Zabójstwo w Brójcach pod Łodzią. Wpadł w szał i tłukł ofiary...

    Zabójstwo w Brójcach pod Łodzią. Wpadł w szał i tłukł ofiary aniołem z drewna

    Wiesław Pierzchała

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Zabójstwo w Brójcach pod Łodzią. Wpadł w szał i tłukł ofiary aniołem z drewna
    Na ławie oskarżonych zasiądzie 60-letni Zenon T. - „Siwy”, który niczym bestia skatował Jerzego Sz. i Radosława P. Pierwszy z nich nie przeżył .
    Zabójstwo w Brójcach pod Łodzią. Wpadł w szał i tłukł ofiary aniołem z drewna
    Do tragedii doszło w nocy z 10 na 11 listopada 2015 r. w Brójcach koło Łodzi. Z zeznań kluczowego świadka, Radosława P., wynika, że przebywał w mieszkaniu Jerzego Sz., gdy nagle ktoś zapukał. Był to Zenon T. znany jako „Siwy”, gdyż miał jasne włosy.

    Przybysz kupił u gospodarza alkohol i postawił wszystkim. Zaczęła się biesiada. Około godz. 19 Jerzy Sz. chciał iść spać, jednak „Siwy” nie kwapił się do wyjścia.
    Doszło między nimi do szarpaniny. Radosław P. chciał ich rozdzielić i uderzył „Siwego” w klatkę piersiową. Cios ten tak rozsierdził 60-latka, że chwycił drewnianą figurę anioła i zaczął nią okładać obu adwersarzy.

    CZYTAJ TEŻ: Handel narkotykami w Łodzi. Oskarżone 52 osoby związane z łódzkim gangiem narkotykowym przed sądem

    Po serii ciosów figurą i pięściami Radosław P. runął na podłogę i stracił przytomność. Gdy ją odzyskał „Siwy” wciąż pastwił się nad nim: okładał jakimś przedmiotem, deptał butami po żebrach, dusił. I krzyczał: - „Ja was chyba pozabijam!” Skatowany Radosław P. znów stracił przytomność. Kiedy doszedł do siebie stwierdził, że leżący na podłodze gospodarz nie oddycha.

    ZOBACZ TAKŻE: Tragiczny wypadek w Brójcach pod Łodzią. Mazda przeleciała nad rzeczką [ZDJĘCIA+FILM]

    Wokół były ślady krwi, szkło z rozbitej witrynki i figura anioła. Radosław P. udał się do sąsiada i poprosił go o odwiezienie do domu. Poszedł spać, a gdy rano obudził się i opowiedział, co się stało, żona wezwała policję i pogotowie. Ciężko pobity Radosław P. trafił do szpitala im. Barlickiego w Łodzi, w którym go wykurowano. Jerzy Sz. nie miał tyle szczęścia. Znaleziono go martwego. Biegły stwierdził, że w takim stopniu został pobity i skopany, że miał połamane prawie wszystkie żebra. Sprawa ta trafiła do Sądu Okręgowego w Łodzi.

    Wydarzenia tygodnia w Łódzkiem. Przegląd wydarzeń 16 - 22 maja 2016 roku

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Matko i córko dlaczego nikt jeszcze nie wdrożył programu zarządzania stresem w tych rejonach łodzkie

    to ja (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Dlaczego nikt jeszcze nie wdrożył programu ochrony zdrowia psychicznego w formie umiejetności zarządzania stresem?Jak slyszy sie z e ktoś kogos zaciukał to na wschód od Łodzi.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Drobna sprzeczka

    Oj tam, oj tam (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Zwykłe sąsiedzkie nieporozumienie! Żeby od razu latać z tym na policję?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo