MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wybory samorządowe 2014. Oficjalne wyniki wyborów do Sejmiku Województwa

Marcin Darda
archiwum Polskapresse
W woj. łódzkim 12 mandatów zdobyło PiS, PSL i PO uzyskały po 10, a SLD tylko jeden. Kto weźmie zarząd województwa? Opcji jest kilka, łącznie z pozostawieniem obecnego układu.

Są w końcu oficjalne wyniki wyborów do Sejmiku Województwa Łódzkiego. Sensacji nie ma, bo już od kilku dni przeciekały nieoficjalne informacje, że PSL zdobyło 10 mandatów, tyle samo PO, PiS 12, a SLD jeden. Zwycięskie PiS, choć ma 12 radnych, będzie w opozycji. Zostanie rządząca województwem od dwóch kadencji koalicja PO-PSL, choć zapewne ze zmianą parytetów.

W wyborach w 2010 roku PO zdobyła 13 mandatów, a PSL siedem, dlatego w pięcioosobowym zarządzie województwa PSL miało wicemarszałka i członka zarządu, kolejnego wicemarszałka i członka zarządu miała PO, która otrzymała też najważniejsze stanowisko, czyli marszałka województwa. Jak będzie teraz?

PSL zwiększyło stan posiadania o trzy mandaty, tyle samo straciła PO. Jest remis ze wskazaniem na PSL, bo przeliczając wyniki na okręgi, PSL wygrało z Platformą w czterech, a przegrało tylko w jednym, w Łodzi. W skali całego województwa PSL zdobyło o 2,5 tysiąca głosów więcej niż PO. W praktyce czysto politycznej oznacza to, że PO traci marszałka na rzecz PSL, reszta stanowisk w zarządzie pozostanie bez zmian.

Tak powinno być i na to liczymy - mówi jeden z polityków PSL w regionie łódzkim. - Ale koalicje wojewódzkie negocjowane są w Warszawie, rozmawiają ze sobą zespoły premiera Piechocińskiego i premier Kopacz. To tam zapadnie decyzja, w których województwach dostaniemy marszałków. W Łodzi rozmowy z Platformą zaczynamy w poniedziałek, może we wtorek, to też zależy od tego, co zdecydują w Warszawie

A opcji jest co najmniej kilka. To, pod czyim przywództwem zarząd województwa łódzkiego rozpocznie dzielenie ponad 2,2 mln euro z Unii Europejskiej, elektryzuje łódzki światek polityki.

LISTA NOWYCH RADNYCH SEJMIKU WOJEWÓDZTWA NA NASTĘPNEJ STRONIE:
NOWI RADNI SEJMIKU WOJEWÓDZTWA ŁÓDZKIEGO:

Kto weźmie zarząd województwa łódzkiego?

WIĘCEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE
Oprócz opcji 3:2 dla PSL w zarządzie województwa, są jeszcze inne. PO za wszelką cenę chce zatrzymać dla siebie marszałka i podobno nie chodzi o obecnego marszałka Witolda Stępnia, tylko o stanowisko. W tej konfiguracji PSL mogłoby mieć mimo wszystko trzy osoby w zarządzie i zyskałoby pewnie więcej posad w Urzędzie Marszałkowskim i jego synekurach. Wtedy jednak PSL przegrałoby jednak wizerunkowo.

Kolejna opcja to zachowanie obecnego układu, w którym przywództwo koalicji zachowuje PO, a PSL zyskuje w podziale stanowisk na niższym szczeblu.

Najmniej chyba realna, ale też brana pod uwagę jest konstelacja z... udziałem SLD w zarządzie województwa. Sojusz ma co prawda tylko jednego radnego, który koalicji potrzebny nie jest, bo ma ona trzech radnych ponad większość, ale... Platforma potrzebuje koalicji z SLD w Radzie Miejskiej Łodzi, bo brakuje jej jednego radnego do większości, zatem negocjuje w pakiecie Radę Miejską z sejmikiem. Wygłodzony aparat SLD może na tym skorzystać nie tylko wiceprezydenturą dla Tomasza Treli, ale i stanowiskami w synekurach miejskich i marszałkowskich.

W PO już teraz mówi się, że to będą ciężkie negocjacje. Tymczasem SLD, zdobywając siedem mandatów w łódzkiej Radzie Miejskiej, uzyskał najlepszy wynik w kraju. W sejmiku zaś w porównaniu z rozdaniem z 2010 roku SLD stracił aż pięć mandatów. Za ten wynik odpowiada szef SLD w Łódzkiem Dariusz Joński, a w regionie coraz głośniej mówi się o potrzebie rozliczenia przewodniczącego.

Nazwiska dziś już przewijające się a propos udziału w zarządzie wojewodztwa to obecny członek zarządu Dariusz Klimczak oraz wicewojewoda Paweł Bejda (obaj PSL), a z PO Joanna Skrzydlewska i Tomasz Piotrowski, szef gabinetu prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej, a także obecny jeszcze wiceprezydent Łodzi Marek Cieślak. Trzy ostatnie nazwiska na razie "chodzą" nie w kontekście głównego stanowiska, a niższych rangą członków zarządu. Możliwe jest oczywiście, że marszałkiem pozostanie Witold Stępień, ale na to nie ma podobno ochoty część łódzkiej PO.

Pewne jest natomiast, że personalny skład sejmiku jeszcze się zmieni. Ślubowania radnej nie złoży Hanna Zdanowska, która wygrała wybory prezydenckie w Łodzi już w pierwszej turze. Mandat radnej przejmie po niej Anna Rabiega. Nieoficjalnie wiadomo też, że swojego mandatu radnej sejmiku zrzeknie się wojewoda łódzki Jolanta Chełmińska, która otwierała listę PO w okręgu opoczyńsko-skierniewickim. Premier Ewa Kopacz podczas wizyty w Łodzi ostatniego dnia kampanii stwierdziła podobno, że nie widzi innej osoby poza Chełmińską na stanowisku wojewody. To zaś oznacza, że radnym zostanie kandydat z kolejnym najwyższym wynikiem na liście PO w tym okręgu, czyli Arkadiusz Gajewski.

Jest jeszcze Krzysztof Ciebiada z PiS, który przeszedł do II tury wyborów prezydenckich w Pabianicach. Jeśli wygra, zrezygnuje z mandatu radnego sejmiku.

Radnym nie będzie Świętosław Gołek, kandydat z nr 1 na liście PO w okręgu kutnowsko-zgierskim, wyprzedziła go Ilona Rafalska, która będzie radną drugą kadencję.

Trzeci mandat w okręgu opoczyńsko-skierniewickim dla PSL zdobyła Beata Ozga-Flejszer, córka posłanki Krystyny Ozgi. PSL osiągnęło tam ponad 50 proc. głosów dzięki mocnej liście. Na jej szczycie było dwóch wicemarszałków z PSL - Dariusz Klimczak i Artur Bagieński i to ich wewnętrzna rywalizacja miała spory wpływ na świetny wynik PSL. To dlatego poważny błąd wypomina się marszałkowi Stępniowi, liderowi listy sieradzkiej PO, bo to podobno po jego naleganiach wicemarszałek Dorota Ryl dostała niskie, piąte miejsce na liście. Marszałek miał się obawiać o swój wynik w konfrontacji z zastępczynią w tym samym okręgu, a w PO mówi się, że gdyby Ryl była druga, to szanse na trzeci mandat dla PO w tym okręgu byłyby znacznie większe.

Do sejmiku wraca były marszałek województwa Stanisław Witaszczyk. Na piotrkowskiej liście PSL wyprzedził otwierającego listę przewodniczącego sejmiku Marka Mazura.

Nowy skład sejmiku spotka się po raz pierwszy prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia. Na zawarcie koalicji ustawodawca daje samorządowi województwa trzy miesiące, ale wszystko powinno być jasne do końca listopada.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki