łodzi dwie znane fabryki należące do kapitału francuskiego. Pierwsza to zakłady Leona Allarta nazywane "starymi Francuzami", a druga to zakłady Paula Desurmonta określane "nowymi Francuzami". A to dlatego, że fabryka Desurmonta, której centrala też znajdowała się w Roubaix, powstała później - w 1889 roku - przy ul. Wólczańskiej 219/221. W dobie PRL były tam Zakłady Przemysłu Wełnianego im. Karola Świerczewskiego, zaś obecnie gospodarzem jest tam Politechnika Łódzka.

Zobacz jak efektownie odnowiono zabytkowy pałac braci Steinertów przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi

Podczas II wojny światowej zakłady przy ul. Wróblewskiego przejęli niemieccy okupanci, którzy wprowadzili w nich zarząd komisaryczny i zmienili profil produkcji - z włókienniczego na zbrojeniowy prowadzony pod szyldem znanego koncernu motoryzacyjnego BMW. W czasach PRL kompleks fabryczny - razem z willą, domami pracowniczymi i innymi obiektami - został przejęty przez państwo jako zakłady "Polmerino".

Zabytki w Łodzi: osiedle po "Polmerino"

Po przemianach w 1989 roku fabrykę sprzedano firmie developerskiej Urbanica (kapitał hiszpański), która po zburzeniu starych murów - wśród zostawionych obiektów była stylowa wieża ciśnień z czerwonej cegły oraz maszynownia i hala szedowa - planowała wybudować osiedle mieszkaniowe, które z czasem powstało. Natomiast willa Allarta, w której przez wiele lat było zakładowe przedszkole, trafiła do firmy farmaceutycznej Hurtap z Łęczycy, od której kupił ją Jan Krajewski.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Eurowybory 2024. Najważniejsze "jedynki" na listach

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki