Łódź: Nieznana kobieta spłonęła na chodniku

Wiesław Pierzchała
Strażacy zostali wezwani do pożaru śmieci
Strażacy zostali wezwani do pożaru śmieci Krzysztof Szymczak/archiwum
Udostępnij:
Są już wstępne wyniki sekcji zwłok nieznanej kobiety, której spalone ciało znaleźli strażacy w poniedziałek o godz. 4.30 na chodniku przed bramą kamienicy przy ul. Mazurskiej w Łodzi na Górnej.

- Okazało się, że kobieta zmarła w wyniku obrażeń termicznych, czyli wskutek pożaru - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Niestety, nadal nie udało się ustalić tożsamości ofiary. Nawet jeśli miała przy sobie dokumenty, to i tak spłonęły one w pożarze.

Wyniki sekcji oznaczają, że kobieta nie została uduszona, zastrzelona lub zabita nożem. Nie było też sytuacji, że zginęła w innym miejscu, a jej ciało podrzucono na chodnik i podpalono.

Pożar na poboczu ulicy spostrzegła mieszkanka pobliskiego bloku, która zaalarmowała oficera dyżurnego strażaków, a ten skierował na ul. Mazurską jeden wóz z 6-osobową załogą. Jak nas wtedy poinformował kapitan Adam Antczak, rzecznik prasowy komendanta miejskiego PSP w Łodzi, strażacy zaczęli gasić pożar śmieci leżących na poboczu. Płomienie sięgały do półtora metra wysokości. Podczas gaszenia strażacy zauważyli spalone i częściowo zwęglone ciało kobiety.

Wezwany lekarz stwierdził zgon. Nie potrafił on określić przyczyny śmierci, dlatego ciało - na polecenie prowadzącej śledztwo w tej sprawie Prokuratury Rejonowej Łódź - Górna - skierowano do Zakładu Medycyny Sądowej w Łodzi. Tam odbyła się sekcja.

W miejscu zdarzenia znaleziono niedopałki papierosów i butelkę po wódce. Może to oznaczać, że odbywała się tam impreza pod chmurką, być może z udziałem bezdomnych.

ZOBACZ: Kobieta zginęła w pożarze śmieci [AKTUALIZACJA]

Zapisz się do newslettera

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kot
te płomienie pewnie były nie 1,5 metra tylko 15 metrów bo bloki są dopiero za kilińskiego i to stojące szczytem do owego miejsca na mazurskiej
d
denaturat
nachlana była !
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Łódź: Nieznana kobieta spłonęła na chodniku
o
okonek
nie myslec
B
BettyMegami
Nie wiem co o tym myśleć...
Dodaj ogłoszenie