Łódź: Sokołowicz o skrzyżowaniu Piotrkowskiej, Zielonej i Narutowicza

ate
Jakub Pokora
W zeszłą środę publikowaliśmy list naszego Czytelnika, w którym pytał o los najbardziej charakterystycznego skrzyżowania w Łodzi - styku ul. Zielonej, Piotrkowskiej i Narutowicza. Dzisiaj zamieszczamy odpowiedź Mariusza Sokołowicza z Oddziału Obsługi Piotrkowskiej UMŁ.

Odpowiedź dla Pana Mirosława Borusiewicza

Dziękując za list, w którym wyraża Pan troskę o dobro miasta, pragnę zaznaczyć, iż zgodnie z zapisami ''Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Łodzi'', przyjętego uchwałą Nr XCIX/1826/10 Rady Miejskiej w Łodzi z dnia 27 października 2010 r., nieruchomości zlokalizowane w narożnikach ulic: Piotrkowskiej i Zielonej oraz Piotrkowskiej i Narutowicza należą do obszaru zabudowy wielofunkcyjnej o charakterze wielkomiejskim z uwagi na szczególną rolę tego obszaru dla tożsamości miasta i jego historycznej osi układu miejskiego.
Należy więc jednoznacznie podkreślić, iż żadna ze wskazanych kamienic nie zostanie wyburzona. Zarząd miasta podjął rzeczowe działania zmierzające do przywrócenia odpowiednich standardów estetycznych i funkcjonalnych ww. nieruchomości.
Ten kierunek działań dodatkowo potwierdzają zapisy konkursu zorganizowanego przez Urząd Miasta Łodzi ''Wielkomiejska Piotrkowska'', który został rozstrzygnięty w minionym roku. Jego efekty zostaną więc wykorzystane w tworzeniu planów miejscowych dla ulicy Piotrkowskiej.
W toku kolejno podejmowanych działań, kamienica znajdująca się w narożniku ulic: Piotrkowskiej i Zielonej, zgodnie z Uchwałą NR VII/75/11 Rady Miejskiej W Łodzi z dnia 16 lutego 2011 r. w sprawie wyrażenia zgody na sprzedaż w drodze przetargu nieruchomości położonej w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 47 i ul. Zielonej 2A, zostanie przeznaczona do sprzedaży po podpisaniu przez Prezydent Miasta Łodzi stosownego zarządzenia.
Przyszły nabywca będzie zobowiązany do przeprowadzenia prac rekonstrukcyjnych, konserwatorskich i remontowych zgodnie z wytycznymi oraz po uzgodnieniu i zaakceptowaniu odpowiednich dokumentacji przez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
Kamienica, stanowiąca własność gminną, znajdująca się przy skrzyżowaniu ulic: Piotrkowskiej i Narutowicza, po przeprowadzeniu prac remontowych zostanie przeznaczona na działalność mającą na celu poprawę jakości przestrzeni ul. Piotrkowskiej i sąsiednich kwartałów, zgodnie z zapisami ''Strategii rozwoju ulicy Piotrkowskiej w Łodzi na lata 2009-2020''.
Mariusza Sokołowicza, szef zespołu ds. ulicy Piotrkowskiej działającego przy UMŁ

PRZECZYTAJ LIST NASZEGO CZYTELNIKA: List Mirosława Borusiewicza w sprawie szkrzyżowania

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ł
łodziak
A co dalej z piotrkowską 58?
O
Obserwator
I oto mamy kolejny "zachwycający" popis urzędniczego podejścia do kwestii wyglądu miasta.
Był list otwarty zatroskanego mieszkańca Łodzi, jest w istocie idiotyczna odpowiedź urzędnika.
Nie obarczam tą oceną samego autora opdpowiedzi. Problem leży gdzie indziej, a mianowicie w lekceważeniu zatroskania mieszkańców wyglądem centrum miasta. Tak, lekceważeniu, bo taka odpowiedź nie wskazuje na kreatywne myślenie a raczej na odbębnienie tematu.

Cóż nam po wykładni, która mówi, ze miasto sprzeda kamienicę? komu? Kiedy? Za ile? Z jaką gwarancją, że kolejna posesja, podobnie jak ta róg Zielonej i Gdańskiej, nie będzie dalej straszyć ślepymi oknami, odpadającym tynkiem, liszajami grzyba i potwornym brudem. Wygląda bowiem na to, że wypełnianie zobowiązań nabywcy do przeprowadzenia prac rekonstrukcyjnych, konserwatorskich i remontowych sprowadza się do bezkarnego trzymania w centrum kolejnych niszczejących"zabytkowych" potworów architektonicznych, tyle, że zabandażowanych w ropiejące szmaty. Tak, proszę spojrzeć jak fruwają na wietrze przyczepione do kamienicy!

Szanowni urzędnicy, szanowna pani prezydent! Sprzedajecie co i rusz jakiś kawałek Łodzi, jakieś posesje, kamienice i nic z tego dla urody i estetyki miasta nie wynika. Czas najwyższy , aby zamiast zastępczej "kreatywnej polityki" zagmatwanej w słowa studium, plan, wielkomiejska Piotrkowska podjąć się wysiłku stworzenia programu rewitalizacji, który nie będzie się koncentrował wyłącznie na ulicach Nawrot i Sienkiewicza. To nie te ulice są historyczną wizytówką miasta!
Co z programem Jessica? Co z mądrym strategicznym planowaniem? Co ze strategią rozwoju miasta, która wskaże priorytety uwzględniające pragnienie łodzian do życia w mieście zadbanym i schludnym?

A co z ulicą Zieloną na dalszym jej odcinku? Polecam spacer od Piotrkowskiej do Żeligowskiego. Dramat! Wstyd! Szok!
cdn

Czy na pytanie o losy tej ulicy urzędnicy odpowiedzą równie zręcznie? Traktując przy tym łodzian jak mądrych inaczej?
Ech! Brak słów. Szkoda naszej Łodzi.
p
popieram!
Popieram misiornego! Urzędnik powinien się pokajać, przeprosić za to co napisał, napisać jeszcze raz i jeszcze raz przeprosić. Przecież tego się zrozumieć nie da! Coś o jakichś uchwałach, o sprzedawaniu - masło maślane.

Chodź misiorny, napiszemy list - i niech odpiszą do dzisiaj, do 23:30. Przecież Sokołowicz powinien nadal pracować a nie już się lenić za nasze pieniądze.
m
misiorny
Streszczając dość upiorny pod względem stylistyki i komunikatywności list Urzędnika UMŁ do Czytelnika DŁ można byłoby napisać:
„Dziękując za list informujemy uprzejmie , ze kamienica nie zostanie zburzona, tylko sprzedana, więc nic jej się nie stanie.
Z poważaniem…, szacuneczek….itd.”
No, ale podejrzewam, że list rodził się w czasie służbowym - a nie prywatnym - p. Urzędnika.
Dodaj ogłoszenie