Słynne „Anioły w Ameryce” dyplomowym przedstawieniem studentów Szkoły Filmowej [FILM]

Dariusz Pawłowski
Dariusz Pawłowski

Wideo

Udostępnij:
Studenci wydziału aktorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi przygotowują kolejny spektakl dyplomowy - tym razem będą to „Anioły w Ameryce” Tony’ego Kushnera w reżyserii Małgorzaty Bogajewskiej. Premierowe pokazy 23 i 24 lutego w Teatrze Studyjnym.

Wstrząsająca opowieść rozgrywa się w latach 80. ubiegłego wieku, w środowisku nowojorskich homoseksualistów, w czasie szalejącej epidemii AIDS. Dramat (wyróżniony m.in. nagrodą Pulitzera) został sfilmowany w 2003 roku przez HBO w postaci głośnego sześcioodcinkowego serialu z udziałem Ala Pacino, Meryl Streep, Emmy Thompson.

Łódzki spektakl powstaje na podstawie nowego tłumaczenia Jacka Poniedziałka. Scenografię i kostiumy przygotowała Joanna Jaśko-Sroka, a za choreografię odpowiada Paweł Głowaty.

- Wszystkie tematy tego dramatu: od poszukiwania tożsamości przez seksualność, religię po politykę, to sprawy u nas wciąż nieprzepracowane - podkreśla Małgorzata Bogajewska. - Ważne jest również to amerykańskie spojrzenie, z punktu widzenia kraju składającego się z nomadów, ludzi przybyłych z różnych stron świata. Kiedy wolność staje się darem, ale i ograniczeniem, gdy wpadając w egoizm, stajemy się jeszcze bardziej samotni.

W obsadzie przedstawienia znaleźli się: Izabella Dudziak, Izabela Gąska, Ksenia Tchórzko, Elżbieta Zajko, Paweł Głowaty, Mateusz Grodecki, Robert Ratuszny, Kamil Rodek, Sebastian Śmigielski. Młodzi, utalentowani ludzie, dla których okres, w którym umiejscowiony jest dramat, to odległa epoka.

- Rzeczywiście, to inny czas, o który dopytywaliśmy się rodziców, oglądaliśmy filmy dotyczące tamtych lat - opowiada Elżbieta Zajko, wcielająca się w postać Harper Pitt. - Ale problemy tych ludzi są tak uniwersalne, że i nam bliskie. Wszelkie strachy, lęki, nadzieje, mimo nazywania ich różnymi słowami, pozostają niezmienne. Sama gram rolę kobiety, która pozostaje w związku ze swoim mężem, ale oboje żyją w kłamstwie. Ona wie, że on jest homoseksualistą, o to ukrywa, oboje związali się sobą pragnąc się spełnić, także religijnie. Kłamstwo niestety niszczyło ten związek od środka. Kłamstwo w relacjach pozostaje problemem i dzisiaj. Potrzebne jest uszanowanie dla prawdy drugiego człowieka, poznanie jej i zrozumienie. I o tym też jest nasze przedstawienie.

Reżyserująca spektakl Małgorzata Bogajewska, pedagog łódzkiej Szkoły Filmowej, obecnie także dyrektor Teatru Ludowego w Krakowie, nie pierwszy raz przygotowuje przedstawienie dyplomowe ze studentami Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej. Z przyszłymi dyplomantami realizowała między innymi dobrze przyjęte „Roberto Zucco” (2012), „Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku” (2013), „Beczka prochu” (2017). Niedawno cieszyliśmy się premierą „Nocy Helvera” w jej reżyserii na scenie Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi.

- Widzę entuzjazm, pracowitość tych młodych ludzi, to ta chwila, w której skłonni są do przekraczania granic - mówi Małgorzata Bogajewska. - Energia, którą ze sobą niosą jest zarażająca, budująca i chętnie z nimi współpracuję. Jest to również szczęście nauczyciela, że ucząc ich na co dzień, mogę razem z nimi przygotować finalny efekt nauki, czyli pełne przedstawienie.

Prapremiera „Aniołów w Ameryce” Tony’ego Kushnera odbyła się w Stanach Zjednoczonych w roku 1991. Od tamtego czasu sztuka ta zwiedziła wiele scen świata, była też wystawiana w Polsce, m.in. w znakomitej inscenizacji Krzysztofa Warlikowskiego w roku 2007 w warszawskim Teatrze Rozmaitości. Czas na twórczą młodą Łódź.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

///
Ciągle tylko o pedałach i lesbach? Po co te pochwały dewiacji? Za 5 lat zrobicie laurkę pedofilii bo sztuka dobra?
Dodaj ogłoszenie