Z Londynu do Łodzi. Przymusowy postój na cmentarzu [RELACJA]

mek
James Szymik
Udostępnij:
Szósty dzień rowerowej wyprawy z Londynu do Łodzi to psikusy sprawiane przez sprzęt i frustracja. Jednak James Szymik i Robbie Marr nadal prą do przodu. W poniedziałek chcą już przekroczyć polską granicę.

Początek niedzielnego etapu podróży dwóch Anglików nie wróżył kłopotów. James i Robbie musieli przejechać 100 mil (ponad 160 km) z Magdeburga do Berlina i wszystko wskazywało na to, że dokonają tego bez większych problemów.

- Mieliśmy bardzo ładną pogodę, było może tylko odrobinę gorąco - relacjonuje James. - W trzy godziny udało nam się przejechać 40 mil (64 km).

Po lunchu dobra passa się skończyła. Kłopoty zaczął sprawiać GPS.

- Wprowadził nas na drogi, które... nie były drogami, mylił rzekę z drogą - opowiada James Szymik. - Potem pokierował nas na piaszczysty szlak, co zaowocowało moją kolejną wywrotką.

James i Robbie musieli jechać objazdem, nadkładając przeszło 32 km. Wtedy wjechali w środek burzy.

- Schroniliśmy się na cmentarzu - mówi James. - Czekaliśmy 2 godziny aż nasza furgonetka dowiezie nasze "zestawy na złą pogodę".

Ponownie wyruszyli w drogę o 18. Do zapadnięcia zmroku zdołali przejechać jeszcze ponad 48 km. Gdy zrobiło się ciemno, na licznikach mieli dokładnie 100 mil. Do celu pozostało im 16 km. Furgonetka zawiozła ich do hotelu w Berlinie.

- W poniedziałek będziemy musieli się cofnąć i ruszyć z miejsca, w którym skończyliśmy - tłumaczy James Szymik. - To przedłuży całą podróż, ale przynajmniej przekroczymy już granicę z Polską!

James Szymik i Robbie Marr podróżują rowerami z Londynu do Łodzi, by wspomóc polską drużynę 13-osobowego rugby - Magpies Łódź. Na portalu Gofundme.com rozpoczęli zbiórkę pieniędzy dla rugbystów z Łodzi. Celem było uzbieranie 1500 funtów, które mają zostać przeznaczone na rozwój drużyny i wyjazd na międzynarodowy turniej w Czechach. Obecnie na koncie zgromadzili już 1650 funtów.

CZYTAJ WIĘCEJ O ROWEROWEJ PODRÓŻY Z LONDYNU DO ŁODZI I DRUŻYNIE MAGPIES ŁÓDŹ

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Trzeźwy
Był taki Polak (K.Nowak), który w latach trzydziestych przejechał rowerem całą Afrykę z północy na południe i z powrotem. Zajęło mu to ok. 5 lat, a utrzymywał się z korespondencji do pism podróżniczych.

JECHAŁ SAM, bez GPS, bez furgonu na złą pogodę, bez asystenta d/s wycierania nosa i bez dowozu do hotelu na noc.

A tutaj dwóch młodzików robi wielki szum "w słusznej sprawie", de facto organizując sobie wakacje na dwóch kółkach. Sterylnie, przyjemnie, z pełną obsługą, na koszt fundatorów. Po prostu Fridtjof Nansen się chowa.

No i zebrali 1600 funciaków!
Dodaj ogłoszenie