Co powstanie w miejscu po Pollenie Ewie? Mieszkańcy chcą...

    Co powstanie w miejscu po Pollenie Ewie? Mieszkańcy chcą parku i domu kultury dla Polesia

    Agnieszka Magnuszewska

    Dziennik Łódzki

    Po fabryce Polleny Ewy, zajmującej teren między ulicami: Gdańską, Zieloną i 6 Sierpnia niewiele już pozostało

    Po fabryce Polleny Ewy, zajmującej teren między ulicami: Gdańską, Zieloną i 6 Sierpnia niewiele już pozostało ©Krzysztof Szymczak

    Mieszkańcy Starego Polesia w Łodzi chcą, by na terenie po Pollenie Ewie powstał dom kultury, lokale usługowe i park.
    Po fabryce Polleny Ewy, zajmującej teren między ulicami: Gdańską, Zieloną i 6 Sierpnia niewiele już pozostało

    Po fabryce Polleny Ewy, zajmującej teren między ulicami: Gdańską, Zieloną i 6 Sierpnia niewiele już pozostało ©Krzysztof Szymczak

    Blisko połowę kwartału Zielona - Gdańska - 6 Sierpnia - Wólczańska, położonego w centrum Łodzi zajmuje pusty plac po wyburzonej fabryce Polleny Ewy. Ostał się tylko jeden zabytkowy budynek. Teren graniczy z wyremontowaną willą przy ul. Zielnej i zabytkową willą Kindermana przy ul. Wólczańskiej. Pomysłów, co mogłoby na nim powstać, nie brakuje. Większość z nich pochodzi od społeczników ze Starego Polesia.

    Fabryka Kosmetyków Pollena - Ewa, która obecnie ma swoją siedzibę w Zelowie, powstała w 1919 r.
    w Łodzi. Założyli ją Hugo Güttel i Józef Wójtowicz, którzy rozpoczęli działalność od produkcji mydeł i wód kolońskich. Chociaż firma przetrwała do dzisiaj, to z Łodzi się wycofuje. Nad dalszym losem terenu o powierzchni 1,6 ha, który Pollena Ewa zajmowała, zastanawia się Miejska Pracownia Urbanistyczna. Tworzy ona plan miejscowy dla tego terenu. Na razie jego projekt został złożony w miejskiej komisji urbanistyczno-architektonicznej. O tym, co zakłada plan, MPU informowała ostatnio radnych z komisji ds. rewitalizacji.

    Na Starym Polesiu powstaje pierwszy park kieszonkowy w Łodzi

    - Staraliśmy się nie ingerować we własność prywatną, stąd na terenie Polleny Ewy nie planowaliśmy inwestycji . Natomiast uczestnicy ogólnostudenckich warsztatów urbanistyczno-architektonicznych „Włócz się ...Polesie” (zorganizowane w kwietniu przez Studenckie Koła Naukowe Gospodarki Przestrzennej CIRKULA PŁ - red.) zaproponowali wprowadzenie tam funkcji mieszkaniowej, wielorodzinnej - podkreśla Robert Warsza, dyrektor MPU. - Również zakładaliśmy na tym terenie wymianę zabudowy fabrycznej, z której pozostał tylko jeden budynek, na mieszkaniową.

    Jednak budowa bloków przez miasto raczej odpada, bo MPU nie bierze pod uwagę odkupu działek. Prace studentów PŁ zakładają też wprowadzenie zieleni na tereny fabryczne.

    - Łączyłaby się ona z zielenią na tyłach willi Kindermana, co dałoby możliwość utworzenia parku kieszonkowego - tłumaczy dyrektor Warsza. - Nie zakładaliśmy jednak terenu zielonego na działkach, które nie należą do miasta, żeby nie było konieczności odkupienia działek.

    Jednak mieszkańcy Starego Polesia liczą, że miasto odkupi chociaż część nieruchomości od Polleny Ewy. Głównie chodzi o jedyny budynek, który po fabryce pozostał. Według studentów biorących udział w warsztatach, powinien on zostać przeznaczony na funkcję kulturalną.

    - Podchwyciliśmy pomysł studentów, bo to przestrzeń o bardzo dużym potencjale, w bliskim sąsiedztwie Zielonego Rynku - podkreśla Marta Karbowiak, społecznik ze Starego Polesia. - Chcielibyśmy żeby budynek łączył funkcję kulturalną i społeczną i by powstał w nim nietypowy dom kultury. Na Starym Polesiu bardzo takich miejsc brakuje. Biblioteki nie są teraz ośrodkami animacji kultury, a muzea na naszym terenie umiarkowanie angażują się w działania na rzecz mieszkańców osiedla. W przypadku teatrów mamy jeden pozytywny przykład - Teatr Pionkio.

    Na Starym Polesiu ma być więcej zieleni

    Jednak Teatr Pinokio wkrótce ma zmienić siedzibę, z racji tego, że o obecny jego budynek upomnieli się spadkobiercy dawnych właścicieli. Teatr przeniesie się do dawnej fabryki Wigencji przy ul. Sienkiewicza 75/77. Jak podkreśla Marcin Obijalski, dyrektor Biura ds. Rewitalizacji, dla dawnej fabryki przygotowywany jest program funkcjonalno-użytkowany dostosowany do potrzeb teatru.

    - Dokumentacja jest na ostatniej prostej - podkreśla dyrektor Obijalski.

    Wkrótce więc ze Starego Polesia zniknie ostatnia placówka kulturalna, która organizuje działania społeczne dla lokalnych mieszkańców.

    - Brakuje nam miejsca, które mogłoby być otwarte cały dzień, w którym można byłoby stworzyć świetlicę artystyczną. Bo właśnie projekt świetlic artystycznych na Polesiu, które już drugi raz będą realizowane z budżetu obywatelskiego, cieszy się sporym zainteresowaniem - podkreśla Marta Karbowiak. - Może udałoby się jeszcze przenieść do budynku bibliotekę.

    Społecznicy ze Starego Polesia zdają sobie jednak sprawę, że utrzymanie tak dużego budynku pofabrycznego, który pozostał, będzie drogie.

    - Dlatego proponujemy, by niższe kondygnacje przeznaczyć na cele społeczne, a dwie wyższe na cele komercyjne, co pozwoli utrzymać budynek - mówi Marta Karbowiak. - Na Starym Polesiu nie ma alternatywnej działki, którą można byłoby na ten cel przeznaczyć.

    Pomysł społeczników popiera wydział kultury w łódzkim magistracie.

    - Szukamy miejsca, do którego można przenieść bibliotekę z terenu Polesia. Potrzebujemy ok. 600 mkw. Taka przestrzeń jest nam potrzebna do przeniesienia biblioteki i stworzenia centrum integracji lokalnej - mówi Halina Bernat, zastępca dyrektora wydziału kultury i dodaje, że jeśli w pobliżu powstałby park, biblioteka mogłaby w nim organizować część atrakcji dla łodzian.

    Chociaż podczas komisji ds. rewitalizacji nie padła kwota, na jaką Pollena Ewa wycenia swoją nieruchomość, to radny Włodzimierz Tomaszewski (z klubu PiS) jest przekonany, że jej kupno wiązałoby się ze sporym wydatkiem. Dlatego proponuje, by magistrat wystąpił z inicjatywą zamiany nieruchomości z Polleną Ewą. Trudno jednak będzie ten postulat zrealizować.

    - Raczej będzie to niemożliwe, bo inwestor wycofuje się z Łodzi i interesuje go jedynie sprzedaż - tłumaczy dyrektor Warsza.

    Mimo wszystko radni z komisji ds. rewitalizacji przyjęli stanowisko, by miasto przejęło teren po Pollenie - Ewie na cele społeczno-kulturalne.

    Pierwszy kieszonkowy plac zabaw powstał na Polesiu

    Wydarzenia tygodnia w Łódzkiem. Przegląd wydarzeń 23-29 maja 2016 roku

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (25)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    SUKCESJA

    SUKCESJA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    I JESZCZE RAZ SUKCESJA, z pasażem ogólnodostępnym i fontanną. i bedzie git.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zgodnie

    z (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

    polityką władz powinno powstać coś kosztownego, bezużytecznego i drogiego w utrzymaniu. Filia centrum dialogu, kolejne lotnisko albo ośrodek badań i nowych technologii im.kostki bauma.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Teren po fabryce Polleny to jest teren prywatny.

    olo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 3

    Jeśli nie ma dla tego miejsca planu zagospodarowania przestrzennego to developer może tu postawić co chce.

    A ponieważ w Lodzi rządzi mafia developersko-urzędnicza, pewnie stanie tutaj wielki,...rozwiń całość

    Jeśli nie ma dla tego miejsca planu zagospodarowania przestrzennego to developer może tu postawić co chce.

    A ponieważ w Lodzi rządzi mafia developersko-urzędnicza, pewnie stanie tutaj wielki, brzydki kloc typu biurowiec albo apartamentowiec.
    Mieszkańcy w tym mieście się nie liczą. Są tylko płatnikami.

    A kultura w mieście nie istnieje, bo nie ma takiego zapotrzebowania.

    Wystarczy zobaczyć jakie tłumy walą do klubów typu Czeko..da a jakie do teatrów.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    przeciez to nie miasta teren wiec o czym tu mowa wlasciciel zrobi na co ma ochote moze nawet przez k

    222 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    jw

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Autorka wprowadza w błąd.

    gosc (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 3

    To nie mieszkańcy chcą domu kultury tylko jedno ze stowarzyszeń. A skoro to stowarzyszenie ma taki pomysł, to nic nie szkodzi na przeszkodzie żeby samo wykupiło teren i zrobiło sobie na nim swoją...rozwiń całość

    To nie mieszkańcy chcą domu kultury tylko jedno ze stowarzyszeń. A skoro to stowarzyszenie ma taki pomysł, to nic nie szkodzi na przeszkodzie żeby samo wykupiło teren i zrobiło sobie na nim swoją siedzibę.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    po co

    obserwator (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    po co mają sie "społecznicy" wysilać. Miasto zrobi, my będziemy musieli utrzymywać cudzy kaprys.Ale to miasto ma narzedzia i stado urzedników, by ciekawe obiekty w łódzkiej przestrzeni zachować....rozwiń całość

    po co mają sie "społecznicy" wysilać. Miasto zrobi, my będziemy musieli utrzymywać cudzy kaprys.Ale to miasto ma narzedzia i stado urzedników, by ciekawe obiekty w łódzkiej przestrzeni zachować. Może na siedzibę wydziału kultury albo innych służb.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kościół, kościół, kościół, kościół, kościół, kościół, kościół, kościół, kościół

    TYLKO JEZUS MOŻE NAS URATOWAĆ I OBFITE DATKI DLA wIELEBNYCH (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 9

    Kościół, z automatycznym poborem "ofiar" od Ofiar. Wejście wysokości 1 metra, aby "chętni" tylko na kolanach mogli wpęłznąć. No i oczywiście z wielką pałacową plebanią i trzema garażami.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    plac

    ernie (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

    Oto pomysł na miasto - zostawić pusty plac, no może go obsiać trawą i ławki postawić, by żule miały kolejne miejsce do chlania. A jak tu napisali - inwestor wycofuje się z miasta.I ja mu się nie...rozwiń całość

    Oto pomysł na miasto - zostawić pusty plac, no może go obsiać trawą i ławki postawić, by żule miały kolejne miejsce do chlania. A jak tu napisali - inwestor wycofuje się z miasta.I ja mu się nie dziwię.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zakład pracy

    kpińczyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 2

    Kiedy był czas na ratowanie firmy i miejsca pracy w Pollenie to gdzie byli szanowni dziennikarze i włodarze miasta ?? oglądali projekty nowej galerii ?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    jakie ratowanie?

    iza (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Firma istnieje, tylko wynosi się do jakiejś mniejszej mieściny, gdzie ma zakład produkcyjny.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    500+

    łodzki menel! (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Wybudować rynek Barlicki nr.2

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Miesjki Patol Antyurbanistyczny

    Max Damage (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 18 / 9

    Walnijmy tam łonrefa, zamkijmy ze dwa kwartały dla samochodów, w promieniu pięciu ograniczmy i uspokójmy ruch a wszystko ożyje gospodarczo. No i oczywiście trawniki zamiast parkingów.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dobry pomysł

    anf (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

    Tylko zamiast trawników proponuję krzewy, no i zamknięcie dwóch kwartałów dla samochodów to jednak przesada, wystarczy ograniczenie ruchu aut.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    do tego jeszcze..

    W. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

    hotelik dla pszczół i może filię Centrum Dialogu

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Menedżer Roku 2018

    Menedżer Roku 2018

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Najlepsze prezenty dla kobiety na urodziny i imieniny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny

    Szamanie na ekranie - nowy program kulinarny