Teatr Lalek Arlekin w odnowionej siedzibie. Lalki kuszą i...

    Teatr Lalek Arlekin w odnowionej siedzibie. Lalki kuszą i wabią secesją mistrza Gutentegera

    Wiesław Pierzchała

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Teatr Lalek Arlekin w odnowionej siedzibie. Lalki kuszą i wabią secesją mistrza Gutentegera
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Krzysztof Szymczak

    Teatr Lalek Arlekin dzięki renowacji swej siedziby, dawnej reduty i kamienicy zaprojektowanych przez mistrza secesji Landau-Gutentegera, stał się najnowocześniejszą tego typu placówką w Polsce.
    Zabytkowa siedziba Arlekina u zbiegu ul. 1 Maja i Wólczańskiej zmieniła się nie do poznania. Oba budynki zostały dosłownie "wypatroszone", tak aby wewnątrz wszystko - włącznie ze skomplikowaną, ciągnącą się przez kilka pięter maszynerią - zbudować od podstaw. Także na zewnątrz przywrócono dawny blask elewacjom z kartuszami, gzymsami, boniami i innymi ozdobami. W ten sposób dwa obiekty secesyjne z początku XX wieku, które otrzymały subtelny kolor piaskowy, znów możemy oglądać w pełnej krasie.

    - W wyniku remontu mamy zupełnie nowe wnętrza zbudowane pod kątem potrzeb Teatru Lalek Arlekin, który w ten sposób stał się jedną z najnowocześniejszych tego typu placówek w Polsce - podkreśla kierownik budowy Bronisław Klimonda z firmy Pamar w Warszawie. - W obu budynkach wszystko jest nowe: od tynków na ścianach i sufitach, po drzwi, okna i podłogi.

    Remont kapitalny zaczął się w kwietniu 2013 roku i pochłonął około 20 mln zł, z czego część pochodziła z Unii Europejskiej. Zaczęły się pierwsze odbiory inwestycji i trwają drobne prace wykończeniowe, po których zostaną wstawione meble i inne wyposażenie, tak że jeszcze w tym miesiącu pracownicy teatru mają odzyskać swoją siedzibę.

    Składa się ona z dwóch części. Narożnego, piętrowego budynku, który - jak przyznaje Bronisław Klimonda - przed wojną był żydowskim domem weselnym. Teraz będą się w nim mieścić administracja, scena kameralna oraz zaplecze techniczne ze stolarnią, modelarnią, pracownią krawiecką i tym podobne.

    Natomiast drugi, trzypiętrowy budynek, który pierwotnie był kamienicą, to właściwa siedziba teatru ze sceną, widownią, garderobą i częścią hotelową. Oba obiekty są bardzo cenne ze względów architektonicznych i historycznych.

    - Reprezentują one nurt geometryczny secesji wiedeńskiej, który jest dość rzadki w Łodzi - zaznacza Wojciech Szygendowski, wojewódzki konserwator zabytków w Łodzi. - Inne obiekty z podobnymi elementami to kamienica Deutschmanów przy alei Kościuszki 93, dom Rapaporta przy ulicy Rewolucji 1905 roku 44 oraz kamienica Schichtów przy ulicy Piotrkowskiej 128. Niestety, na przełomie lat 50. i 60. wnętrza dawnego domu redutowo-weselnego zostały zniszczone podczas przekształcania ich na potrzeby teatru.

    Historia tego miejsca zaczyna się w 1902 roku, kiedy małżeństwo Moszek i Blima Ofenbachowie za 12 tysięcy rubli kupili działkę od Abrama Glezera. W tym samym roku zaczęli budować dom mieszkalno-użytkowy z mieszkaniami i salą tańca. Autorem projektu był Gustaw Landau-Gutenteger, mistrz secesji i jeden z najlepszych architektów w dziejach Łodzi. Nic więc dziwnego, że nowy obiekt, który był gotowy w 1903 roku, otrzymał kostium secesyjny z elementami historyzmu. Wzrok przyciągała bogata ornamentyka z kwiatami, kartuszem i gzymsami. Rok później ten sam architekt zaprojektował kamienicę z oficyną w narożniku, które stanęły tuż obok. I tak było do drugiej wojny światowej. Po jej zakończeniu w dawnym domu redutowo-weselnym uruchomiono dom kultury będący w gestii Związku Zawodowego Pracowników Państwowych.

