Spółdzielnie wywieszają na klatkach informacje o długach mieszkańców. Na Manhattanie informacja jest z każdego piętra

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Dokładnie 105.603,75 zł wynoszą czynszowe długi mieszkańców pierwszego piętra z drugiej klatce bloku przy ul. Piotrkowskiej 182. Taka informację można znaleźć nie tylko na klatce, ale i na stronie Spółdzielni Mieszkaniowej "Śródmieście" z Łodzi. Z długami mieszkańców w zbliżony sposób walczą też inne spółdzielnie.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE
Dokładnie 105.603,75 zł wynoszą czynszowe długi mieszkańców pierwszego piętra z drugiej klatce bloku przy ul. Piotrkowskiej 182. Taka informację można znaleźć nie tylko na klatce, ale i na stronie Spółdzielni Mieszkaniowej "Śródmieście" z Łodzi. Z długami mieszkańców w zbliżony sposób walczą też inne spółdzielnie.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE Krzysztof Szymczak
Dokładnie 105.603,75 zł wynoszą czynszowe długi mieszkańców pierwszego piętra z drugiej klatce bloku przy ul. Piotrkowskiej 182. Taka informację można znaleźć nie tylko na klatce, ale i na stronie Spółdzielni Mieszkaniowej "Śródmieście" z Łodzi. Z długami mieszkańców w zbliżony sposób walczą też inne spółdzielnie.

Informacja o zadłużeniu dotyczy roku 2019. Została przygotowana nie tylko dla konkretnego bloku i klatki, ale i dla piętra, z rozbiciem na mieszkania i lokale użytkowe. Można w niej znaleźć długi zarówno w wysokości 14 groszy (ul. Piotrkowska 182, klatka pierwsza, piętro 16) jak i o niemal 168,5 tys. zł (al. Piłsudskiego 7, klatka trzecia, piętro 4).

Pod informacją podpisali się Wojciech Leszczyński, prezes zarządu spółdzielni i Mirosław Michalski, członek zarządu.

- Informacja nie jest na tyle szczegółowa, by pozwoliła zidentyfikować konkretnych dłużników - zaznacza Mirosław Michalski. - Na piętrze mamy od dwóch do pięciu mieszkań, tam gdzie jest niewiele, informacja dotyczy ogólnego zadłużenia mieszkańców. Podajemy ją w ten sposób, gdyż mobilizuje ona mieszkańców do kontaktu z naszym działem windykacji.

SM "Śródmieście", zwana popularnie Manhattanem, liczy niepełna 1,8 tys. mieszkań. Zadłużenie czynszowe wynosi ok. 1,5 mln zł.

- Regularnie czynszu nie płaci 154 mieszkańców oraz 84 właścicieli lokali użytkowych - wylicza Mirosław Michalski. - Łączne zadłużenie pozwoliłoby nam wymienić pięć wind, a niektóre z nich mają ponad 40 lat.

W śródmiejskiej spółdzielni stosowane są także inne sposoby windykacji czynszu: rozmowy z dłużnikami, wezwania do zapłaty, także przedsądowe. Mieszkańcy mogą się spodziewać SMS-ów, mejli i listów od działu windykacji, w ostateczności są także pozywani do sądu.

Inne spółdzielnie mieszkaniowe w Łodzi także wywieszają na klatkach informacje o zadłużeniu mieszkańców, ale nie są one tak szczegółowe jak te z Manhattanu.

Nie wszyscy spółdzielcy wierzą też w skuteczność takich metod. W Spółdzielni Mieszkaniowej 'Sympatyczna" w Łodzi można zapoznać się z zadłużeniem lokatorów danej klatki schodowej.

- Zarządzamy 2 tys. mieszkań, a ze statystyk wynika, ze regularnie czynszu na czas nie płaci 10 proc. mieszkańców, a kolejne 30 proc. robi to "z poślizgiem" - mówi Tadeusz Ulański, prezes spółdzielni. - Z zapłatą czynszu spóźniają się przeciętnie o miesiąc. Staramy się ich dyscyplinować różnymi metodami, także wywieszając dane o zadłużeniu na klatkach schodowych. Z naszych obserwacji wynika, ze nie jest to najbardziej skuteczny sposób odzyskiwania pieniędzy, ale za to temat rozmów dla mieszkańców.

Oprócz tego dział windykacji spółdzielni wystawia wezwania do zapłaty, a mieszkańcy są także proszeni na rozmowy. W ich trakcie mogą uzyskać informacje np. na temat możliwości odpracowania zadłużenia lub uzyskania dodatku mieszkaniowego (jeśli spełniają kryteria). Jeśli zadłużenie nie jest spłacane, a wezwania do zapłaty nie przynoszą rezultatu, to sprawy trafiają do sądu, a w ostateczności dochodzi do eksmisji dłużnika.

Znacznie mniejszy odsetek niesolidnych lokatorów zajmuje mieszkania w Spółdzielni Mieszkaniowej im. Władysława Jagiełły w Łodzi. W jej zasobach znajduje się 5.526 mieszkań i lokali.

- Czynszu w terminie nie płaci niespełna 6 procent mieszkańców - wylicza Ewa Wojdalska, prezes spółdzielni. - Staramy się ich dyscyplinować kilkoma metodami, w tym wywieszając informacje o długach na klatkach schodowych. Podajemy w nich wysokość zadłużenia dla danej klatki oraz całego bloku. Co kwartał ukazuje się nasza gazetka, w której również podajemy wysokość zadłużenia - dla wszystkich bloków.

Wysokość zadłużenia - w momencie gdy ukazuje się nowy numer gazetki lub pojawiają się informacje na klatkach schodowych, są częstym tematem rozmów mieszkańców. Z obserwacji pracowników spółdzielni wynika, że grono dłużników tak naprawdę się nie zmienia. Nawet jeśli część z nich spłaci swoje zadłużenie, to po pewnym czasie znów przestaje regulować czynsz w terminie.

Raz w roku informacje o czynszowych opóźnieniach wywieszane są także na klatkach bloków, które należą do Spółdzielni Mieszkaniowej "Ogniwo" w Łodzi. Dotyczą one zadłużenia konkretnej klatki oraz nieruchomości. Pracownicy "Ogniwa" odbierają czasem telefony od mieszkańców, którzy domagają się np. przeprowadzenia remontu. Wskazują wówczas na zależność między wysokością zadłużenia a kosztami prac, które za te pieniądze można wykonać.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Ochranianie dłuznikow bardziej niż chronienie interesu ludzi przyzwoitych to dno. Ale tak to działa. W domu plazma, auto A czynsz niech płacą za cwaniaka inni ludzie. Na Manhatan nie wprowadzała się łódzka biedota.

Eksmisja na bruk nikogo nie dziwi w Ameryce którą tak tu wszyscy kochamy. Dość komuny.

A
Aga

Spółdzielnia Doły-Marysińska jest spoko.

M
Maria

Nie dziwcie się ludziom,bo administracje też nie dbają o koszty.Na osiedlu Łęczycka-Przędzalniana,należącym do Spółdzielni "Zarzew",administracja ogrzewała pomieszczenia zsypowe od października do...27 maja (np.w 2018/2019).Można się zdenerwować?

O
Olo

A wystarczy przywrócić ustawę o eksmisjach na bruk.

Niejaka Blida wprowadziła to dawno temu i zaraz po tym zaczęły się niesamowite zwroty należności za zaległe czynsze.

Niestety później ustawa została zawieszona.

Mieszkanie to taki sam towar jak buty czy chleb.

Dlaczego 9 na 10 płacących ma płacić za tego jednego?

Przecież taki cwaniak żeruje bezkarnie na nich wykorzystując ułomne prawo.

Ł
Łodzianin
6 lutego, 8:21, Żyrandol:

A gdzie mozna przeczytać o powodach, dla których CBA weszło do MPK?

Nigdzie. Lodzerzeitung jest powolne urzędasom z UMŁ.

G
Gość
6 lutego, 10:08, GK:

Göwniana gazeta, ani słowa o kontroli CBA w MPK:

https://niezalezna.pl/309615-cba-skontroluje-mpk-lodz

Wypiierdalaj

G
Gość
6 lutego, 10:54, lokator:

Na Felińskiego 6 nie płacą czynszu, żądamy wywieszenia listy dłużników natychmiast!!!

Komu o tym powiedziałeś?

G
Gość
6 lutego, 10:16, Gość:

pominięto najważniejszą rzecz w tej sprawie, większość niepłacących to bogaci ludzie, biedny nie zje ale za mieszkanie zapłaci

Święta prawda , wieszać listy z numerami mieszkań niech cwaniaki nie będą anonimowi .BRAWO dla takich spółdzielni i administracji.

K
Kinia

Ha ha ha... A ja ma 30 mandatów za jazdę bez biletu... Jakieś 9tys do zapłaty.

G
Gość

pominięto najważniejszą rzecz w tej sprawie, większość niepłacących to bogaci ludzie, biedny nie zje ale za mieszkanie zapłaci

G
GK

Göwniana gazeta, ani słowa o kontroli CBA w MPK:

https://niezalezna.pl/309615-cba-skontroluje-mpk-lodz

G
Gość

A mieszkańcy powinni napisać :

Pani z administracji jest nie miła, pracuje w spoldzielni tylko dlatego że robi loda członkowi zarządu.

Oko za oko

G
Gość
6 lutego, 7:48, Gość:

prawie wszystkie mieszkania zostały wykupione a teraz i ziemia . co ma do gadania spółdzielnia ? wykopać i zatrudnić administratora - będą mniejsze koszty bez prezesa zastępców rad i sekretarek !!! wtedy wystarczy na opłaty . w ogóle ile można płacić za mieszkanie we własnym mieszkaniu, ile jeszcze podatków za prąd, gaz z abonamentami, przesyłowymi stałymi , zmiennymi , mocowymi ? ale za przejęcie elektrowni, gazowni linii i całej infrastruktury do dziś Polakom co to budowali i finansowali to nie zwrócono kasy. i im mniej ludzie zużywają według "nakazu" władzy tym więcej im się dowala podatków akcyz. i głupi ludzie od 30 lat dalej głosują na solidarnych oszustów.

Idiota. Peerelowski dureń.

G
Gość
6 lutego, 9:05, eksmisja w dwa dni:

jesli ktos ma dlug 165 tys to dlaczego nie ma eksmisji , jak zarzadzane sa wobec tego te spoldzielnie ktore nie scigaja takich lokatorow i najemcow ? czyli co , sa lepsi i lepsiejsi ?

Doucz się, to będziesz wiedział.

T
Ta
6 lutego, 8:39, Gość:

Twory z prl o nieadekwatnej nazwie "spółdzielnie" powinny być dawno wyrwane z czerwonych łap i najlepiej zlikwidowane.

A kto sprawdza kolor łap? Pisowski komisarz rewolucyjny?

Bo obecnie wystarczy zmienić zarząd. Z woli członków spółdzielni.

Dodaj ogłoszenie