Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Koronawirus. Centra handlowe tracą klientów, mieszkańcy regionu boją się robić zakupy. Wszystko przez wzrost liczby zachorowań

Alicja Zboińska
Alicja Zboińska
Mniej klientów i skromniejsze wydatki - tak wyglądają zakupy w czasach pandemii koronawirusa. Właściciele centrów handlowych nerwowo obserwują rosnącą liczbę zachorowań. Niepomyślne wieści płyną także z łódzkich centrów handlowych.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE
Mniej klientów i skromniejsze wydatki - tak wyglądają zakupy w czasach pandemii koronawirusa. Właściciele centrów handlowych nerwowo obserwują rosnącą liczbę zachorowań. Niepomyślne wieści płyną także z łódzkich centrów handlowych.CZYTAJ DALEJ NA NASTĘPNYM SLAJDZIE Archiwum PP/Materiały prasowe
Mniej klientów i skromniejsze wydatki - tak wyglądają zakupy w czasach pandemii koronawirusa. Właściciele centrów handlowych nerwowo obserwują rosnącą liczbę zachorowań. Niepomyślne wieści płyną także z łódzkich centrów handlowych.

Z podsumowania firm zrzeszonych w Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług wynika, że jesienne uderzenie pandemii powoduje ponowny znaczący spadek w liczbie odwiedzin i poziomie dokonywanych zakupów w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Jego przedstawiciele podkreślają, że spadają statystyki odwiedzin sklepów nie tylko w stosunku do okresu sprzed pandemii ale również przy porównaniu ostatnich miesięcy. We wrześniu liczba klientów w centrach handlowych spadła o 30 proc. w porównaniu do września ubiegłego roku, zaś w pierwszych dwóch tygodniach października o 37 proc. (w porównaniu do października 2019). Spadek sprzedaży we wrześniu 2020 (w porównaniu z wrześniem 2019) wyniósł 20 proc., zaś w pierwszych dwóch tygodniach października 24 proc.

Także w łódzkich centrach handlowych trudno o powody do radości. W Manufakturze w ciągu roku liczba klientów spadła o jedną piątą.

- We wrześniu osiągnęliśmy 80 proc. odwiedzalności z września 2019 - mówi Monika Długosz Łempicka, dyrektor marketingu centrum przy ul. Karskiego. - Tendencja jest wzrostowa, ale oczywiście trzeba mieć na uwadze dynamiczną sytuację związaną z pandemią. Manufaktura jest nie tylko obiektem handlowo-rozrywkowym, ale także jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych w Łodzi i regionie. Zmniejszenie ruchu turystycznego wpływa również na frekwencję naszego obiektu. W zeszłym roku zanotowaliśmy 800 tys. unikalnych logowań do naszego wi-fi z sieci zagranicznych, co pomaga nam oszacować liczbę turystów z zagranicy odwiedzających Manufakturę. W tym roku będzie ich z pewnością ich mniej, podobnie z tzw. turystyką biznesową, czy nawet wycieczkami szkolnymi.

W Galerii Łódzkiej również odczuwają ograniczenia związane z pandemią.

- Z analizy rynku wynika, że w czasie zaostrzonego reżimu sanitarnego zmieniły się nawyki zakupowe - mówi Beata Stefańska, dyrektor Galerii Łódzkiej. - Klienci kupują rozważniej, mając na uwadze nie tylko cenę ale i jakość produktu. Nie oznacza to jednak, że nabywcy stracili apetyt na nowości. Trzeba jednak przyznać, że osiągnięcie poziomu 10 tys. przypadków zachorowań dziennie, miało zauważalny wpływ na statystyki odwiedzalności. „Druga fala” sprawiła, że konsumenci nie tylko obawiają się o bezpieczeństwo finansowe, uważniej wydając pieniądze, ale również unikają przebywania w miejscach o dużych skupiskach.

Zdaniem Beaty Stefańskiej dla handlu kluczowe będą dwa okresy: czarny piątek oraz święta. Co roku w tym czasie zakupy rosną. Niebawem okaże się, czy koronawirus miał na nie wpływ.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wskaźnik Bogactwa Narodów, wiemy gdzie jest Polska

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dzienniklodzki.pl Dziennik Łódzki