    W tym czasie doszło w Łodzi do ważnego wydarzenia kulturalnego. Otóż 28 grudnia 1948 roku Henryk Ryl w budynku przy ul. Piotrkowskiej 150 wystawił spektakl dla dzieci zatytułowany "Dwa Michały i świat cały". W ten sposób zaczęła się historia Teatru Lalek Arlekin, którego Henryk Ryl był założycielem. Dziesięć lat później teatr przeprowadził się do nowej siedziby przy skrzyżowaniu ul. 1 Maja i Wólczańskiej, w której pozostał do dzisiaj.

    Księgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.plKsięgarnia Dziennika Łódzkiego: www.ksiegarnia.dzienniklodzki.pl

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PINIOKIA i ARLEKIN trzeba polaczyc...

    Adi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

    w jeden "Teatr Lalki i Aktora",z dwoma scenami, ale odchudzoną administracją - od lat to wiadomo, zadne miasto nie finansuje dwoch teatrow o tym samym profilu...


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    KASA

    pawełek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    PRAWDA

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Pięknie, tylko....

    realista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 4

    Kto i za jakie pieniądze utrzyma / eksploatacja/ ten super budynek. Po drugie - niby głupota - nie ma parkingów/ dla widzów/ wokół Teatru.Do biletu trzeba wiec doliczyć co najmniej 6 zet za parking...rozwiń całość

    Kto i za jakie pieniądze utrzyma / eksploatacja/ ten super budynek. Po drugie - niby głupota - nie ma parkingów/ dla widzów/ wokół Teatru.Do biletu trzeba wiec doliczyć co najmniej 6 zet za parking dla widza spoza "łapanki".Następna sprawa - te bzdurne, pretensjonalne, nijakie spektakle podobno dla dorosłych. Jednym słowem objawienie kiczu i lizypupska serwowane widzowi dziecięcemu i dorosłemu. No to fajnie, że jest "maszynka" , trzeba tylko zmienić hausmaistra - no ciecia.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jakoś

    nikt nigdy (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    nie maił problemu z brakiem miejsc parkingowych po za tym można dojechać mpk i dojść kawałek


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a w razie fatalnego przedstawienia

    można się będzie katapultować (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    z fotela na widowni , ustawionego tam za pieniądze unijne.Jeśli katapulta będzie działać, bo nie wiadomo kto zapłaci za serwis. W ostateczności będzie można się nachlać na bankiecie po premierze...rozwiń całość

    z fotela na widowni , ustawionego tam za pieniądze unijne.Jeśli katapulta będzie działać, bo nie wiadomo kto zapłaci za serwis. W ostateczności będzie można się nachlać na bankiecie po premierze fundowanym przez miasteczko. A poza tym pisz niemoto po polskiemu - wysyłamy maile , a nie maiłe szewas baigłe i żadna poza tym.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Piękna łódż

    ola (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 6

    Ja kocham Teatr Pinokio


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    A Maciek kocha Kondzia

    też nieźle (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

    I love you - pojadacze ciał.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    fantastyczna wiadomość

    F (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    Bardzo się cieszę. Szkoda, że autor tego "newsa" nie napisał nic o repertuarze Teatru, o tym, że obecnie mieści się przy Białej Fabryce, o tym kiedy i jakie będą pierwsze przedstawienia w nowej...rozwiń całość

    Bardzo się cieszę. Szkoda, że autor tego "newsa" nie napisał nic o repertuarze Teatru, o tym, że obecnie mieści się przy Białej Fabryce, o tym kiedy i jakie będą pierwsze przedstawienia w nowej siedzibie. Dziwi też brak wypowiedzi kogoś z samego teatru.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    a w komentarzach nie wypowiada się? :)

    w (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    .

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo