Rolnicy zapraszają na samodzielny zbiór owoców i warzyw. Kilogram malin za 7 zł, borówki za 10 zł, a wiśni za 2 zł. Gdzie się wybrać?

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Plantatorzy i sadownicy z województwa łódzkiego zachęcają mieszkańców regionu do samodzielnego zbierania owoców i warzyw. Oferują dużo niższe ceny niż w sklepach czy na rynkach. Nie wszystkie oferty cieszą się jednak zainteresowaniem.W regionie można obecnie nazrywać wiśni, zebrać borówkę amerykańską, maliny, a także cukinie, dynie czy buraczki. W tym roku ofert tzw. samozbiorów jest więcej niż zazwyczaj, ale część plantatorów narzeka na niewielką liczbę klientów.Czytaj dalej
Plantatorzy i sadownicy z województwa łódzkiego zachęcają mieszkańców regionu do samodzielnego zbierania owoców i warzyw. Oferują dużo niższe ceny niż w sklepach czy na rynkach. Nie wszystkie oferty cieszą się jednak zainteresowaniem.W regionie można obecnie nazrywać wiśni, zebrać borówkę amerykańską, maliny, a także cukinie, dynie czy buraczki. W tym roku ofert tzw. samozbiorów jest więcej niż zazwyczaj, ale część plantatorów narzeka na niewielką liczbę klientów.Czytaj dalej Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Plantatorzy i sadownicy z województwa łódzkiego zachęcają mieszkańców regionu do samodzielnego zbierania owoców i warzyw. Oferują dużo niższe ceny niż w sklepach czy na rynkach. Nie wszystkie oferty cieszą się jednak zainteresowaniem.

W regionie można obecnie nazrywać wiśni, zebrać borówkę amerykańską, maliny, a także cukinie, dynie czy buraczki. W tym roku ofert tzw. samozbiorów jest więcej niż zazwyczaj, ale część plantatorów narzeka na niewielką liczbę klientów.

Warzywa prosto od rolnika

Paulina Jóźwik, która wraz z rodziną prowadzi gospodarstwo w Wodzieradach w powiecie łaskim, w zeszłym roku korzystała z samozbioru owoców. W tym postanowiła zaoferować taką możliwość swoim klientom i zaproponowała warzywa: cukinie, buraczki oraz dynie.

- Są uprawiane naturalnie, bez stosowania preparatów chemicznych - mówi Paulina Jóźwik. - Proponujemy nie tyle samozbiór, co zbieramy warzywa na życzenie klienta, który je od nas od razu odbiera. Trzykilogramowe dynie można u nas kupić za ok. 5 zł, pęczek buraczków za ok. 6 zł, a młoda cukinię za 10 zł (duża kosztuje 6 zł). Na razie nie ma zbyt dużo chętnych, czekam na zgłoszenia.

Kilogram malin za 7 zł

Tymczasem w hurcie za kilogram dyni trzeba zapłacić ok. 2,5 zł, w detalu jest jeszcze drożej, a kilogram cukinii kosztuje na rynku hurtowym od 1 do 3 zł. Na rynkach w Łodzi półkilogramowe opakowanie malin kosztuje ponad 10 zł, tymczasem w Krzyworzece w powiecie wieluńskim kilogram tych owoców można sobie zebrać za 7 zł. Plantator nie narzeka na brak chętnych.

- W zeszłym roku zainteresowanie było bardzo duże, w tym roku się utrzymuje - mówi pan Błażej, właściciel plantacji. - Ogłaszam sie nie tylko w internecie, ale także stacjonarnie w mieście. W tym roku dojrzewanie owoców jest opóźnione o ok. dwa tygodnie, w zasadzie bardziej mogę narzekać na brak owoców niż klientów. Przejeżdżają do mnie rodziny z małymi dziećmi, którym rodzice chcą pokazać prawdziwe życie i naturę.

Za niska cena skupu

Pan Błażej oferuje możliwość zbierania malin, które nadają się głownie na soki i przetwory. Pan Mateusz, który w powiecie tomaszowskim (w miejscowościach Rzeczyca i Sadykierz) uprawia borówkę amerykańską, zaoferował jej zbieranie indywidualnym klientom m.in. ze względu na ceny skupu.

- W skupie w pewnym momencie oferowano mi 6 zł za kilogram owoców, czyli poniżej kosztów produkcji - mówi plantator. - Poza tym jako dziecko dorabiałem zbierając owoce i uważam, że uczy to szacunku do pracy i do przyrody. Oferuję więc taką możliwość innym.

Wiśnie za 2 zł

Dwa złote kosztuje natomiast kilogram wiśni, które można sobie zebrać w Sadkowicach w powiecie rawskim. To odmiana łutówka, która nadaje się na przetwory, np. soki czy nalewki.

- W skupie za kilogram wiśni dostałbym ok. 3 zł, osoby, które same zbiorą owoce, zapłacą mniej - mówi pan Tadeusz, który ma 1,5 hektara wiśni. - Liczyłem na chętnych do zbiorów, ale nie ma zainteresowania.

Na łódzkich rynkach i w sklepach kilogram wiśni można kupić za 5-9 zł (w zależności od odmiany i jakości owoców). Zdaniem kolejnego sadownika, tym razem z powiatu skierniewickiego, to tłumaczy dlaczego zainteresowanie samodzielnym zrywaniem owoców, jest niewielkie.

Nie tylko u nas

Na zbiór owoców lub warzyw prosto z pola i sadu można się wybrać nie tylko w województwie łódzkim, ale i w innych regionach kraju. Najwięcej ofert przygotowali rolnicy z województwa mazowieckiego: aż 92. Kolejnych 40 ofert zbierania czeka na chętnych w województwie lubelskim, a w województwie małopolskim jest ich 19. Oferty są dostępne na stronie myzbieramy.pl, ale przed wycieczką organizatorzy proszą o kontakt z rolnikiem i sprawdzenie, czy oferta jest aktualna.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dorr
Dojazd do sadu czy plantacji, około 60 -70 km w jedna stronę, zebranie 2-5 kg owoców i tak wychodzi drożej niż kupno na rynku..
P
Przemo
Podnośmy dalej ludziom bez wykształcenia wynagrodzenie minimalne, to jabłka będą po 10zl
Dodaj ogłoszenie