- Poczta będzie wykonywała usługi odczytowe na terenie zakładów w: Szczecinie, Koszalinie, Kaliszu, Mińsku Mazowieckim, Łodzi, Białymstoku, a także oddziału w Warszawie - mówi Aleksandra Baldys, rzecznik Polskiej Spółki Gazownictwa, która jest dystrybutorem gazu. - Trzeba pamiętać, że oddział spółki zajmuje teren większy niż tylko główne miasto rejonu. Jeśli klient będzie miał zastrzeżenia, to reklamację od klienta przekażemy do Poczty Polskiej, by sprawdziła, czy nie ma pomyłek w odczycie.
- Skończy się na tym, że będziemy mieć więcej pracy, a pensje nawet nie drgną - odpowiada jeden z łódzkich listonoszy. - I tak mamy już mnóstwo obowiązków, a dochodzi kolejny, który kompletnie nie jest związany z naszą pracą. Poczta chce zarabiać, ale dlaczego naszym kosztem?
Przedstawiciele władz Poczty Polskiej tłumaczą, że skoro spada liczba przesyłek tradycyjnych, to instytucja musi wchodzić w nowe obszary biznesowe. - Posiadamy wszelkie atuty i potencjał, aby realizować tego typu usługi. Wygrane niedawno przetargi, o wartości 4 mln zł, pozwolą Poczcie świadczyć usługę na rzecz klientów Polskiej Spółki Gazownictwa oddziałów w Poznaniu i w Warszawie - zaznacza Zbigniew Baranowski, rzecznik Poczty Polskiej.
Dla odbiorców gazu, nic się nie zmienia. Listonosze mają dokonywać odczytów w tych samych terminach i w taki sam sposób, jak robili to dotychczasowi inkasenci. Mieszkańcy mają też otrzymywać rachunki tak jak do tej pory.
Poczta Polska w każdym rejonie, w którym listonosze dokonują odczytów wskazań gazomierzy, wyznaczyła koordynatora, który ma wspierać doręczycieli. Odczyty są robione przez listonoszy w godzinach pracy, także przy okazji wręczania listów poleconych lub innych przesyłek.
Przedstawiciele Poczty nie komentują wprost kwestii wynagrodzenia listonoszy wykonujących dodatkową usługę. Zbigniew Baranowski zaznacza tylko, że za czynności wykonywane w godzinach pracy otrzymują należne wynagrodzenie, a za zaangażowanie mogą otrzymać premię.
Zadowolenia władz Poczty Polskiej nie podzielają związkowcy. Paweł Jędrzejewski z NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej w Łodzi zauważa, że firma decyduje się świadczyć nowe usługi, tymczasem listonosze są zwalniani.
- Informacja o odczytach gazomierzy przelała czarę goryczy - mówi Paweł Jędrzejewski. - Toczą się rozmowy z zarządem, jeśli nie dojdziemy do porozumienia, nie wykluczamy strajku.
Poczta Polska w całym kraju zatrudnia ok. 25 tys. doręczycieli. Instytucja nie podaje liczby pracowników w naszym regionie. Pracę ma stracić do 10 proc. załóg poszczególnych oddziałów pocztowych.
Alicja Zboińska
Strefa Biznesu: Polska istotnym graczem w sektorze offshore
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?