Długo chorujesz? Możesz stracić pracę! [PORADNIK]

Patrycja Wacławska
Udostępnij:
Kiedy pracownika dopada choroba i staje on przed koniecznością skorzystania ze zwolnienia lekarskiego, musi liczyć się z przykrymi konsekwencjami. Po pierwsze, na absencji związanej z chorobą ucierpi domowy budżet. Po drugie (i to szczególnie dotkliwy skutek tzw. L-4!) w określonej przepisami sytuacji może on stracić pracę.

O tym, kiedy pracodawca zyskuje możliwość rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu przedłużającej się choroby, decyduje staż pracownika w danej firmie. Zgodnie z przepisami Kodeksu pracy, pracodawca ma prawo zwolnić bez wypowiedzenia osobę, której nie ma w pracy z powodu choroby:

  • dłużej niż 3 miesiące, jeśli była zatrudniona w danej firmie krócej niż 6 miesięcy,
  • dłużej niż przez łączny okres pobierania wynagrodzenia za czas choroby, zasiłku chorobowego oraz świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące, jeśli była zatrudniona u danego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy lub jej niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową.

Nawet, jeśli nie chorujemy aż tak długo, by wskazane tu przepisy Kodeksu prawa pracy były dla nas bezpośrednim zagrożeniem, musimy liczyć się z tym, że pracownicy, którzy zbyt często i zbyt długo chorują są dla firmy niewygodni. Niestety, niewielu szefów stać dziś na sentymenty. Jeśli któryś z podwładnych ma wyjątkowo słabą kondycję, powinien mieć świadomość, że przy najbliższym planowaniu ograniczania kadr, szef umieści go w czołówce kandydatów do zwolnienia...

A co z budżetem chorującego pracownika? Tu złych wiadomości ciąg dalszy - chorując, tracimy część dochodu. Przepisy dotyczące dochodów, jakie pracownik osiąga w czasie choroby od pewnego czasu różnicują sytuację osób, które ukończyły 50. rok życia i młodszych. Do lutego 2009 roku wszystkie zatrudnione osoby, bez względu na wiek, w trakcie czasowej niezdolności do pracy przez pierwsze 33 dni w danym roku kalendarzowym otrzymywały wynagrodzenie od pracodawcy. Od 34. dnia dostawały zaś zasiłek chorobowy.

Później ustawodawca wprowadził zasadę, że osoby, które ukończyły 50 lat dostają wynagrodzenie od pracodawcy jedynie za pierwszych 14 dni choroby, a od 15. dnia przysługuje im zasiłek chorobowy. Dla części chorujących pracowników 50+ taka zmiana była jednoznaczna z odczuwalnymi stratami finansowymi.

O ile podstawowa wysokość wynagrodzenia wypłacanego przez pracodawcę za czas choroby co do zasady jest równa 80 proc. tego, co pracownik otrzymuje, gdy normalnie wykonuje swoje obowiązki pracownicze, o tyle zasiłek chorobowy jest obniżany za czas pobytu w szpitalu.

Podstawowa wysokość zasiłku chorobowego to 80 proc. tzw. podstawy wymiaru (czyli - w pewnym uproszczeniu - średniego wynagrodzenia pracownika z ostatnich 12 miesięcy sprzed choroby). Jednak za okres hospitalizacji zasiłek jest obniżany do 70 proc. W efekcie, pod rządami przepisów obowiązujących od lutego 2009, pracownicy po 50. roku życia, którzy podczas choroby przebywali w szpitalu, dostawali mniej pieniędzy od 15. dnia choroby, podczas gdy młodsi dopiero od 34. dnia. Krótszy okres wypłaty wynagrodzenia za czas choroby zaczynał obowiązywać pracownika od następnego roku kalendarzowego po tym, w którym ukończył on 50 lat.

Od stycznia 2011 roku zmieniono krzywdzące starszych przepisy. Weszła wówczas w życie ustawa z dnia 22 października 2010 roku o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Do ustawy został dodany art. 11 ustęp 1b, zgodnie z którym miesięczny zasiłek chorobowy za okres pobytu w szpitalu od 15. do 33. dnia niezdolności do pracy w roku kalendarzowym, w przypadku pracownika, który ukończył 50 lat wynosi 80 proc. podstawy wymiaru. W praktyce więc nowelizacja ustawy doprowadziła do zrównania sytuacji starszych i młodszych pracowników, likwidując dyskryminację tych pierwszych.

Podstawowa wysokość wynagrodzenia od pracodawcy za pierwsze dni choroby to 80 proc. pensji. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach chorujący pracownik zachowuje prawo do 100 proc. wynagrodzenia. Jest tak m.in. wówczas, gdy niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem w drodze do pracy lub z pracy albo uczestniczeniem w niezbędnych badaniach przewidzianych dla kandydatów na dawców komórek, tkanek lub narządów bądź też poddaniem się zabiegowi ich pobrania.

Wracając do zasiłku chorobowego. Ma on wysokość 80 proc. podstawy wymiaru i - z zastrzeżeniem dotyczącym osób po 50. roku życia od 15. do 33. dnia choroby - za okres pobytu w szpitalu jest obniżany do 70 proc. Dodajmy jednak, że zasiłek może mieć wysokość 100 proc. podstawy wymiaru. Będzie tak, na przykład, wówczas, gdy przyczyną niezdolności do pracy jest choroba zawodowa, wypadek przy#pracy, w drodze do pracy lub z pracy. We wskazanych przypadkach 100-procentowy zasiłek jest wypłacany także za okres, gdy chory przebywa w szpitalu.

Osób, które nie są pracownikami (a np. prowadzą działalność gospodarczą) oczywiście nie dotyczą przepisy dotyczące wynagrodzenia za czas choroby. Zasadą jest to, że będą one otrzymywały zasiłek chorobowy już od pierwszego dnia choroby.

Wypłacenie zasiłku zawsze uzależnione jest od spełniania warunków określonych w przepisach. Podstawowym jest upływ okresu karencji, w którym zasiłek nie przysługuje. Dla osób objętych ubezpieczeniem chorobowym obowiązkowo (np. pracowników) karencja wynosi 30 dni. Zasiłek chorobowy może zostać przyznany dopiero po upływie 30-dniowego okresu nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego (np. po 30 dniach od podjęcia pracy). W przypadku osób objętych ubezpieczeniem chorobowym dobrowolnie (np. przedsiębiorców), karencja wynosi 90 dni. Do okresu karencji zalicza się poprzednie okresy podlegania ubezpieczeniu pod warunkiem, że przerwa w ubezpieczeniu nie była dłuższa niż 30 dni. Jedynie wyjątkowo do okresu karencji, po upływie którego możliwe jest korzystanie z zasiłku chorobowego, zalicza się także poprzednie okresy ubezpieczenia. mimo że przerwa w ubezpieczeniu przekroczyła 30 dni. Dotyczy to, na przykład, sytuacji, gdy przerwa spowodowana była korzystaniem z bezpłatnego urlopu.

Karencja nie obowiązuje (a więc wypłata zasiłku jest możliwa już od pierwszego dnia podlegania ubezpieczeniu chorobowemu) między innymi wówczas, gdy niezdolność do pracy jest skutkiem choroby zawodowej, wypadku w pracy, w drodze do pracy lub z pracy albo też chory w całym swoim życiu podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu chorobowemu łącznie co najmniej przez 10 lat.

Okres zasiłkowy trwa do 182 dni (jedynie dla chorych na gruźlicę i kobiet ciężarnych wynosi maksymalnie 270 dni). W przypadku pracowników, do okresu zasiłkowego wlicza się czas pobierania wynagrodzenia za czas choroby. Pracownicy po 50. roku życia będą więc pobierali zasiłek nie dłużej niż przez 168 dni, zaś młodsi przez 149 dni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie