Konflikt wokół Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi. Prezes nie wpuści radnych sejmiku do siedziby WFOŚiGW

Marcin Darda
Marcin Darda
archiwum Polska Press
Udostępnij:
Kolejna odsłona konfliktu wokół Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi. Szef komisji rolnictwa w sejmiku radny Dariusz Szpakowski (klub PSL) chciał zabrać komisję na wyjazdowe posiedzenie do WFOŚiGW. Prezes Funduszu odpowiada, że „nie udostępnia pomieszczeń osobom trzecim”.

Pomysł wyjazdowego posiedzenia komisji rolnictwa i ochrony środowiska w siedzibie Funduszu to efekt rozluźnienia więzów między tą instytucją i sejmikiem. Po tym, jak wiosną 2017 r. sejmowa większość PiS uchwaliła zmiany w ustawie o WFOŚiGW, marszałek województwa i jego zastępcy mogą tylko zatwierdzać (bądź nie) kandydatów do zarządu Funduszu przedstawionych przez radę nadzorczą, ale nie mogą już wskazywać własnych kandydatów. Teraz to kompetencja rady nadzorczej, a większość w niej mają przedstawiciele wojewody, ministra środowiska i szefa Narodowego FOŚiGW. Sęk w tym, że zarząd województwa (marszałek i zastępcy) to politycy PO i PSL, zaś wojewoda i minister są z nadania PiS. We wrześniu 2017 r. odwołano zarząd WFOŚiGW, w którym czterech na pięciu członków było politykami PO i PSL. Od tamtej pory pomniejszonym zarządem łódzkiego Funduszu kieruje Wojciech Miedzianowski, polityk PiS. A między koalicją PO-PSL, wojewodą i prezesem trwa podjazdowa wojna o wpływy w tej instytucji. A jest o co walczyć, bo jej budżet wynosi 300 mln zł, a miejsc pracy jest blisko sto.

Wyjazdowe posiedzenie komisji sejmiku miało się odbyć 21 lutego. Miało dotyczyć m.in. wykonania planu finansowego WFOŚiGW za 2017 r., nowych zasad udzielania dotacji oraz zmian organizacyjnych w instytucji. Ale posiedzenie się nie odbędzie.

Prezes Miedzianowski w korespondencji z przewodniczącym Szpakowskim zaznaczył, że nie ustalono z nim terminu. Ponadto podkreślił, że Fundusz nie jest jednostką organizacyjną samorządu, a zaproponowana tematyka posiedzenia „wykracza poza kompetencje sejmiku”. Prezes Funduszu dodał także, że sprawozdanie finansowe otrzyma w terminie rada nadzorcza i zarząd województwa, poza tym zostanie ono opublikowane w dzienniku urzędowym województwa.

Dariusz Klimczak (PSL), członek komisji rolnictwa i wicemarszałek województwa, twierdzi, że prezes Miedzianowski zachowuje się tak, jakby Fundusz był jego prywatną własnością.

- Mógł zaproponować inny termin, a zamiast tego poucza radnych - mówi Klimczak. - Skoro to zarząd województwa powołuje prezesa WFOŚiGW i jego zastępcę, a także zatwierdza jego sprawozdanie roczne, a sejmik wybiera wiceprzewodniczącego rady nadzorczej, to mamy prawo udać się tam z wizytą.

Sejmik i jego komisje bywały już na wyjazdowych posiedzeniach w instytucjach, których sejmik nie nadzoruje, jak poligon pożarniczy w Sieradzu i Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi.

ZOBACZ |Wydarzenia minionego tygodnia w Łódzkiem

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
pis
Na Cyprze też byli na wyjazdowej komisji działacze partyjni z PSL :)
P
Patriota
Jak braciszka - "menedzera' hehehe
G
Gość
Jak nie sprzedają kraju, grabią naród i uwłaszczają się na majątku suwerena to bawią się w podchody. A robotnik haruje i płaci . Sam tego chciał, to i dostał.
Przejdź na stronę główną Dziennik Łódzki
Dodaj ogłoszenie