reklama

Tydzień Zero Waste Week w Porcie Łódź. Warsztaty i targi ekologiczne w weekend 27-29 września

Matylda Witkowska
Matylda Witkowska
Zaktualizowano 
Do niedzieli (29 września) w Porcie Łódź trwa ekologiczny tydzień Zero Waste Week. Ma pokazać mieszkańcom Łodzi, że można żyć wyrzucając mniej śmieci. W programie są warsztaty ekologiczne i targi.

Idea Zero Waste, czyli zmniejszenia liczby wyrzucanych odpadów nawet do zera, zyskuje coraz więcej zwolenników. Ekstremiści produkują rocznie zaledwie jeden słoik śmieci. W całości trudno tę ideę wprowadzić w życie. Za to drobne zmiany są łatwe i mogą uczynić wiele dla naszej planety. Sposoby na ich wprowadzenie można poznać podczas trwającego do niedzieli tygodnia Zero Waste Week w Porcie Łódź przy ul. Pabianickiej 245.

- Chcieliśmy pokazać mieszkańcom Łodzi, żeby nie wyrzucali starych przedmiotów, ale je przerabiali - mówi Kamila Łuczyńska, przedstawiciel organizatora.

W ramach imprezy łodzianie uczyli się już m.in. renowacji starych mebli i przerabiania starych t-shirtów na zakupowe torby. W weekend zorganizowane będą kolejne atrakcje.

Warsztaty ekologiczne

Jednym ze sposobów bycia Zero Waste jest ograniczanie niepotrzebnych śmieci przez korzystanie z ekologicznych zamienników jednorazówek. Najlepiej, jeśli będą one wykonane własnoręcznie. Pomogą w tym warsztaty Zero Waste.

W piątek (27 września) można wziąć udział w zajęcia Life Up Woreczki. Uczestnicy samodzielnie wykonają woreczki wielorazowego użytku, w których można przenosić zakupy lub kanapki do pracy. Warsztaty odbędą się w trzech turach, o godz. 16, 17.15 i 18.30.

Kolejnym warsztatem będą Mikroogrody, czyli zajęcia, podczas których uczestnicy stworzą własny las w słoiku. Dzięki niemu w domu będzie bardziej zielono, a słoje nie trafią na śmietnik. Warsztaty z tego cyklu zaplanowano na piątek na godz. 13, 14, 17 i 19. Uczestnictwo w nich jest bezpłatne.

Targi Zero Waste

Dodatkowo w piątek (27 września) w Porcie Łódź rozpoczynają się Targi Eko. Prezentować się na nich będą wytwórcy ekologicznych produktów oraz instytucji zajmujących się ochroną środowiska.

Na targach znajdziemy ofertę różnych firm wprowadzających ekologiczne rozwiązania. Będzie można poznać ekologiczne rozwiązania dla domów, takie jak dachowe ogniwa fotowoltaiczne, a także elektryczne środki transportu: auta, hulajnogi i rowery. Będą też meble z recyclingu, a także lasy w słoikach.

Pojawią się też wykonane z ekologicznych materiałów kostiumy kąpielowe, roślinne kosmetyki i napoje z zielonych herbat.

Swoje stoisko będzie mieć też łódzkie MPO. Na jego stosiku będzie można dowiedzieć się jak segregować odpady i co powstaje z poszczególnych śmieci. Będzie też można poznać ideę dzielenia się żywnością w Jadłodzielni.

Targi Zero Waste można odwiedzać w Porcie Łódź w piątek i w sobotę w godz. 10 - 21 oraz w niedzielę od godz. 10 do 20.

Klienci targów mogą dojechać do Portu Łódź i wrócić do domu taniej. Rabat 20 proc. na hasło Zero Waste ma dla nich oferująca przejazdy po Łodzi aplikacja Bolt.

Organizatorami wydarzenia są Port Łódź oraz Polska Press Grupa, wydawca „Dziennika Łódzkiego”.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
MaxSegregatus

Dlaczego mimo galopujących comiesięcznych opłat za śmieci – Polsce zagrażają kary za brak osiągnięcia unijnych wymogów? Otóż w krajach Unii Europejskiej comiesięczne opłaty za śmieci zasilają lokalne administracje samorządowe które budują i utrzymują publiczne systemy gospodarki odpadami komunalnymi. Jest to tak zwany system naturalnego monopolu gminnego określany jako "in house". Osiągnięcia tego systemu, w którym tylko 10 procent odpadów trafia na składowanie - są podstawą unijnych wymogów dla całej Wspólnoty Europejskiej. U nas aferałowie uparli się aby comiesięczne opłaty polskich rodzin omijały samorządy i zasilały fundusz zysków firm kręcących lody na śmieciach. Wizytówką polskiej gospodarki odpadami są dzikie wysypiska lub płonące odpady na hałdach i w halach... Ekspert ze Szwecji a więc ze wzorcowego kraju wyznaczającego standardy dla całej Unii stwierdza: „fundamentalne znaczenie w sukcesie gospodarki municypalnej ma fakt - że w Szwecji, Danii, Niemczech, Austrii, Holandii i w pozostałych krajach „starej Unii” w których system zadań publicznych realizowany jest przez spółki komunalne, w ramach in-house jest zdecydowanie tańszy. DLATEGO, ŻE Z SAMEJ DEFINICJI SPÓŁKI GMINNE POWINNY BYĆ NON PROFIT, BEZZYSKOWE. W związku z tym, to samo z siebie powinno prowadzić do sytuacji, gdzie na takim rozwiązaniu mieszkaniec gminy tylko zyskuje”…

Mimo tej prostej i trafnej diagnozy ilustrującej to na czym polega „polski problem” w odpadach – nadal wielu polityków różnych opcji wbrew oczywistym faktom sądzi, że nie (podobnie jak w tych krajach które wyznaczają standardy dla całej UE) trzeba stworzyć system samorządowych zakładów użyteczności publicznej, czyli tzw. „in house” - ale wystarczy dobrze napisana specyfikacja przetargowa na wyłonienie konkurencyjnego operatora kręcenia lodów na comiesięcznych opłatach mieszkańców, teraz wiejscy samorządowcy zamiast o potrzebie zmian systemowych - mówią o konieczności napisania od nowa ustawy o ucipwg - aby ją „uprościć” bo jakoby jest „mało zrozumiała”... DOPÓKI WIĘC NIE NASTĄPIĄ ZMIANY USTROJOWE W TEJ DZIEDZINIE MUNICYPALNEJ – dalej wszystko będzie zmierzało do katastrofy w której comiesięczne opłaty polskich rodzin będą nadal mimo deklaracji o „budowie polskiego dobrobytu” budowały dobrobyt ekonomiczny innych krajów… pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523

 Czy w bogatych krajach starej UE gminy ogłaszają przetargi na odbiór i zagospodarowanie odpadów swoich mieszkańców, czy np. po niemieckich gminach jeżdżą polskie, francuskie czy z innych krajów śmieciarki? Czy w ogóle jeżdżą śmieciarki firm prywatnych czyhających na comiesięczne opłaty rodzin za śmieci? NIE! Bo w tych bogatych krajach te ustawowe zadanie samorządów gminy wykonują bez przetargów poprzez własne firmy, bez narzutów na realizację misji, którą dla niemunicypalnych firm użyteczności publicznej - jest pomnażanie swoich zysków… Czy w tamtych krajach (oprócz Włoch – co wiele daje do myślenia...) słyszy się o porzuconych odpadach i o pożarach składowisk i sortowni? W tamtych krajach niemal wcale nie deponuje się odpadów na składowiskach – a u nas tak naprawdę (gdyby rozliczać gospodarkę odpadami fakturami VAT – a nie sprawozdaniami z danymi branymi z sufitu) - to około 90 procent trafia na składowiska… Tak więc jeśli rząd chce w następnej kadencji zająć się zaległymi sprawami – musi powstać „mapa drogowa dojścia” do unijnych rozwiązań systemowych - czyli mówiąc wprost – do rekomunalizacji gospodarki odpadami bytowymi… Jeśli tego nie zrobi – opłaty za odpady staną się jeszcze bardziej gorącym niż teraz tematem następnej kampanii wyborczej…

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3