MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W aferze reprywatyzacyjnej w stolicy stawką jest dobicie Platformy

Rozmawiał Piotr Brzózka
Dr Olgierd Annusewicz, politolog z UW
Dr Olgierd Annusewicz, politolog z UW Wojciech Gadomski
Z doktorem Olgierdem Annusewiczem, politologiem z Uniwersytetu Warszawskiego, rozmawia Piotr Brzózka

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie rozgrzewa cały kraj. W grze są wszystkie główne siły polityczne. Jaka jest prawdziwa stawka bitwy warszawskiej? Bo chyba nie chodzi tylko o przejęcie władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w samej stolicy?

Gra idzie o dobicie Platformy Obywatelskiej. Gdybym był politykiem PiS, to nie bawiłbym się w żadnych komisarzy, tylko zorganizowałbym referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. I nawet jeśli przegrałbym to referendum, to znaczy nie udałoby się uzyskać wystarczającej frekwencji, to i tak przez najbliższe trzy miesiące, wszystkie polskie media byłyby skupione nie na tym, co wyprawia PiS w kraju, tylko na tym, co w ramach reprywatyzacji wyprawiała Platforma w Warszawie, z wiceprzewodniczącą tejże partii na czele. Gdyby sprawa dotyczyła niewielkiej miejscowości, to nikt by się nią nie interesował. Beata Szydło już zdołała w jakiejś gminie wprowadzić zarząd komisaryczny, ale nikt o tym nie słyszał. Ale jeśli taka sytuacja ma miejsce w Warszawie, to oczy wyborców z całej Polski są zwrócone w tę stronę. Innymi słowy, to nie jest gra tylko o rządy w Warszawie, ale o być albo nie być dla PO. Platforma musi się poważnie bronić, łącznie z próbą porozumienia z Nowoczesną.

Pytanie, czy Ryszard Petru ma interes, by trzymać się partii przygniecionej sprawą reprywatyzacji.

Petru na pewno się nie martwi sytuacją PO, pytanie, czy on jest gotowy do tego, by w ciągu pięciu miesięcy wystawić swojego kandydata na prezydenta stolicy. Moim zdaniem nie. Kandydat jest, myślę, że to Paweł Rabiej, co można wnioskować z jego ostatniej aktywności, ale gdybym miał doradzać Nowoczesnej, to powiedziałbym, że pan Rabiej, aby został prezydentem, najpierw musi zbudować sobie rozpoznawalność, a tej się nie buduje w trzy miesiące. Chyba, że jest się Magdaleną Ogórek, ale to się zdarzyło raz... W każdym razie Nowoczesnej będzie trudno w tak krótkim czasie przygotować się do skutecznej kampanii. Stąd wnioskuję, że raczej dojdzie do jakiegoś porozumienia, które sprawi, że Nowoczesna nie włączy się w kampanię referendalną. A tym samym, nie sądzę, by udało się uzyskać wystarczającą frekwencję. No chyba, że Petru ze Schetyną pójdą na noże, wtedy może być różnie. Elektorat PO bardzo się podzielił, Warszawa jest jedynym okręgiem, z którego Nowoczesna wprowadziła trzech posłów. Dlatego na pewno dużo dziś zależy od tego, co zrobi Petru.

PO chyba słabo rozgrywa tę sytuację kryzysową?

Cała ta historia zaczęła się fatalnie. Kryzys jest mocniejszy „dzięki” samej PO i stołecznemu ratuszowi, które na początku nie chciały się w tej sprawie komunikować z Gazetą Wyborczą. Jak się dziennikarze uparli, to zrobili to, co zrobili. Kiedy przeciwko Hannie Gronkiewicz- -Waltz wystąpiła Gazeta Wyborcza, czyli medium z podobnego skrzydła politycznego, nie można było już tego bagatelizować. Potem zgodnie z podręcznikiem, choć niekoniecznie dobrze, zebrano wszystkie zarzuty i zaczęto je wyjaśniać. Takim wyjaśnieniem miała być sesja Rady Miasta. Tylko, że zostało to zrealizowane fatalnie. Gronkiewicz-Waltz była kompletnie nieprzygotowana psychicznie na pytania, które mogą paść. Więc jej puściły nerwy. Politykowi nerwy nie mogą puszczać, zwłaszcza jeśli jest o coś oskarżony, a nie ma temperamentu Jurka Owsiaka. Kolejna kwestia, to decyzje personalne. Z politycznych względów, Platforma nie mogła sobie pozwolić na to, żeby Gronkiewicz-Waltz podała się do dymisji. Ale ci wiceprezydenci, zdymisjonowani w czwartek, powinni odejść już dwa tygodnie temu, natychmiast po tym, jak wybuchła cała afera.

Wydarzenia tygodnia w Łódzkiem. Przegląd wydarzeń 29 sierpnia - 5 września 2016 roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki