Teresin w gminie Drużbice. Tu stanął pierwszy w regionie jajomat. Co jeszcze można sprzedawać z automatu?

Magdalena Buchalska-Frysz
Magdalena Buchalska-Frysz
Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
W Teresinie w gminie Drużbice pojawił się pierwszy w regionie jajomat, czyli automat do sprzedaży jaj. Tego typu maszyn sprzedających jest coraz więcej.CZYTAJ DALEJ >>.
W Teresinie w gminie Drużbice pojawił się pierwszy w regionie jajomat, czyli automat do sprzedaży jaj. Tego typu maszyn sprzedających jest coraz więcej.CZYTAJ DALEJ >>. Materiały GPR Suflidowo
Udostępnij:
W Teresinie w gminie Drużbice pojawił się pierwszy w regionie jajomat, czyli automat do sprzedaży jaj. Tego typu maszyn sprzedających jest coraz więcej.

Jajomat w gminie Drużbice. Nowy sposób na sprzedaż jaj w czasie pandemii

Jajomat od kilku dni funkcjonuje w Teresinie w gminie Drużbice, w pobliżu zakładu Grupy Producentów Rolnych Suflidowo. Maszyna, pierwsza taka w regionie, wzbudza duże zainteresowanie, choć część klientów tylko ogląda urządzenie.

W maszynie umieszczane jest dziennie ponad 800 jaj. Za jaja z wolnego wybiegu trzeba zapłacić 7.50 zł za 10 sztuk, z chowu klatkowego 15 zł za 30 sztuk. To trochę taniej niż w sklepie. Można płacić kartą lub gotówką. Nie brakuje jednak pytań, czy sprzedawane w ten sposób jajka, się nie stłuką.

- Nie ma takiego niebezpieczeństwa - uspokaja Sylwia Szczypińska z działu marketingu Suflidowa. - Jajomat nie działa na zasadzie automatu z napojami czy słodyczami, a bardziej paczkomatu. Jajka nie są w żaden sposób przesuwane, wyrzucane itd. Po wykonaniu transakcji otwiera się odpowiednia skrytka- wyjaśnia.

Decyzję o uruchomieniu jajomatu przez firmę wymusiła pandemia. Wcześniej w wyznaczonym dniu tygodnia jajka można było kupić bezpośrednio w zakładzie. Jednak teraz nie jest to możliwe, stąd pomysł jajomatu.

Jak dodaje Sylwia Szczypińska, ten w Teresienie jest pierwszy, ale z pewnością nie ostatni. - Może kolejny otworzymy w Bełchatowie - dodaje Sylwia Szczypińska. - A może uruchomimy w przyszłości całą sieć w regionie.

To kolejny już automat w regionie sprzedający nietypowe produkty. Wiosną Łodzi na Młynku pojawił się kaczkomat z karmą dla kaczek, kilka lat temu w Zgierzu na cmentarzu stanął zniczomat. Coraz popularniejsze są maseczkomaty z środkami higienicznymi. Dziesięć lat temu w Manufakturze stał mlekomat, ale już nie działa.

Pojawienie się kolejnego urządzenia nie dziwi dr. Pawła Kowalskiego, badacza marketingu z Uniwersytetu Łódzkiego. Jak tłumaczy ten sposób sprzedaży to same korzyści, bo poza opłatą za prąd właściciel towaru praktycznie nie ponosi żadnych innych kosztów.

- W automacie można sprzedać praktycznie każdy towar. W Paryżu widziałem działające na tej zasadzie całe sklepy spożywcze. Jedynym problemem jest przekonanie klientów, by z takich urządzeń chcieli korzystać – mówi naukowiec.

UOKiK i Inspekcja Handlowa będą monitorować ceny w sklepach.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie