Ile kosztuje studiowanie drugiego kierunku na uniwersytecie...

    Ile kosztuje studiowanie drugiego kierunku na uniwersytecie i politechnice?

    Maciej Kałach

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    Ile kosztuje studiowanie drugiego kierunku na uniwersytecie i politechnice?

    ©Tomasz Bolt/Polskapresse

    Największe łódzkie uczelnie ogłosiły cenniki za stacjonarne studiowanie drugiego kierunku. Będzie on płatny od rozpoczynającego się w październiku nowego roku akademickiego, ponieważ wchodzą w życie przepisy, przeforsowane przez Barbarę Kudrycką, minister nauki i szkolnictwa wyższego. Nowych opłat unikną tylko prymusi, którzy nie obniżą lotów przez wszystkie lata studiowania na drugim kierunku.
    Ile kosztuje studiowanie drugiego kierunku na uniwersytecie i politechnice?

    ©Tomasz Bolt/Polskapresse

    Dodatkowego wydatku nie muszą obawiać się studenci, którzy już zdążyli zacząć drugi kierunek. Liczba studiujących dwa kierunki zależy od charakteru uczelni. Dotąd na uniwersytetach ten odsetek wynosił zwykle około 6 proc., ale np. Politechnika Łódzka informuje o tylko procencie dwukierunkowców (171 studentów na 16 tysięcy osób, uczących się w trybie stacjonarnym).

    Przepis o opłacie obejmuje starających się o drugi kierunek we właśnie kończonych rekrutacjach. Jednak jeśli tacy kandydaci dostaną się na kolejne studia, do zakończenia ich pierwszego roku nie muszą przejmować się wydatkami.

    Kryzysowy może okazać się moment po pierwszej sesji letniej. Wtedy 90 proc. studiujących na dwóch kierunkach dowie się, że musi zapłacić i za pierwszy, i za drugi rok dodatkowych studiów. Jedyny sposób, aby ominąć kumulację wydatków, to znaleźć się wśród uprawnionych do stypendium rektora (na drugim kierunku, wyniki z pierwszego nie mają znaczenia). Wtedy opłata zostanie darowana.

    Jednak władze łódzkich uczelni orientują się, że kumulacja, wynikająca z przepisów, może przekroczyć możliwości studenckiej kieszeni. Dlatego UŁ będzie wymagał wniesienia opłaty za pierwszy rok dodatkowych studiów do końca ich trzeciego semestru. Opłata za drugi rok zostanie rozłożona na siedem rat, a do końca trzeciego semestru należy wnieść trzy.

    Podobny system przygotowała politechnika. Na PŁ za pierwszy rok dodatkowych studiów student ma zapłacić w ciągu dwóch miesięcy od jego ukończenia, zaś za drugi rok potem - w dwóch ratach.

    MNiSW precyzuje, że skreślenie z listy studentów po pierwszym roku wcale nie uratuje studenta przed opłatą za dwa semestry oblanych studiów. Po ukończeniu drugiego roku student płaci za trzeci - chyba że trafił na listę stypendystów. I tak przez kolejne lata do ukończenia dodatkowych studiów.

    Bardzo prosty system wyliczania kosztów dodatkowego studiowania opracowała Politechnika Łódzka. Do zaliczenia semestru potrzeba 30 punktów w tzw. skali ECTS. PŁ przyjęła, że punkt kosztuje 55 zł. Za semestr student drugiego kierunku zapłaci więc 1.650 zł, chyba że wykładowca zaliczy mu punkty z podobnych zajęć na pierwszym kierunku, przepisując je na drugi.

    - Inaczej jest tylko na studiach w ramach Centrum Kształcenia Międzynarodowego, gdzie punkt kosztuje 80 zł - mówi Ewa Chojnacka, rzecznik Politechniki Łódzkiej.

    Na Uniwersytecie Łódzkim wysokość opłat jest bardziej zróżnicowana. Wiele kierunków studiowanych jako drugie ma opłatę równą połowie nauki w trybie niestacjonarnym. Często zdarzają się różnice kilkusetzłotowe na korzyść "drugokierunkowców" w stosunku do studentów niestacjonarnych. Wyjątkiem jest Wydział Matematyki i Informatyki.

    - Jednak w większości niższe opłaty wynikają z chęci promowania studiowania drugiego kierunku - mówi Tomasz Boruszczak, rzecznik UŁ. Tłumaczy, że uczelnia nie zamierza stawiać wysokich barier dla zdecydowanych na zwiększanie swoich kwalifikacji - a ponieważ często są to studenci wyróżniający się w swoich grupach, duża część z nich znajdzie się na listach stypendystów.

    - Niższe opłaty wynikają również z faktu, że dla przyjmowanych na drugi kierunek studiów stacjonarnych nie tworzy się nowych grup, dołączają do tych, które i tak by powstały - mówi Boruszczak.

    W ramce obok zestawiliśmy koszty kształcenia się na wybranych kierunkach pierwszego stopnia i jednolitych magisterskich - na podstawie obowiązujących zarządzeń rektora UŁ (za pierwszy rok). Niezwykle ambitni studenci muszą pamiętać, że opłaty za trzeci i kolejne kierunki obowiązują zawsze i znalezienie się wśród 10 proc. najlepszych w grupie nie uprawnia do zwolnienia.

    Powodem tej części reform Barbary Kudryckiej było jej przekonanie, że dwukierunkowcy i multikierunkowcy zbyt często blokują zbyt wiele bezpłatnych miejsc, które mogłyby przypaść kandydatom ze słabszym wynikiem na maturze, wynikający np. z gorszej sytuacji materialnej.

    Opłaty za wybrane kierunki na UŁ

    kierunekstudiowany niestacjonarniestudiowany jako drugi kierunek
    biotechnologia5.500 zł5.500 zł
    mikrobiologia5.500 zł5.500 zł
    prawo5.100 zł4.500 zł
    turystyka i rekreacja4.200 zł4.200 zł
    psychologia4.000 zł3.600 zł
    biologia4.500 zł3.800 zł
    chemia3.600 zł3.500 zł
    pedagogika3.600 zł3.200 zł
    administracja4.200 zł3.000 zł
    polityka społeczna4.200 zł3.000 zł
    matematyka3.000 zł3.100 zł
    filologia angielska4.800 zł2.500 zł
    politologia4.240 zł2.000 zł
    dziennikarstwo4.000 zł2.000 zł
    zarządzanie4.000 zł2.000 zł
    socjologia3.800 zł1.960 zł
    ekonomia3.800 zł1.960 zł
    historia2.700 zł1.200 zł
    etnologia2.700 zł 1.200 zł

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (11)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie jestem inzynierem

    pawian (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 7

    teraz pomyślcie sobie o tych wszystkich osobach na politechnikach studiują budowę maszyn, budownictwo i inne bardzo techniczne kierunki problem w tym że oni nie są w temacie to że zaliczasz...rozwiń całość

    teraz pomyślcie sobie o tych wszystkich osobach na politechnikach studiują budowę maszyn, budownictwo i inne bardzo techniczne kierunki problem w tym że oni nie są w temacie to że zaliczasz "egzaminy" i co z tego oni nawet nie wiedzą po co mają takie przedmioty jakie mają, jak w przyszłej pracy mogą sie przydać bo nie pojmują co studiują, zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie jestes inzynierem

    buhaj (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 19

    Nauka pamięciowa to chleb powszedni na polskich uczelniach. Śmiejemy się z poziomu kształcenia na zachodnich uczelniach, tylko że tamtejsi absolwenci są wyspecjalizowani w danej dziedzinie. A u nas...rozwiń całość

    Nauka pamięciowa to chleb powszedni na polskich uczelniach. Śmiejemy się z poziomu kształcenia na zachodnich uczelniach, tylko że tamtejsi absolwenci są wyspecjalizowani w danej dziedzinie. A u nas mamy masę magistrów, którzy wiedzą o wszystkim, czyli o niczym.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    teraz to parodia a nie studia

    kocio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 21 / 7

    ostatnio posprzeczałam się z koleżanką, która zdawała na geografię. Upierala się, że ocean jest slodkowodny...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie mam pytań

    buhaj (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 23

    Ostatnio moja znajoma z 5. roku zarządzania nie wiedziała, co znaczy "Quo vadis?" Ja za to nie mam pytań, jeśli to są przyszli magistrowie.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pssssst

    kakus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Nie mam zielonego pojęcia co ma wspólnego zarządzanie z łaciną lub lekturą z gim, może mnie oświecisz?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To są studia?

    buhaj (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 11

    Ostatnio u mnie w akademiku jakaś dziewczyna tłumaczyła kolesiowi z matematyki, że 2/3 to więcej niż 1/2. To by było na tyle.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    lodzkie studia

    TomAnonym (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 15

    Studia w polsce to wylacznie maszyna do produkowania ludzi z papierkami a nie do produkowania ekspertow. Idioci ktorzy wykuja na pamiec dla nich samych niezrozumialych regul ida na przod, a ludzie...rozwiń całość

    Studia w polsce to wylacznie maszyna do produkowania ludzi z papierkami a nie do produkowania ekspertow. Idioci ktorzy wykuja na pamiec dla nich samych niezrozumialych regul ida na przod, a ludzie z zainteresowaniami, kreatywni oraz posiadajacy mozliwosci sa niszczeni. Wiekszosc wykladowcow, glownie magistrow i doktorow to ludzie, ktorzy w kraju z normalnym systemem szkolnictwa nawet podstawowki by nie skonczyli. Poprostu widac ich nieprofesjonalizm. Oczywiscie sa tez wyjatki. Wogule caly system edukacji nadaje sie wylacznie na smietnik. Dajmy na przyklad kierunki filologiczne...przeciez by mowic jezykiem obcym, nie koniecznie trzeba skonczyc, a nawet pojsc na studia filologiczne. Powiem wiecej- czas ktory taka osoba spedzila by na takich studiach bylby czasem straconym. Duzo wiecej bylaby sie w stanie nauczyc samemu. Ale oczywiscie kogo firmy zatrudniajace osoby z jezykami wezma najpierw pod uwage - oczywiscie takich przetartych przez system, nie bojmy sie uzyc tego slowa - IDIOTÓW po studiach. A kto powiedzial ze osoba nie po studiach filologicznych mowi gorszym jezykiem obcym niz absolwent uniwersytetu? Kto tak do cholery powiedzial? Uwazam wiec ze placenie jakiekolwiek tej bandzie zlodzieji jaka sa polskie wyzsze uczelnie/uniwersytety to skandal. Nauka powinna miec charakter indywidualny i ksztaltowac indywidua. Tym czasem sprowadza wszystkich do jednego nedznego poziomu. Moj kuzyn ktory nie skonczyl zadnych studiow ma duzo wiecej klijentow na korepetycje jak uczaca tego samego jezyka absolwentka filologii na uniwersytecie. No to jak to jest??!! Odpowiedz pozostawiam Panstwu. Chche tylko powiedziec ze studia w polsce nawet darmowe nadaja sie tylko na smietnik. pozdrawiamzwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    re:

    123 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 19

    Przykro mi, ze rozczaruję, ale filologia akademicka to nie jest kurs lepszego posługiwania się językiem obcym.
    Pozdrawiam.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    TomAnonym

    studia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 18

    Tak ale firma ktora ma zamiar przyjac do pracy nowych ludzi na stanowisko z jakims jezykiem obcym np. angielskim majac do wyboru pracownika bez studiow filolog. a ze studiami, wybierze tego...rozwiń całość

    Tak ale firma ktora ma zamiar przyjac do pracy nowych ludzi na stanowisko z jakims jezykiem obcym np. angielskim majac do wyboru pracownika bez studiow filolog. a ze studiami, wybierze tego pierwszego. A dlaczego to niby ten bez studiow mAa bydz odrazu spisany na straty juz na starcie? mimo ze bydz moze jest lepszy jezykowo. Co z reguly zreszta w rzeczywistosci czesto ma miejsce. O to mi chodzilo, to mi przykro ze nie jestes w stanie zrozumiec prostych rzeczy.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    re2

    123 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 17

    Pewnie dlatego, ze wiekszosc ludzi, która ukonczyla studia wyzsze nie jest pieniaczami wyzywającymi otoczenie od idiotów i z takimi milej się współpracuje ;)


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    TomAnonym

    studia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 8

    widze ze zaliczasz sie do tej grupy osob ktora uwaza ze nie istotne sa kwalifikacje tylko papierek. Daltego w polsce jest tak jak jest. Zycze milego dnia

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo