Marsz głodowy Piotrkowską

    Marsz głodowy Piotrkowską

    Anna Gronczewska

    Dziennik Łódzki

    Aktualizacja:

    Dziennik Łódzki

    30 lipca 1981 roku przed Urzędem Miasta Łodzi przemaszerowały kobiety domagające się poprawy warunków życia.
    Co zapamiętaliśmy z czasów pierwszej ''Solidarności''? Na pewno ''Marsz głodowy''. Tysiące łódzkich włókniarek przechodzących ul. Piotrkowską koło Urzędu Miasta, żądających chleba i lepszego życia. Do historii wszedł też strajk okupacyjny łódzkich studentów, podobno najdłuższy w Europie. Dzięki niemu zarejestrowano Niezależne Zrzeszenie Studentów. Niektórzy będą też pamiętać walkę o przywrócenie do pracy zwolnionych pracowników szpitala MSW.

    Pierwsze tygodnie po powstaniu ''Solidarności'' to był w Łodzi głównie czas przeznaczony na sprawy organizacyjne. W zakładach tworzyły się komitety założycielskie związku. Na fali sierpniowych emocji ludzie składali legitymacje Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, masowo zapisywali się do ''Solidarności''. Na czele Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego stał Andrzej Słowik, a w skład prezydium wchodzili m.in. Grzegorz Palka i Jerzy Kropiwnicki.

    Łódzka ''Solidarność'' rozpoczęła też rozmowy z władzami miasta na temat lokalu, w którym swoją siedzibę miałby związek. Prezydentem miasta od dwóch lat był Józef Niewiadomski. Na czele Komitetu Łódzkiego PZPR jeszcze w październiku stał Bolesław Koperski, ale w listopadzie 1980 roku zmienił go Tadeusz Czechowicz.

    Praca w łódzkich zakładach trwała normalnie. Pierwszy strajk po sierpniu miał miejsce 3 października. Zastrajkowała na godzinę MPK.

    - Był to strajk prowadzony przez MPK w imieniu wszystkich łódzkich zakładów- wyjaśnia Leszek Próchniak, historyk z łódzkiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. - Wiązał się z problemami, które powstały w skali ogólnopolskiej, a dotyczyły rejestracji ''Solidarności''. Mimo wcześniejszych obietnic władza nie była skora do rejestracji związku.

    Przez kraj, także przez Łódź, miała przejść fala strajków, które miały zmusić władzę do dotrzymania danego słowa i rejestracji ''Solidarności''. Ostatecznie w listopadzie statut związku został zarejestrowany i do zapowiedzianej fali strajków nie doszło.

    - W Łodzi stosunki między władzą partyjno-administracyjną a ''Solidarnością'' odbywały się bez wielkich konfliktów - zapewnia Leszek Próchniak.

    Do pierwszego, ogólnopolskiego strajku, doszło w Łodzi w styczniu 1981 roku. I tym razem dotyczył on ogólnych postulatów. Chodziło o wolne soboty. Pierwszy raz łódzkie zakłady zastrajkowały w sobotę, 10 stycznia, a do następnego strajku doszło dwa tygodnie później, 24 stycznia, też w sobotę.

    - Ze strajku wyłączone były między innymi energetyka, szpitale - zaznacza Leszek Próchniak. - W strajku wzięło udział około 90 procent łódzkich zakładów. Część ich pracowników nie przyszła do pracy, w innych pojawili się w fabryce, ale nie pracowali. Władze próbowały umniejszyć rangę tego strajku. Informowały, że tylko nieliczne zakłady strajkowały, co nie było prawdą.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Dzienniku Łódzkim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo