Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Szok! Las Vegas w Sieradzu na 120 tysięcy lampek! Zobacz zdjęcia

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Takiej iluminacji świątecznej Sieradz jeszcze nie widział! W najbliższą sobotę na posesji państwa Kulawiaków z ulicy Wiejskiej odpalona zostanie świąteczna iluminacja na 120 tysięcy lampek. Rok temu lampek było o 20 tysięcy mniej. Rozświetlona jest cała posesja - dom, podwórko. Są też inne nowości. Widok dekoracji powala, to po prostu szok.

- Najbardziej istotnym punktem naszej iluminacji, której pomysłodawcą jest moja mama Halina Kulawiak, jest stajenka mówi jeden z twórców Krzysztof Kulawiak. - Ona ma wizję, pomysł, jak to rozmieścić. Przy stajence jednak wszystko się zaczyna, to kluczowy element iluminacji. Tu najwięcej ludzi się zatrzymuje, a w tamtym roku odwiedziło nas spokojnie 45 tysięcy i to nie tylko z Polski.

Krzysztof Kulawiak przyznaje, że sieradzkie Las Vegas tworzy się praktycznie przez cały rok. - To wszystko trwa cały rok, nasza rodzina tym żyje - mówi. - Ledwo skończy się jeden sezon, a już myślimy o następnym. Planujemy jak nasza iluminacja może się rozwinąć, co tu dodać, upiększyć i jak powinna się zmienić, aby osoby które nas odwiedzają, chciały przyjechać po raz kolejny. Montowanie zaczynamy na początku listopada. Najgorsza jest monotonia, chcemy być uniwersalni. Co roku iluminacja się powiększa, przybywa figurek, postaci. Kolorystyka lampek nie jest przypadkowa, nad tym czuwa właśnie moja mama. Kobiece oko, to kobiece oko. Nowości tegoroczne, to figurki tworzone przez nas z manekinów. Przybywała więc dojarka z krówką, pasterza z inwentarzem, wędkarz. Doszły reniferki, jelonki podświetlane. Skąd bierzemy inwencję? Podglądamy konkurencję, choćby na naszym rynku lokalnym ale też szukamy w Niemczech, czy w USA. Tam jest duży rozmach świąteczny. Marzy nam się aby i u nas tak było. Jesteśmy ambitni i robimy wszystko aby z roku na rok było ładniej. Słynne niegdyś z iluminacji Dzietrzkowice? Tak to nieco wygasło. Entuzjazm upadł. My jesteśmy w pierwszej dziesiątce w Polsce.

Iluminacja świąteczna u państwa Kulawiaków startuje w sobotę od godziny 16 do 20. Będzie czynna w tych godzinach do 7 stycznia włącznie, ale oprócz Wigilii.

Dodajmy, że Halina, Krzysztof i Sławomir Kulawiakowie nie pobierają za wstęp na posesję żadnych opłat. Jak twierdzą, to taka ich inicjatywa.

Dla nas największa nagrodą jest to, że przychodzą tłumy ludzi i podziwiają nasze dzieło - kończy z uśmiechem.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Dlaczego chleb podrożał? Ile zapłacimy za bochenek?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki