MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ekipa ŁKS Marka Dziuby, Tomasza Cebuli i Pawła Lewandowskiego dotarła do finału turnieju w Holandii

Dariusz Kuczmera
Dariusz Kuczmera
Marek Dziuba i Paweł Lewandowski
Marek Dziuba i Paweł Lewandowski
Trzy drużyny reprezentowały region łódzki na Almelo City Cup - największym turnieju walking futbolu w Europie. Holendrzy zorganizowali zawody już po raz ósmy. W tym roku wzięło w nich udział 48 drużyn z Holandii, Belgii, Niemiec, Anglii, Danii, Litwy i Polski. Na starcie tak znane marki jak: Eintracht Frankfurt, Werder Brema, VfL Wolfsburg, Arminia Bielefeld, FC Utrecht, Vitesse Arnhem, Heracles Almelo czy Grimsby Mariners.

Zespoły rywalizowały w trzech kategoriach: Hendrie Kreuzen (klasyfikacja profi, panowie 55+, grał ŁKS Łódź), Herman Finkers (klasyfikacja amator, panowie 55+, grał Rosomak Łódź) i Ilse De Lange (panie 40+, grały Jeże Zgierz).
O wielkim pechu mogą mówić Rosomaki. Najstarsza łódzka ekipa walking futbolowa zajęła w swojej klasyfikacji szóste miejsce, choć nie przegrała żadnego z ośmiu rozegranych meczów. W drugiej fazie turnieju, decydującej o awansie do półfinału, łodzianie dwukrotnie zremisowali i raz wygrali, a ponieważ aż trzy zespoły miały taki sam dorobek, o wyższym miejscu w tabeli decydował bilans bramkowy, który Rosomaki mieli niestety najsłabszy. Klasyfikację H. Kreuzen wygrał belgijski Esseve Zulte Waregem przed niemieckim Iserlohn.

Jak burza przez fazę eliminacyjną przebrnęły zgierskie Jeże. Sześć kolejnych zwycięstw, bilans bramkowy 30:3 i było pewne, że panie ze Zgierza zagrają o medale. Niestety w półfinale na polską drużynę czekały zwyciężczynie z ubiegłego roku England WFC. Podopieczne Wojciecha Włodarczyka przegrały 0:2 i musiały się zadowolić grą o trzecie miejsce. Tam znów konfrontacja z inną angielską drużyną - Braunton FC, zwycięstwo 1:0 i ostatecznie trzecie miejsce w turnieju. Wygrały panie z England WFC, mające w swym składzie byłą zawodniczkę Manchesteru City - Gail Redston.

Najlepiej z polskich zespołów zaprezentował się WF ŁKS Łódź. Ekipa Marka Dziuby i Pawła Lewandowskiego, mająca w swym składzie, między innymi, Tomasza Cebulę, dotarła aż do finału najbardziej prestiżowej klasyfikacji H. Kreuzen. W półfinale łodzianie pokonali silną ekipę angielską Grimsby Mariners 1:0. W finale z belgiskim Walking Bears Vissenaken, do ostatniej akcji meczu utrzymywał się remis. Po strzale jednego z rywali w doliczonym czasie gry, piłka odbiła się od trzech graczy naszego zespołu, za każdym razem zmieniając kierunek lotu i... wpadła pod poprzeczkę. Łodzianie już po raz drugi zajęli w Almelo drugie miejsce (rok temu przegrali z Arminią Bielefeld) i obiecali, że w 2025 roku zrobią wszystko, by wreszcie cieszyć się ze zwycięstwa.
Wszystkie polskie drużyny potwierdziły, że należą do ścisłej europejskiej czołówki i choć w walking futbolu najważniejszy jest udział, a nie wynik, to wiadomo, że rywalizacja sportowa niezależnie od wieku, zawsze wyzwala niesamowite emocje - informuje prezes Walking Futbol Polska Jarosław Paradowski.
Już za dwa tygodnie najlepsze polskie drużyny panów i pań będzie można zobaczyć podczas turniej Senior Alex Cup (22-23.06). Turniej zostanie rozegrany na obiekcie MOSiR im. Włodzimierza Smolarka w Aleksandrowie Łódzkim

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki