18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Łódź: mniej za przedszkole?

Jolanta Sobczyńska
Radna SLD Małgorzata Niewiadomska-Cudak chce zmniejszyć opłaty za przedszkola w Łodzi.
Radna SLD Małgorzata Niewiadomska-Cudak chce zmniejszyć opłaty za przedszkola w Łodzi. Artur Kostkowski
Radna SLD Małgorzata Niewiadomska-Cudak przygotowała projekt uchwały, która zmniejsza opłaty za przedszkole. Dziś godzina pobytu dziecka w łódzkim przedszkolu ponad podstawę programową (ponad 5 godzin) kosztuje 2,08 zł.

Radna Niewiadomska-Cudak zaproponowała stawkę 1,50 zł za godzinę pobytu dziecka.

- Dziś minimalna płaca w Polsce wynosi 1.386 zł - mówi radna SLD. - Od stycznia rośnie do 1.500 zł. To oznacza, że dzisiejsza stawka 2,08 zł wzrośnie do 2,25 zł. Już dziś 25 procent rodziców, która deklarowała, że będzie zostawiała dziecko w przedszkolu ponad podstawę programową i tak zabiera pociechy po 5 godzinach! To powoduje spadek wpływów do budżetu miasta o około miliona złotych miesięcznie.

Komisja edukacji Rady Miejskiej poparła wniosek radnej. Ale już komisja finansów uznała, że miasto nie może pozwolić sobie na takie obniżenie wpływów do budżetu. Propozycji radnej nie poparł też wiceprezydent Łodzi zajmujący się edukacją, Krzysztof Piątkowski.

Większość radnych nie poparła jednak wniosku radnej Niewiadomskiej-Cudak.

Radna Małgorzata Niewiadomska-Cudak przekonywała, że wysokie czesne oznacza straty. Łodzianie zabierają dzieci z przedszkoli i miasto w przyszłym roku stracić może nawet 1 mln zł. A to - jej zdaniem - wymusi konieczność zwolnienia 130 pracowników przedszkoli.

- To tak, jakby zwolnić po jednej osobie w każdym miejskim przedszkolu - tłumaczyła radna.

ŁÓDŹ CHCE SPRZEDAĆ DŁUGI LOKATORÓW

CZYTAJ WIĘCEJ:

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zainteresowany

Deklarowany czas także nic nie da. Rodzic może zadeklarować 8 godzin, a po pięciu zabierać dziecko z przedszkola. Rodzice już deklarowali, że będą posyłać dzieci do przedszkola na dłużej i się wycofali. Nie można od rodziców pobierać kar administracyjnych, bo to jest niezgodne z prawem, co orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny. Więc należy szukać innych rozwiązań. Wydział Edukacji twierdzi, że przy obecnej sytuacji 130 nauczycieli może stracić pracę. Podtrzymywanie obecnej sytuacji grozi katastrofą dla przedszkoli.

Z
Zainteresowany

Deklarowany czas także nic nie da. Rodzic może zadeklarować 8 godzin, a po pięciu zabierać dziecko z przedszkola. Rodzice już deklarowali, że będą posyłać dzieci do przedszkola na dłużej i się wycofali. Nie można od rodziców pobierać kar administracyjnych, bo to jest niezgodne z prawem, co orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny. Więc należy szukać innych rozwiązań. Wydział Edukacji twierdzi, że przy obecnej sytuacji 130 nauczycieli może stracić pracę. Podtrzymywanie obecnej sytuacji grozi katastrofą dla przedszkoli.

3m

bo w tym przypadku nie chodzi o pieniądze. Teraz rodzice płacą mniej za przedszkola niż przed zmianami, a tu chyba chodzi o zwykłe cwaniactwo i dążenie do tego by nie zapłacić nic za przedszkole.
Rozliczenia powinny być dokonywane na podstawie deklarowanego czasu pobytu a nie rzeczywistego, bo jak ktoś deklaruje 8 godzin pobytu, bo to podnosi szanse dziecka na dostanie się do przedszkola, to to przedszkole musi zapewnić obsadę na 8 godzin. A jak rodzić się później rozmyśli to kto ma za tę obsadę płacić. Nauczmy się odpowiadać za swoje decyzje.

Dodaj ogłoszenie