Tragiczny pożar na Kaliskiej w Łodzi. Nie żyje mężczyzna [ZDJĘCIA+FILM]

Jaroslaw Kosmatka
Jaroslaw Kosmatka
W pożarze mieszkania w kamienicy przy Kaliskiej 28 w Łodzi zginął 61-letni mężczyzna
W pożarze mieszkania w kamienicy przy Kaliskiej 28 w Łodzi zginął 61-letni mężczyzna Jarosław Kosmatka
Do tragicznego pożaru doszło w mieszkaniu na parterze kamienicy przy Kaliskiej 28.

W poniedziałek około godz. 13 straż pożarna otrzymała informację o pożarze w mieszkaniu na parterze kamienicy przy Kaliskiej 28 w Łodzi. Na miejsce zostały skierowane 3 zastępy strażaków. Bardzo szybko ratownicy ugasili pożar. Spaleniu uległa jedynie wersalka. A przyczyną pożaru był niedopałek papierosa pozostawiony przez lokatora w okolicy łóżka.

Strażaków na miejscu zdziwił fakt, że nikogo nie było w mieszkaniu. Poinformowali o sytuacji policję. Gdy na miejsce przybył patrol, znalazł się najemca mieszkania. Okazało się, że wyszedł w odwiedziny do sąsiada mieszkającego piętro wyżej. 61-letni Andrzej S. był zdziwiony, że paliło się w jego mieszkaniu.

Ponieważ widocznym dla wszystkich obecnych był fakt, że mężczyzna jest pijany, patrol odwiózł go do Miejskiego Centrum Zdrowia Publicznego (izby wytrzeźwień). Mężczyzna w izbie wytrzeźwień pozostał przez kilka następnych godzin. Wyszedł z MCZP po godz. 21:30 i wrócił do domu.

- O godz. 1:15 w nocy z poniedziałku na wtorek ponownie otrzymaliśmy wezwanie do pożaru na ul. Kaliską 28. Zdziwieni byliśmy, że znów pali się w tym samym mieszkaniu - mówi mł. bryg. Piotr Jóźwiak - na miejsce przyjechało 5 zastępów strażaków - dodaje. Gdy strażacy przyjechali na miejsce okazało się, że w mieszkaniu jest bardzo duże zadymienie. Ratownicy w aparatach ochrony górnych dróg oddechowych ewakuowali z mieszkania nieprzytomnego 61-letniego mężczyznę, w którym rozpoznali najemcę mieszkania. Natychmiast rozpoczęli akcję reanimacyjną.

Strażacy musieli dodatkowo poradzić sobie jeszcze z sąsiedzką awanturą. W czasie gdy próbowali uratować życie mężczyźnie, przed kamienicą kłóciło się dwóch mieszkańców. W pewnym momencie panowie zaczęli rzucać się wzajemnie kamieniami. W efekcie jeden z nich uszkodził wóz strażacki. Awanturę zakończyła dopiero interwencja policjantów.

Kilka minut później na miejsce przyjechał zespół ratownictwa medycznego. Załoga karetki przejęła prowadzenie resuscytacji. Ratownicy medyczni na zmianę ze strażakami wykonywali mężczyźnie masaż serca przez ponad 40 minut. Kilkakrotnie próbowano przywrócić mu krążenie przy pomocy defibrylatora. Niestety nieskutecznie. Kilka minut po godz. 2 lekarz stwierdził zgon 61-letniego mężczyzny.

Również i tym razem przyczyną pożaru było zaprószenie ognia. Prawdopodobnie mężczyzna zasnął na krześle, a od niedopałka papierosa zajęły się materiały. Mężczyzna zginął zatruty tlenkiem węgla i gazami pożarowymi. W lokalu spaliło się krzesło i szafka.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Magda
Ja mam czujnik pożarowy w systemie alarmowym i jestem spokojna, że jak wybuchnie pożar, to natychmiast będzie alarm i zaraz przyślą straż pożarną. Opłacam tylko 20 zł miesięcznej składki w Krajowej Sieci Alarmowej Sztabu Ratownictwa. Oprócz tego pilnują całą dobę czy ktoś nie włamał mi się do mieszkania!
B
Bednar
Oszukać przeznaczenie VI
L
Leszek
nieroba i darmozjada
n
nik
mieszkam w tej kamienicy juz ladne pare lat , ale jeszcze takiego zulstwa jak teraz nie bylo . czlowiek boi sie położyć spać , bo nie wie czy doczeka do rana , kamienica ma tylko murowana klatke schodowa , korytarze sa drewniane . kiedys dojdzie do wielkiej tragedi jesli nic sie z takimi ludzmi nie zrobi!!!!
z
zule won
zule won
t
troja
kolejnego żula mniej,kto to słyszał żeby po ugaszeniu pożaru i zabrania delikwenta na izbę wytrzeźwień jeszcze raz przyjeżdżać bo znowu się pali w tym samym mieszkaniu.Gość znowu zaprószył ogień ale tym razem już z tego nie wyszedł,mógł nie pić po wyjściu z izby i tyle.Przez takiego idiotę mogło zginąć wiele innych osób,a przecież w tej kamienicy jest sporo małych dzieci.Mnie nie jest go żal.
t
troja
kolejnego żula mniej,kto to słyszał żeby po ugaszeniu pożaru i zabrania delikwenta na izbę wytrzeźwień jeszcze raz przyjeżdżać bo znowu się pali w tym samym mieszkaniu.Gość znowu zaprószył ogień ale tym razem już z tego nie wyszedł,mógł nie pić po wyjściu z izby i tyle.Przez takiego idiotę mogło zginąć wiele innych osób,a przecież w tej kamienicy jest sporo małych dzieci.Mnie nie jest go żal.
S
Seba
A moze mial juz dosyc zycia i picia i zrobil to celowo bo dwa raz w ciagu kilkanastu godz zeby byc pijanym i usnac z petem hmm to bylo chyba celowe albo ktos mu pomogl
i
imo
Jednego pijaka mniej.
...
Przerażające mieć takiego sąsiada, dobrze że nikt poza nim nie zginął.
Dodaj ogłoszenie