Wreszcie! ŁKS pokonał Odrę i goni w tabeli lidera I ligi Bruk-Bet Termalikę Nieciecza

Dariusz Piekarczyk
Dariusz Piekarczyk
Wreszcie! ŁKS pokonał Odrę i goni w tabeli lidera I ligi Bruk-Bet Termalikę Nieciecza
Wreszcie! ŁKS pokonał Odrę i goni w tabeli lidera I ligi Bruk-Bet Termalikę Nieciecza Fot. Grzegorz Gałasiński
Od 14 listopada kibice ŁKS Łódź czekali na wygraną swoich ulubieńców w I lidze. Wówczas zespół trenera Wojciecha Stawowego pokonał w Jastrzębiu GKS 3:0 (1:0). W minioną sobotę zwyciężył na alei Unii 2 Odrę Opole 2:1 (2:0).

To nie była jedyna dobra wiadomość dla fanów łodzian w sobotę. Zagłębie Sosnowiec prowadzone przez byłego szkoleniowca ŁKS Kazimierza Moskala sensacyjnie zremisowała z liderem I ligi Bruk-Bet Termaliką Nieciecza 1:1 (1:0). Mogło być jeszcze lepiej, bo faworyt zdobył wyrównującą bramkę w doliczonym czasie gry.
Po laniu w zaległym jesiennym meczu z GKSTychy szkoleniowiec łodzian Wojciech Stawowy zapowiedział zmiany w wyjściowym składzie na pierwsze spotkanie rundy wiosennej z Odrą Opole. I rzeczywiście, szkoleniowiec słowa dotrzymał. Od pierwszej minuty na boisku pojawili się Adrian Klimczak, Maksymilian Rozwandowicz, Piotr Janczukowicz oraz Łukasz Sekulski.Gospodarze z niebywałym animuszem ruszyli na rywala i 6 minucie Piotr Janczukowicz umieścił piłkę w siatce Odry, dobijając strzał Mikkela Rygaarda. To drugi w tym roku gol Piotra Janszukowicza. Wcześniej pokonał w meczu Pucharu Polski bramkarza warszawskiej Legii. W 22 minucie strzelec gola popędził lewą stroną boiska i sprzed linii końcowej dośrodkował w pole karne. Był tam już Łukasz Sekulski, który mimo asysty obrońcy Odry strzelił bezbłędnie i było 2:0 dla ŁKS. Wydawało się, że kolejne gole dla gospodarzy to tylko kwestia czasu, ale nic takiego nie nastąpiło. Mało tego, Adam Żak pozyskany zimą przez Odrę z trzecioligowej Polonii Bytom (19 goli w grupie trzeciej III ligi) znalazł się w sytuacji sam na sam z Arkadiuszem Malarzem, ale górą był ełkaesiak.
Nie mający nic do stracenia opolanie przejęli inicjatywę po przerwie i w 62 minucie zdobyli kontaktową bramkę. Dużą w tym „zasługa” bramkarza ŁKS, który popełnił błąd przy wyprowadzaniu piłki, co wykorzystał Konrad Nowak. Po golu goście osiągnęli przewagę, a w 77 minucie na boisku pojawił się wreszcie Brazylijczyk Ricarinho. Nic wielkiego nie pokazał, ale nie miał zbyt wiele czasu żeby błysnąć. ŁKS ostatnie sekundy meczu kończył natomiast w osłabieniu po czerwonej kartce (druga żółta) dla Jana Sobocińskiego. Nie wyklucza to jednak zawodnika z udziału w sobotnim meczu derbowym z Widzewem, który zostanie rozegrany na alei Unii 2. Jesienią ełkaesiacy triumfowali na na boisku rywala 2:0 (1:0). 66 spotkanie derbowe nie ma jednak faworyta.ą

ŁKS ŁÓDŹ - ODRA OPOLE 2:1 (2:0)
Bramki
1:0 - Piotr Janczukowicz (6)
2:0 - Łukasz Sekulski (22)
2:1 - Konrad Nowak (62)
ŁKS: Arkadiusz Malarz - Maciej Wolski, Carlos Moros Gracia, Jan Sobociński, Adrian Klimczak, Maksymilian Rozwandowicz (82, Jakub Tosik), Pirulo (54, Michał Trąbka), Antonio Dominguez, Mikkel Rygaard (82, Tomasz Nawotka), Piotr Janczukowicz (76, Piotr Gryszkiewicz), Łukasz Sekulski (77, Ricardinho). Trener: Wojciech Stawowy. Kierownik drużyny: Jacek Żałoba.
Odra: Mateusz Kuchta – Kacper Tabiś, Mateusz Kamiński, Piotr Żemło, Konrad Matuszewski, Rafał Niziołek (82, Michał Surzyn), Konrad Nowak, Szymon Drewniak, Krzysztof Janus (72, Tomaś Mikinić), Adam Żak (62, Dawid Kort), Arkadiusz Piech (72, Dawid Czapliński). Trener: Dietmar Brehmer.
Czerwona kartka: Jan Sobociński (90+3, druga żółta) - ŁKS Łódź
Żółte kartki: Piotr Janczukowicz, Jan Sobociński - Piotr Żemło
Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock). Widzów: Mecz bez udziału publiczności.

Powstała Superliga, UEFA zbanuje kluby?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
27 lutego, 21:46, Gość:

Obawiam się, żeby ten wynik nie "uśpił" łodzian i w następnych meczach, żeby nie doznali przykrego przebudzenia, gdyż nadal w grze było wiele mankamentów, a w drugiej połowie chyba brakło im sił.

Zajechani przez wybitnego treneiro . No i co tam p. Salski ? Kumpel Przytuły nawala jak i jego zakupy. Przepraszam teraz to pan zajęty w innej branży , klub mniej ważny !

G
Gość

Obawiam się, żeby ten wynik nie "uśpił" łodzian i w następnych meczach, żeby nie doznali przykrego przebudzenia, gdyż nadal w grze było wiele mankamentów, a w drugiej połowie chyba brakło im sił.

G
Gość

to chyba ŁKS gonią Tychy,Łęczna i Arka

Dodaj ogłoszenie