ZUS każe udowodnić ciężką chorobę

Alicja Zboińska
Nawet ciężko chorzy ludzie są kontrolowani
Nawet ciężko chorzy ludzie są kontrolowani Dziennik Łódzki / archiwum
Ciężko schorowani łodzianie alarmują, że są podejrzewani przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych o symulowanie schorzeń. Mają problemy z poruszaniem się, przeszli poważne operacje albo walczą z nowotworami, a ich zwolnienia lekarskie są kwestionowane. Przedstawiciele ZUS tłumaczą, że robią to, na co pozwala im prawo.

- Jestem zbulwersowana tym, że ciężko chore osoby, które przeszły trudne operacje, walczą z nowotworami muszą udowadniać, że chorują - irytuje się Małgorzata Walczak, lekarka z Łodzi. - Wygląda na to, że pracownicy ZUS są tak zajęci pogonią za fałszywymi zwolnieniami lekarskimi, że kompletnie przestał liczyć się dla nich pacjent. To, co mnie spotkało i spotyka też innych chorych, nie powinno mieć miejsca.

Pani Małgorzata przez kilku miesięcy miała poważne problemy z kręgosłupem. Okazało się, że konieczna jest operacja. Zabieg odbył się w lipcu. Do dziś łodzianka przebywa na zwolnieniu lekarskim, poddaje się rehabilitacji. Zamierza wrócić do pracy jeszcze w tym roku, gdy tylko pozwoli jej na to stan zdrowia. Kobieta nie sądziła, że spokojne i trudne dochodzenie do zdrowia zakłóci jej ZUS.

- Pod koniec września otrzymałam wezwanie na komisję lekarską ZUS - mówi łodzianka. - Zostałam wytypowana jako potencjalna oszustka, która przebywa na lipnym zwolnieniu lekarskim. Mieszkam na Chojnach, musiałam dotrzeć na komisję jadąc przez całe miasto, był to dla kręgosłupa olbrzymi wysiłek. Orzecznik przejrzał dokumentację, obejrzał moją bliznę i już. Taka kontrola to uderzenie w ciężko chorych, którzy powinni być chronieni, a nie narażani na stresy.

Katarzyna Mołas, rzecznik II Oddziału ZUS w Łodzi przypomina, że zgodnie z przepisami każde zwolnienie lekarskie może być skontrolowane.

- Zwolnienia do kontroli wybierane są losowo przez system komputerowy. Kontrole zarządzamy też na wniosek pracowników komórki zasiłków ZUS oraz pracodawców - tłumaczy Mołas. - Kontroli podlegają osoby przebywające na zwolnieniach oraz lekarze je wystawiający. Przede wszystkim kontrolowane są osoby na długotrwałych zwolnieniach oraz ci, którzy często są na krótkich zwolnieniach.

Katarzyna Mołas tłumaczy, że lekarz orzecznik może przeprowadzić badanie w wyznaczonym miejscu lub w miejscu pobytu ubezpieczonego. Badanie w miejscu pobytu osoby jest wtedy gdy lekarz uznał, że chory musi leżeć, więc stan jego zdrowia nie pozwala na dojazd do ZUS.

ZUS kwestionuje coraz więcej zwolnień. W I półroczu 2010 zakwestionowano 413 na 4366 tys. orzeczeń lekarskich, czyli 9,5 procent. W I półroczu 2011 roku było to odpowiednio 583 z 5108 zwolnień, czyli 11,4 procent.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
wystarczy mieć w rodzinie takiego pachołka i można chodzić na zwolnienia skolko godno. Nikt cię nie ruszy
To układ zamknięty dla uprzywilejowanych
g
gość
wystarczy mieć w rodzinie takiego pachołka i można chodzić na zwolnienia skolko godno. Nikt cię nie ruszy
To układ zamknięty dla uprzywilejowanych
80 latek
ZUS wzywa na komisje nawet 80 letnie osoby i pachołki ZUS-u tj.orzecznicy orzekają zdolni do pracy zabierając przyznane dodatki za utratę zdrowia, powinni stanąć przed trybunałem stanu,totalna paranoja,ale ile ludzi już oszukali i wysłali do pracy
R
Rosa
Mam metalową stabilizację kregosłupa lędzwiowego ( 6 srub 2 pręty) LEKARZ zapytał mnie kiedy mi TO wyjmą
s
segal
zus ma najlepszych lekarzy na świecie!!! Wszystkich uzdrawiają po jednej wizycie.
m
misiorny
Wiadomo, że część zwolnień lekarskich, zwłaszcza wśród urzędników, jest mocno naciągana. Jeśli jednak wzywa się do stawiennictwa osoby rzeczywiście chore, mające trudności z poruszaniem się, to rozumiem, że zwraca im się koszty dojazdu (np. taksówką) do komisji.
Trzeba tylko wziąć rachunek od taksówkarza:)))
k
kontrak
Wszystko dlatego że w komisjach lekarskich zasiadają miernoty nie lekarze. Te miernoty kwestionują nawet diagnozy wystawiane przez specjalistów co gorsza zdarza się tak że w niektórych przypadkach orzekają tacy co nie mają żadnego doświadczenia w przypadkach chorób o których wydają orzeczenie. Najwyższy czas z tymi praktykami ZUS skończyć bo niektorzy schorowani pacjenci narażani są na dodatkowe stresy zwiazne z procesami sądowymi co dodatkowo pogarsza ich stan zdrowia.
Z
Zadowolony
Brawo ZUS!
Dodaj ogłoszenie